Konfitura wiśniowa z Kałęczowa

Całe, przezroczyste wiśnie zawieszone w gęstym, rubinowym syropie — konfitura wiśniowa z Kałęczewa to przetwór, w którym owoc zachowuje kształt, a nie rozpada się w dżem. Przygotowuje się ją z łutówek, kwaśnych wiśni o ciemnym miąższu, smażonych krótko, ale kilka razy. W lipcu 2017 roku konfitura trafiła na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Całe owoce w rubinowym syropie

W słoiku widać ciemnoczerwone, niemal bordowe wiśnie, które po smażeniu stają się lekko przezroczyste i błyszczące. Syrop jest gęsty, klarowny i ma intensywny rubinowy kolor. W smaku konfitura łączy słodycz z wyraźną kwasowością łutówek, a jej zapach przypomina świeżo zerwane owoce. Dzięki krótkiemu smażeniu wiśnie pozostają sprężyste i nie zamieniają się w jednolitą masę.

Łutówki prosto do wrzącego syropu

Pracę zaczyna się od przygotowania syropu z cukru i niewielkiej ilości wody. Wiśnie dryluje się bezpośrednio nad naczyniem z wrzącym syropem, tak aby sok, który wypływa podczas usuwania pestek, od razu trafiał do garnka. Owoce smaży się krótko, a następnie odstawia, by nasiąkały syropem. Czynność powtarza się kilkakrotnie, czasem przez kilka dni, za każdym razem doprowadzając konfiturę do wrzenia.

Do smażenia używa się tradycyjnych naczyń: miedzianego rondla, mosiężnej miski albo żeliwnego garnka, które równomiernie rozprowadzają ciepło. Konfitura jest gotowa, gdy wiśnie stają się przezroczyste, a kropla syropu położona na talerzyku nie rozlewa się. Gorącą konfiturę przekłada się do słoików i pasteryzuje.

Wieś znana z przetworów

Kałęczew leży w gminie Brzeziny, na skraju Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich, w dolinie rzeki Mrogi. Przydomowe sady z wiśniami, śliwami i jabłoniami od dawna dostarczały tu owoców na przetwory, a wiedza o ich przygotowaniu przechodziła z matki na córkę. Kałęczew jest dziś jedną z miejscowości województwa łódzkiego z największą liczbą produktów na Liście Produktów Tradycyjnych — obok konfitury znalazły się na niej powidła śliwkowe, syrop z czarnego bzu oraz soki jabłkowy, pomidorowy, wiśniowy i śliwkowy.

Konfitura powstaje w niewielkich ilościach, bo zależy od plonów i czasu, jaki można poświęcić na wielokrotne smażenie. Dlatego słoik kałęczewskich wiśni traktowano zawsze jako specjał, a nie codzienny dodatek.

Do czego dodawać konfiturę

  • Do herbaty, zamiast cukru — klasyczny sposób z dawnych domów.
  • Do naleśników, racuchów i placków z jabłkami.
  • Na sernik, do kremów i deserów z bitą śmietaną.
  • Do pieczonej kaczki lub dziczyzny jako kwaśno-słodki dodatek.
  • Do twarożku z miodem na śniadanie.

Wiśnie z konfitury świetnie sprawdzają się także w ciastach drożdżowych i babkach, bo zachowują kształt podczas pieczenia.

Łutówka to najpopularniejsza w Polsce odmiana wiśni do przetworów. Ma ciemny, soczysty miąższ i wyraźnie kwaśny smak, który po połączeniu z cukrem daje głęboki, wytrawny aromat. Owoce zbiera się latem, kiedy są w pełni dojrzałe i łatwo odchodzą od szypułek.

Gdzie spróbować

Wyprawę do Kałęczewa najlepiej zaplanować latem lub jesienią, gdy okolica dolin Mrogi i Mrożycy zachęca do wycieczek rowerowych i pieszych. Konfiturę i inne kałęczewskie przetwory można spotkać na jarmarkach, dożynkach i targach produktów regionalnych w powiecie brzezińskim oraz na wydarzeniach promujących żywność tradycyjną województwa łódzkiego.

Konfitura wiśniowa z Kałęczewa wymaga czasu, wprawy i dobrych owoców. W zamian daje słoik pełen lata, który zimą zamienia zwykłą herbatę w mały rytuał.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też