Ratafia

W kieliszku ciemnoczerwona, pod światło przechodząca w purpurę, gęsta i lekko lepka. Tak wygląda ratafia z Eufeminowa, owocowy trunek, w którym zamyka się całe lato: od pierwszych jagód po ostatnie maliny. Od 2011 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wygląda i jak smakuje

Ratafia jest świetlista i klarowna, choć bardzo ciemna. Po przechyleniu kieliszka spływa powoli po ściankach, co świadczy o jej zawiesistości. Smak jest lekko słodki, wyraźnie alkoholowy, ale zaokrąglony owocami. Najciekawszy jest zapach: wyraźnie owocowy, a jednocześnie taki, w którym żaden owoc nie dominuje. To efekt połączenia wielu gatunków, z których każdy dodaje coś od siebie – kwasowość, słodycz, cierpkość lub kwiatowy aromat.

Każdy rocznik smakuje nieco inaczej, bo zależy od pogody i urodzaju. W latach obfitych w maliny trunek jest bardziej aromatyczny, w latach wiśniowych – wyraźniej cierpki. Dla miłośników nalewek to dodatkowa zachęta, by porównywać butelki z różnych sezonów.

Owoce w rytmie lata

Sekret ratafii tkwi w kolejności. Owoce dodaje się do naczynia w miarę, jak dojrzewają w sadach, ogrodach i lasach. Najpierw trafiają tam czarne jagody, potem poziomki i truskawki, następnie wiśnie i porzeczki, później czarny bez, a na końcu maliny. Do owoców dodaje się cukier oraz spirytus rozcieńczony wodą z własnych ujęć w Eufeminowie. Naczynie stoi przez całe lato w chłodnym miejscu i stopniowo się zapełnia.

W Eufeminowie znane są dwie metody wyrobu. W pierwszej zmiażdżone owoce fermentują, a potem całość się destyluje. W drugiej owoce maceruje się w alkoholu, a destylacji poddaje się powstały nalew. Dawniej do gotowego trunku dodawano arak, a dziś jego miejsce zajmuje rum, który podkreśla owocową słodycz i nadaje ratafii ciepły, korzenny posmak.

Nalewki to napoje alkoholowe – smakuj je z umiarem, a jeśli prowadzisz, zostaw butelkę na później.

Z Lotaryngii do Eufeminowa

Historia ratafii w tej okolicy wiąże się z rodziną Fixów. Wilhelm Fix, którego dziadkowie byli poddanymi króla Stanisława Leszczyńskiego w Lotaryngii, przeniósł się na ziemie polskie i na początku XIX wieku zamieszkał w Jasieniu. Przywiózł ze sobą znajomość francuskiej ratafii, ale dostosował recepturę do tego, co rosło w miejscowych lasach i sadach. Tak powstał trunek łączący europejską tradycję likierniczą z owocami Ziemi Łódzkiej.

Ratafię przygotowywano na rodzinne uroczystości i dla gości. Butelka wyjmowana z piwnicy zimą przypominała smak lata i była dowodem gospodarności domu. Przepis przekazywano z pokolenia na pokolenie, a każda rodzina strzegła własnych proporcji.

Jak podawać

Ratafię podaje się w małych kieliszkach, w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzoną.

  • Jako digestif po świątecznym obiedzie.
  • Do deseru z twarogiem, sernika lub piernika.
  • Z gorzką czekoladą i orzechami.
  • Kilka kropli do herbaty w zimowy wieczór.
  • Do polewania lodów waniliowych.

Gdzie spróbować

Eufeminów to niewielka wieś w gminie Rogów, w powiecie brzezińskim, niedaleko Lasów Spalsko-Rogowskich. Najlepsza okazja, by spróbować ratafii, to odpust ku czci świętej Eufemii, patronki wsi, obchodzony we wrześniu. Kulminacją święta jest konkurs nalewek, w którym mieszkańcy prezentują własne wyroby i porównują receptury. Wizytę warto połączyć ze spacerem po arboretum SGGW w Rogowie, przejażdżką kolejką wąskotorową i wycieczką rowerową leśnymi duktami.

Ratafia z Eufeminowa to opowieść o tym, jak przepis z Lotaryngii zakorzenił się w polskiej wsi i nabrał smaku tutejszych owoców.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też