Jodłownicki kołacz z serem

Jodłownicki kołacz z serem to okrągłe drożdżowe ciasto ze złocistym, wypieczonym otokiem i jasnym, serowym środkiem. Brzeg ma szerokość 3–4 centymetrów, a nadzienie z sera zajmuje koło o średnicy 10–13 centymetrów. Wypiek pochodzi z gminy Jodłownik na Limanowszczyźnie i od 2006 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wygląda i jak smakuje

Kołacz łatwo rozpoznać po wyraźnym podziale na dwie części. Zewnętrzny pierścień ciasta wyrasta w czasie pieczenia, rumieni się na złoty kolor i pozostaje puszysty w środku. Wewnątrz znajduje się warstwa sera, który po upieczeniu jest jasny, kremowy i lekko ścięty. Ser jest zmielony, delikatnie słodki i — co szczególnie ważne — nie może być kwaśny. Ciasto ma maślany, drożdżowy aromat, a całość smakuje domowo i niezbyt słodko. Kołacz kroi się jak tort, w trójkątne kawałki, tak aby każdy miał fragment brzegu i serowego środka.

Skąd nazwa i tradycja

Nazwa kołacza ma bardzo stary rodowód. Zygmunt Gloger wywodził ją od słowa „koło”, co nawiązuje do okrągłego kształtu wypieku. Kołacze od wieków towarzyszyły ważnym chwilom w życiu wsi. Pieczono je na wesela, gdzie były symbolem dostatku i pomyślności, oraz na odpusty, gdy do domów zjeżdżała rodzina. Kołacz pojawia się także w literaturze — wspomina o nim Stanisław Wyspiański w „Weselu”, dramacie osadzonym w podkrakowskich Bronowicach.

Na Limanowszczyźnie wypiek kołacza był sprawdzianem umiejętności gospodyni. O jakości decydował przede wszystkim ser, a ten zależał od mleka. Stąd miejscowe powiedzenie: „Która krowa lepsze mleko dała, to jej gospodyni lepszy kołacz miała”. Popularne jest także przysłowie „Bez pracy nie ma kołaczy”, przypominające, że dobry wypiek wymaga czasu i wysiłku.

Jak powstaje

Podstawą jest ciasto drożdżowe z mąki pszennej, mleka, jaj, masła i cukru. Po wyrośnięciu formuje się z niego okrągłe placki i wyciska w środku zagłębienie, pozostawiając wyraźny brzeg. W zagłębienie nakłada się masę z mielonego twarogu, zwykle połączonego z jajkiem i niewielką ilością cukru. Ciasto jeszcze raz odstawia się do wyrośnięcia, a brzegi smaruje roztrzepanym jajkiem, dzięki czemu po upieczeniu nabierają połysku i złotego koloru. Kołacz piecze się, aż otok będzie rumiany, a ser lekko się zetnie.

W wielu domach przepis przekazywano z matki na córkę, a każda gospodyni miała własne drobne tajemnice: ilość masła w cieście, sposób mielenia sera czy czas wyrastania. Dlatego kołacze z sąsiednich wsi mogą się nieco różnić, choć zachowują ten sam charakterystyczny kształt.

Jak podawać

  • Na świeżo, jeszcze lekko ciepły, do kawy lub herbaty.
  • Z kubkiem zimnego mleka albo maślanki na podwieczorek.
  • Na rodzinnych uroczystościach, pokrojony w trójkąty na dużej paterze.
  • Jako słodki prezent przywieziony z wycieczki po Beskidzie Wyspowym.

Kołacz najlepiej smakuje w dniu upieczenia. Przechowywany pod lnianą ściereczką zachowuje świeżość przez dzień lub dwa.

Gdzie spróbować

Gmina Jodłownik leży w powiecie limanowskim, wśród pagórków na skraju Beskidu Wyspowego. Kołacz najłatwiej spotkać na festynach, dożynkach i targach produktów regionalnych, na które przyjeżdżają koła gospodyń wiejskich z okolicy. Dobrą bazą do zwiedzania jest Limanowa, skąd blisko na szlaki Beskidu Wyspowego i do sąsiednich miejscowości słynących z regionalnej kuchni.

Jodłownicki kołacz to kawałek wiejskiej tradycji, w której liczy się dobre mleko, cierpliwość i gościnność. Warto go spróbować, aby zrozumieć, dlaczego przez pokolenia był ozdobą weselnego stołu.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też