Sok śliwkowy z Kałęczewa

Sok śliwkowy z Kałęczewa ma barwę od bordowej po ciemnobordową i jest wyraźnie mętny, bo nie przechodzi klarowania. W smaku łączy lekką kwasowość z naturalną słodyczą dojrzałych śliwek, a zapach przypomina jesienny sad i domowe powidła. Sprzedaje się go w butelkach i opakowaniach od 0,3 do 5 litrów. Powstaje w Kałęczewie, wsi w dolinie Mrogi, na skraju Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich, a od 2023 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Czym jest i jak go rozpoznać

To stuprocentowy sok z miąższu śliwek, bez dodatku cukru, wody i konserwantów. Jest gęstszy od soków jabłkowych, a po odstaniu na dnie pojawia się drobny osad owocowy, dlatego przed nalaniem butelkę warto delikatnie wstrząsnąć. Kolor zależy od odmiany i stopnia dojrzałości owoców — im później zebrane, tym ciemniejszy i słodszy sok. W ustach jest aksamitny, lekko cierpki od skórki, z nutą przypominającą suszone śliwki.

Dawne odmiany śliw

Sady w okolicy od pokoleń obsadzano starymi odmianami. Gospodarze uprawiali tu lubaszki, adamchy i maśtanki, a przede wszystkim węgierki, które w miejscowej gwarze nazywano gramastynami. Węgierki dojrzewają późno, mają zwarty, słodki miąższ i łatwo odchodzącą pestkę, dlatego od zawsze były najlepszym surowcem na powidła, susz i soki. Część dawnych drzew wciąż rośnie w przydomowych sadach, a nowe nasadzenia często nawiązują do tych tradycyjnych odmian.

Jak powstaje

Śliwki zbiera się w pełni dojrzałości, myje i dryluje, czyli usuwa pestki. Następnie owoce się miażdży, a powstałą miazgę zawija w płótno i tłoczy, tak jak dawniej robiono to w gospodarstwach przy użyciu prostych pras. Sok nie jest słodzony — jego słodycz pochodzi wyłącznie z owoców. Na koniec rozlewa się go do butelek i pasteryzuje, aby mógł przetrwać zimę bez dodatków konserwujących. Ta prosta technologia pozwala zachować pełnię smaku i barwy owoców, a mętność jest jej naturalnym efektem.

Spiżarnia ziemi łódzkiej

Przetwory ze śliwek miały w regionie ogromne znaczenie. Powidła smażone w miedzianych kotłach, susz do kompotu wigilijnego i sok na zimę zapewniały gospodarstwom zapas owoców na wiele miesięcy. Sok śliwkowy pito rozcieńczony wodą, podawano dzieciom i chorym, dodawano też do herbaty. Lokalna tłocznia kontynuuje tę tradycję i oprócz soku śliwkowego wytwarza także sok wiśniowy, jabłkowy i pomidorowy, syrop z czarnego bzu, konfiturę wiśniową i powidła śliwkowe — wszystkie wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych.

Jak podawać

  • Schłodzony, w czystej postaci albo rozcieńczony wodą mineralną.
  • Na ciepło z goździkami, cynamonem i skórką pomarańczy jako zimowy napój.
  • Jako baza do kisielu, galaretki lub sosu do kaczki i dziczyzny.
  • Do polania twarożku, naleśników albo racuchów.
  • Jako dodatek do owsianki i jogurtu naturalnego.

Po otwarciu sok przechowuje się w lodówce i zużywa w ciągu kilku dni.

Gdzie spróbować

Kałęczew leży w gminie Dmosin, niedaleko Brzezin i Strykowa, kilkadziesiąt kilometrów od Łodzi. Jesienią, w czasie zbioru węgierek, okolica jest szczególnie malownicza. Najwygodniej nocować w Brzezinach i stamtąd ruszyć na rowerowe trasy po Wzniesieniach Łódzkich oraz wzdłuż Mrogi. Z Brzezin łatwo też dojechać do Łodzi. Soki z tłoczni pojawiają się na jarmarkach i targach produktów regionalnych w województwie łódzkim.

Szklanka bordowego soku z węgierek to smak jesiennego sadu, w którym stare odmiany śliw wciąż mają się dobrze.

Gdzie kupić

  • Wiatrowy Sad – Tłocznia soków z owoców i warzyw — strona producenta, Kałęczew 14, 95-061 Dmosin, tel. 668 476 135 (pn–pt 8–16, sob 10–13)

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też