Miód wielkokwiatowy leśny z Podksięża

Miód wielokwiatowy leśny z Podksięża pochodzi z pasiek w beskidzkiej części Małopolski. W postaci płynnej ma barwę od złotobrązowej do ciemnobrązowej, a po krystalizacji jaśnieje i przybiera odcień od jasnoszarego do jasnobrązowego. Pachnie łagodnie i kwiatowo, z delikatną leśną nutą. Produkt znajduje się na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) jako specjał województwa małopolskiego.

Patoka i krupiec

Pszczelarze rozróżniają dwie postaci miodu. Patoka to miód płynny, świeżo odwirowany z plastrów, klarowny i lejący. Krupiec to miód skrystalizowany, gęsty i kremowy albo grudkowaty. Krystalizacja jest naturalnym procesem i nie oznacza, że miód się zepsuł. Miód z Podksięża występuje w obu postaciach, a skrystalizowany łatwo przywrócić do płynnej formy, ogrzewając słoik w ciepłej, ale nie gorącej wodzie. Wielu smakoszy woli jednak krupiec, bo łatwo rozsmarowuje się go na pieczywie i nie spływa z łyżki.

Las i łąki Beskidów

Podksięże to część miasta Sucha Beskidzka, położonego w dolinie Skawy, w otoczeniu zalesionych wzgórz Beskidów. Okolicę porastają lasy mieszane, a na polanach i łąkach kwitną zioła, koniczyna i drzewa owocowe. Pszczoły zbierają nektar z wielu gatunków roślin rosnących na łąkach i w lasach, dlatego miód ma bogaty, wielowarstwowy smak.

Pszczelarstwo ma w Beskidach długą tradycję. Dawniej ule stały przy wielu gospodarstwach, a miód był podstawowym słodzikiem w wiejskiej kuchni, zanim upowszechnił się cukier. Wiedzę o hodowli pszczół przekazywano w rodzinach z pokolenia na pokolenie, a dobra pasieka była powodem do dumy.

Miód w beskidzkiej kuchni

W dawnej kuchni podgórskich wsi miód miał wiele zastosowań. Słodzono nim kaszę, placki i napary z ziół, dodawano go do ciast pieczonych na święta, a z jego udziałem przygotowywano też domowe nalewki i miody pitne. Na wiejskich jarmarkach handlowano miodem i woskiem, a pszczelarze wymieniali się doświadczeniami. Dziś miód z małych pasiek znów zyskuje uznanie, bo podróżni szukają produktów o jasnym pochodzeniu i krótkiej drodze od pasieki do stołu.

Jak smakuje

Miód z Podksięża jest łagodny, bez ostrej goryczki. Kwiatowa słodycz łączy się w nim z cieplejszymi, lekko karmelowymi tonami, typowymi dla miodów leśnych. Każdy rok jest trochę inny, bo smak zależy od pogody i od tego, które rośliny zakwitną najobficiej. To sprawia, że miód z małej pasieki ma charakter niepowtarzalny i lokalny, a porównywanie zbiorów z kolejnych sezonów bywa ciekawą degustacją.

Jak podawać

Miód warto jeść w prostych połączeniach, które nie zagłuszą jego aromatu.

  • Na świeżym chlebie z masłem.
  • Z twarogiem lub oscypkiem z grilla.
  • Do herbaty, dodany dopiero wtedy, gdy napój lekko przestygnie.
  • Jako składnik piernika, ciasteczek i marynat do mięs.

Słoik najlepiej przechowywać w suchym, ciemnym miejscu, w temperaturze pokojowej.

Gdzie spróbować

W Suchej Beskidzkiej warto zobaczyć renesansowy zamek, nazywany Małym Wawelem, oraz zabytkową karczmę Rzym, związaną z legendą o Panu Twardowskim. Miodu szukaj u lokalnych pszczelarzy, na targach produktów regionalnych i podczas jarmarków w powiecie suskim. Pasieki często sprzedają miód bezpośrednio, a rozmowa z pszczelarzem to najlepszy sposób, by dowiedzieć się, z jakich roślin pochodzi dany zbiór.

Okolica to także dobry punkt wypadowy na beskidzkie szlaki, w tym na Babią Górę, najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich poza Tatrami.

Miód z Podksięża to smak beskidzkich łąk i lasów zamknięty w słoiku, idealny jako pamiątka z górskiej podróży.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też