Herbatka z czarnego bzu z Puszczy Mariańskiej

W filiżance ma kolor jasnosłomkowy, gdy parzy się ją z samych kwiatów, albo fioletowo-brunatny, gdy do suszu trafiają owoce. Pachnie miodowo i kwiatowo, a smakuje intensywnie, słodko i lekko korzennie. Herbatka z czarnego bzu z Puszczy Mariańskiej została wpisana 6 września 2017 roku na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To napar, który w wielu domach na zachodnim Mazowszu był pierwszą odpowiedzią na zimowy katar.

Gmina w cieniu lasów

Gmina Puszcza Mariańska leży w południowo-zachodniej części Mazowsza i uchodzi za jedno z najpiękniejszych miejsc regionu. Większość jej lasów należy do Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, gdzie rośnie wyjątkowo dużo gatunków roślin. Jednym z nich jest czarny bez, krzew spotykany prawie w całej Europie, ale szczególnie dobrze czujący się na żyznych mazowieckich glebach. Na początku XX wieku zakładano tu nawet jego plantacje, bo uprawa była opłacalna.

Strychy pełne baldachów

Czarny bez kwitnie głównie w czerwcu. Jego jasne, kremowożółte kwiaty mocno pachną i od dawna ceniono je za właściwości lecznicze. Zrywano całe baldachy i suszono je w cieniu albo na poddaszach. Gdy były zupełnie suche, kruszono je i pakowano do worków, które częściowo sprzedawano do aptek. W wielu gospodarstwach na strychach urządzano specjalne suszarnie, w których obok ziół leżały kwiaty i liście bzu.

Późną jesienią przychodził czas na owoce. Suszono je niekiedy w tak zwanych „dachówkach”, czyli lekko przestudzonych piekarnikach, albo w piecach chlebowych, w których po wypieku zostawało łagodne ciepło. Zimą łączono susz z kwiatów, owoców i liści, przygotowując z niego napary i herbatki.

Domowa apteczka

Herbatki z czarnego bzu piło się zwyczajowo przy przeziębieniu, kaszlu i bólu gardła, a także dla wzmocnienia organizmu. Gorący napar, często z łyżką miodu, podawano przed snem, by rozgrzać chorego. To jeden z wielu przykładów wiejskiej wiedzy o roślinach, przekazywanej z pokolenia na pokolenie i dziś odkrywanej na nowo.

Każda mieszanka smakuje trochę inaczej. Napar z samych kwiatów jest delikatny i jasny, z wyraźną miodową nutą. Dodatek owoców pogłębia kolor i wnosi lekką cierpkość, a liście dają bardziej ziołowy, trawiasty posmak. Dlatego w domach komponowano susz według własnego gustu i potrzeb.

Przepis: jak zaparzyć herbatkę z czarnego bzu

Na 2 filiżanki.

Składniki

  • 2 łyżeczki suszu z kwiatów czarnego bzu (lub mieszanki kwiatów, owoców i liści)
  • 500 ml wrzącej wody
  • 1–2 łyżeczki miodu (opcjonalnie)
  • plasterek cytryny (opcjonalnie)

Przygotowanie

  1. Wsyp susz do dzbanka lub zaparzacza.
  2. Zalej wrzątkiem i od razu przykryj, aby olejki zapachowe nie uleciały.
  3. Parz pod przykryciem 5–10 minut, a mieszankę z owocami trochę dłużej.
  4. Przecedź napar do filiżanek.
  5. Gdy lekko przestygnie, dodaj miód i cytrynę.

Owoce czarnego bzu używaj wyłącznie dojrzałe i wysuszone lub poddane obróbce cieplnej — surowe, niedojrzałe owoce nie nadają się do jedzenia.

Z czym ją pić

  • Z miodem lipowym lub wielokwiatowym, w chłodne wieczory.
  • Na zimno, z miętą i plastrem cytryny, jako letni napój.
  • Jako baza do domowego ponczu z sokiem jabłkowym i goździkami.

Wyprawa po bzowy smak

Najlepszy moment na wizytę to czerwiec, gdy krzewy bzu w okolicach Puszczy Mariańskiej pokrywają się kremowymi baldachami. Spacer leśnymi ścieżkami parku krajobrazowego można połączyć z odwiedzinami w gospodarstwie, które wciąż suszy kwiaty i owoce według dawnych zwyczajów.

Filiżanka bzowej herbatki to prosty sposób, by zabrać ze sobą zapach mazowieckiego lata na całą zimę.

Gdzie kupić

  • Kraina Czarnego Bzu (Teresa i Andrzej Lubeccy) — strona producenta, tel. 601 860 972, 604 553 422

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też