Perła Urzecza – miód nawłociowy

Świeżo odwirowany ma kolor od jasnożółtego do intensywnie żółtego, a gdy skrystalizuje, wyraźnie jaśnieje i robi się drobnoziarnisty. W smaku jest słodki i wyrazisty, z subtelną kwaśno-gorzkawą, niemal cytrynową nutą. Perła Urzecza, czyli miód nawłociowy z nadwiślańskich terenów południowego Mazowsza, trafiła 11 sierpnia 2017 roku na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Urzecze, kraina nad Wisłą

Urzeczem od dawna nazywano zalewowe tereny po obu brzegach Wisły, między dawnymi ujściami Pilicy i Wilgi. Najprawdopodobniej pierwszymi mieszkańcami tych terenów byli w XVII wieku osadnicy olęderscy, przybysze z północnych regionów ówczesnych Niderlandów. Potrafili zagospodarować nadbrzeżne pustkowia, zakładając osobne osady i wsie. Zajmowali się rolnictwem, sadownictwem, uprawą zbóż, hodowlą zwierząt i pszczelarstwem. Ta mozaika łąk, sadów i nadrzecznych zarośli do dziś sprzyja pszczołom.

Nawłoć, czyli nadwiślańska „mimoza”

Według przekazów najstarszych mieszkańców do wyrobu miodu powszechnie wykorzystywano nawłoć kanadyjską, którą miejscowi nazywali „mimozą”. Ta niepozorna roślina o żółtych kwiatostanach obficie porasta nadwiślańskie tereny i należy do najbardziej miododajnych w Polsce. Rolnicy traktują ją często jak uciążliwy chwast, ale w medycynie ludowej od dawna ceniono ją jako roślinę leczniczą.

Nawłoć kwitnie pod koniec lata, dlatego miód nawłociowy jest praktycznie ostatnim miodem w sezonie. Pszczelarze nie mogą zabrać go w całości, bo część musi zostać w ulach jako zimowy pokarm dla pszczół. Podczas odwirowywania w pasiece unosi się charakterystyczny, kwaskowy zapach, przez który mówi się czasem, że to miód „z cytryną”.

Jak wygląda i smakuje

Miód występuje jako płynna patoka albo skrystalizowany krupiec. Jest lepki i gęsty, a krystalizując, przyjmuje postać ziarnistą. Pakuje się go zwykle w słoiki o pojemności 0,5 lub 0,9 litra. Smak jest wyraźny, ale nie mdły: słodycz równoważy lekka goryczka i kwaskowatość. Dzięki temu dobrze łączy się zarówno z pieczywem, jak i z serami czy herbatą.

Pasieki z rodzinną historią

Obecnie nawłoć rzadziej wykorzystuje się do produkcji miodu niż dawniej, ale w części pasiek na Urzeczu ta tradycja nadal trwa. Od kilkunastu lat tutejsi pszczelarze specjalizują się właśnie w miodzie nawłociowym. Jedną z najbardziej znanych pasiek jest gospodarstwo w Wólce Dworskiej koło Góry Kalwarii, gdzie stoi ponad sto uli warszawskich i poznańskich, a obok nich kilka pokazowych słomianych kószek. Rodzina pszczelarki związana jest z Urzeczem od końca XVII wieku i przez pokolenia trzymała pszczoły. Pasieka prowadzi również lekcje i warsztaty o życiu pszczół, przyrodzie nadwiślańskich łąk i zdrowotnych właściwościach miodu.

Jak go używać w kuchni

  • Na kromce chleba z masłem albo z twarogiem na śniadanie.
  • Do herbaty, dodawany dopiero wtedy, gdy napój lekko przestygnie.
  • Do deski serów, zwłaszcza kozich i dojrzewających.
  • Jako składnik dressingu z musztardą i octem jabłkowym.
  • Do pierników i ciast miodowych zamiast zwykłego miodu wielokwiatowego.

Miodowa wycieczka na Urzecze

Miód nawłociowy prezentowany jest na festiwalach miodowych organizowanych na Urzeczu, gdzie można go spróbować i dowiedzieć się, jak się go pozyskuje. Pasieki z tego terenu opisuje też Mazowiecki Szlak Tradycji w ścieżce poświęconej kulinariom. Wycieczkę warto zacząć w Górze Kalwarii, a potem ruszyć wzdłuż Wisły w stronę nadrzecznych wsi i łąk, które pod koniec sierpnia żółcą się od kwitnącej nawłoci.

Łyżka Perły Urzecza to smak późnego lata zamknięty w słoiku i dobry pretekst, by poznać mniej oczywistą stronę Mazowsza.

Gdzie kupić

  • Księżycowa Pasieka — Wólka Dworska 61, 05-530 Góra Kalwaria, tel. 510 284 060

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też