Miód wielokwiat z Sejneńszczyzny
Miód wielokwiat z Sejneńszczyzny to miód z północno-wschodniego krańca Polski, gdzie pszczelarstwo ma bardzo długą historię. Pszczoły zbierają nektar z łąk, lasów i zadrzewień rozciągających się na wysokości od 140 do 190 m n.p.m. 16 maja 2006 roku miód został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Barwa i smak
Świeży miód ma postać płynnej patoki, a z czasem krystalizuje i przechodzi w krupiec. Zwykle jest jasny, ale jego barwa może sięgać od ciemnożółtej po brązową. Gdy pszczoły zbierają także spadź, miód staje się ciemnobrązowy. Smak waha się od słodkiego do ostrego. Jaśniejsze miody są łagodniejsze, a ciemniejsze lekko „drapią” w gardle. Wszystkie wyróżnia silny aromat olejków eterycznych z roślin, z których pochodzi nektar.
Od Jaćwingów do bartników
Miód pozyskiwano na tych ziemiach już w czasach Jaćwingów. Pod koniec średniowiecza w okolicznych lasach rozwinęło się bartnictwo, czyli zbieranie miodu z dziupli drzew. Powstawały wtedy leśne osady bartnicze, których mieszkańcy żyli z miodu i wosku. Dzieje lokalnego pszczelarstwa przybliża publikacja „Pszczelarstwo na Sejneńszczyźnie”, wydana w Sejnach w 2004 roku.
Stowarzyszenie, na które nie było zgody
Ciekawą kartę tej historii odnalazł historyk Romuald Żukowski w archiwum w Moskwie. Wynika z niej, że w 1873 roku pszczelarze z Suwalszczyzny starali się o założenie stowarzyszenia. Władze rosyjskie odmówiły zgody, ale pszczelarze z Sejn nie zrezygnowali. Działali nieformalnie i ich stowarzyszenie przetrwało około dziesięciu lat. Dzisiejsze Koło Pszczelarzy w Sejnach należy do najstarszych w Polsce i kontynuuje tę tradycję.
Tradycyjne ule i rośliny miododajne
Pszczelarze z Sejneńszczyzny korzystają z tradycyjnych, drewnianych uli. Okolica obfituje w rośliny miododajne: wierzby, klony, akacje, maliny, kruszynę, koniczynę, mniszek i chabry. Każda z nich kwitnie w innym czasie, dlatego skład miodu zmienia się z sezonu na sezon. Wiosenne miody są zwykle jaśniejsze i łagodniejsze, a letnie – ciemniejsze i bardziej wyraziste.
Miód ponad granicą
Sejneńszczyzna graniczy z litewską Łoździejszczyzną, a pszczoły nie znają granic. Właśnie dlatego partnerzy z Sejn i z litewskich Łoździej (Lazdijai) przygotowali wspólny wniosek o ochronę nazwy „Miód z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny” jako Chronionej Nazwy Pochodzenia. Był to pierwszy polski wniosek transgraniczny. Ten produkt ma jednak własną nazwę i osobny status – nie należy go mylić z miodem wielokwiatowym z Listy Produktów Tradycyjnych.
Jak korzystać z miodu wielokwiatowego
Miód wielokwiatowy jest uniwersalny. Jasny i łagodny dobrze sprawdza się do herbaty, pieczywa i twarogu, ciemniejszy – do pierników, sosów i marynat. Skrystalizowany miód można delikatnie upłynnić w kąpieli wodnej, pamiętając, by nie przekraczać temperatury około 40°C. Wyższa temperatura pogarsza jego aromat. Przechowywany w chłodnym, ciemnym miejscu zachowa smak przez długi czas.
Pszczoły w krajobrazie pojezierza
Okolice Sejn to kraina jezior, pagórków i lasów, z niewielkimi polami i dużą ilością łąk. Brak wielkich upraw przemysłowych sprawia, że pszczoły mają dostęp do zróżnicowanych pożytków. Krótkie lato i długa zima wymagają od pszczelarzy dobrej znajomości pogody i roślin, bo sezon zbioru miodu jest tu wyraźnie krótszy niż na południu Polski. Dla wielu rodzin z Sejneńszczyzny pasieka to nie tylko źródło dochodu, ale też rodzinna tradycja przekazywana z ojca na syna. Słoik takiego miodu z lokalnej pasieki to dobra pamiątka z wyprawy nad sejneńskie jeziora i do Puszczy Augustowskiej, leżącej niedaleko.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Miód wielokwiat z Sejneńszczyzny
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Lista produktów tradycyjnych
- Produkty Tradycyjne, Miód z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny
