Babka gotowana

Wysoka, walcowata, oblana ciemną polewą kakaową — babka gotowana z gminy Rogów wygląda jak klasyczna babka, ale nie widziała piekarnika. Zamiast pieczenia gotuje się ją w formie zanurzonej we wrzącej wodzie. Dzięki temu jest wyjątkowo wilgotna i delikatna. Waży około kilograma, z zewnątrz jest ciemnobrązowa od polewy, a w środku jasnożółta. W 2016 roku wpisano ją na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wygląda i jak smakuje

Babka ma kształt walca lub stożka z kominem pośrodku, odciśniętym przez formę. Polewa kakaowa tworzy na wierzchu błyszczącą, ciemną warstwę, która kontrastuje z jasnym, żółtym od żółtek wnętrzem. Miękisz jest zwarty, ale bardzo wilgotny, drobnoporowaty i lekko sprężysty. W smaku dominuje słodycz, maślana nuta i aromat jajek, a polewa dodaje lekkiej goryczki kakao. Nie ma tu chrupiącej skórki typowej dla wypieków z piekarnika — całość jest jednolicie miękka.

Gotowana, nie pieczona

Ciasto przygotowuje się z mąki pszennej z dodatkiem mąki ziemniaczanej, która daje delikatność i lekkość. Żółtka uciera się z cukrem i tłuszczem na puszystą masę, a białka ubija na sztywną pianę i łączy z resztą składników na samym końcu, by nie straciły powietrza. Masę przekłada się do wysmarowanej formy z pokrywką, którą wstawia się do garnka z wrzącą wodą. Babka gotuje się nieco ponad godzinę. Para i równomierna temperatura sprawiają, że ciasto rośnie spokojnie i nie wysycha.

Ta metoda ma swoje korzenie w czasach, gdy nie każdy dom miał piec chlebowy z odpowiednią temperaturą, a kuchnia z fajerkami i duży garnek były dostępne zawsze. Gotowane babki i puddingi znano w wielu regionach, ale w okolicach Rogowa przetrwały jako żywa tradycja.

Tradycja świąteczna

Gotowane babki opisywał etnograf Jan Piotr Dekowski w pracy „Z badań nad pożywieniem ludu łowickiego”, wydanej w Łodzi w 1968 roku. Wynika z niej, że takie ciasto było znane na wsiach regionu i przygotowywano je na szczególne okazje. W gminie Rogów babkę gotowaną pieczono, a właściwie gotowano, przede wszystkim na Boże Narodzenie i Wielkanoc, a także na odpusty i jarmarki. Na wielkanocnym stole stała obok mazurków i serników, a w czasie świąt Bożego Narodzenia podawano ją gościom do kawy.

Kobiety uczyły się jej przygotowania od matek, teściowych i sąsiadek, a w drugiej połowie XX wieku także na kursach gotowania dla gospodyń wiejskich. Najczęściej robiono ją zimą i wiosną, gdy w gospodarstwach było dużo jaj. Jaja pochodziły z kurników w gminie Rogów, a za największy sekret udanej babki uważano staranne ubicie piany z białek. Choć przez gminę przebiega kolej, okolica zachowała rolniczy charakter, z licznymi gospodarstwami sadowniczymi i przydomowymi zagrodami.

Jak podawać

Babkę kroi się w grube plastry ostrym nożem, najlepiej następnego dnia po przygotowaniu.

  • Do kawy lub herbaty na świątecznym stole.
  • Z bitą śmietaną lub sosem waniliowym jako deser.
  • Z domowymi konfiturami wiśniowymi lub powidłami.
  • Lekko podgrzana, z kulką lodów.

Zawinięta w ściereczkę lub trzymana w szczelnym pojemniku długo pozostaje wilgotna.

Gdzie spróbować

Babkę gotowaną najłatwiej spotkać na festynach gminnych, dożynkach i jarmarkach w województwie łódzkim, gdzie swoje wypieki prezentują gospodynie z gminy Rogów. Wizytę warto połączyć ze spacerem po Arboretum SGGW w Rogowie i przejażdżką Rogowską Koleją Wąskotorową przez Lasy Spalsko-Rogowskie.

Do gotowania używa się metalowej formy z ciasno dopasowaną pokrywką, aby woda nie dostała się do środka.

Babka gotowana pokazuje, jak pomysłowa była dawna wiejska kuchnia — zamiast piekarnika wystarczył garnek wrzącej wody i trochę cierpliwości.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też