Tatarczuch z Radomska
Prostokątny, ciemnobrązowy placek o długości około 40 centymetrów, szerokości 25 i grubości 7 centymetrów, ważący nawet 3,5–4 kilogramy. Tak wygląda tatarczuch z Radomska, wypiek z mąki gryczanej, który od pokoleń kojarzy się z targami i odpustami w okolicach Radomska. Od 2009 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako jeden z najbardziej charakterystycznych wypieków Ziemi Łódzkiej.
Jak wygląda i jak smakuje
Tatarczuch piecze się z mąki gryczanej z pełnego przemiału, dlatego ma intensywnie ciemną skórkę. Miąższ jest brązowo-siny, wilgotny i zwarty, bez dużych dziur typowych dla jasnego pieczywa. Największym zaskoczeniem jest smak: słodki, z wyraźną miodową nutą. Gryka nadaje mu też lekko orzechowy, ziemisty posmak, który dobrze znają miłośnicy kaszy gryczanej. Placek jest ciężki i bardzo sycący, a cienki plaster wystarcza, by poczuć jego charakter.
W przeciwieństwie do puszystych ciast drożdżowych tatarczuch przypomina raczej gęsty piernik albo ciężki chleb, który kroi się ostrym nożem. Dzięki wilgotności i słodyczy długo zachowuje świeżość. Dawniej miało to duże znaczenie dla osób wracających z targu do odległych wsi: kupiony na odpuście placek mógł leżeć w spiżarni przez kilka dni i nadal dobrze smakował.
Gryka, Tatarzy i kaszarze
Nazwa wypieku nawiązuje do gryki, którą w wielu regionach Polski nazywano tatarką. Według miejscowej legendy uprawę gryki w Stobiecku Miejskim pod Radomskiem zapoczątkowali jeńcy tatarscy. Niezależnie od tego, ile w tej opowieści prawdy, gryka na stałe wpisała się w krajobraz okolicy. Już w XVI wieku wyrób kaszy był ważnym źródłem utrzymania mieszkańców, a kaszarstwo przechodziło z pokolenia na pokolenie.
Etnograf J. P. Dekowski w pracy z 1965 roku opisywał kaszarzy z Brzeźnicy Starej, Działoszyna i Stobiecka. To ich żony piekły tatarczuch i zabierały go na targi oraz odpusty, gdzie sprzedawano go obok kaszy. Wypiek był więc naturalnym przedłużeniem rodzinnego rzemiosła: z tego samego zboża, z którego powstawała kasza, robiono słodki placek dla kupujących.
Jak się go piecze
Ciasto wykłada się na duże blachy i piecze w piecach ceglanych opalanych drewnem. Taki piec nagrzewa się długo, ale równomiernie oddaje ciepło, co przy grubym, wilgotnym cieście ma ogromne znaczenie: skórka zdąży się zrumienić, a środek dopiec bez wysuszania. Duży format placka wynika z praktyki targowej. Tatarczuch sprzedawano w całości albo krojono na mniejsze kawałki, zwane krajankami, które kupujący zabierali do domu lub jedli od razu, spacerując między straganami.
Jak podawać
Tatarczuch nie wymaga dodatków, ale dobrze znosi proste towarzystwo. Najczęściej kroi się go w plastry grubości palca.
- Na deser, do kawy zbożowej, herbaty lub kompotu.
- Z odrobiną masła, które podkreśla miodową słodycz.
- Z twarogiem lub gęstą śmietaną jako sycące drugie śniadanie.
- Na wiejskiej desce obok sera i sezonowych owoców.
Placek długo pozostaje wilgotny, ale warto go przechowywać zawiniętego w lnianą ściereczkę.
Gdzie spróbować
Radomsko leży w południowej części województwa łódzkiego, przy trasie z Łodzi do Częstochowy. Tatarczucha najlepiej szukać podczas lokalnych jarmarków, festynów i odpustów, a także na targach produktów regionalnych w województwie łódzkim, gdzie prezentowane są wyroby z Listy Produktów Tradycyjnych. Wizytę w Radomsku można połączyć z wycieczką do Stobiecka Miejskiego oraz w dolinę Warty w okolicach Działoszyna. Warto też przespacerować się po centrum miasta i zapytać miejscowych o wypieki z gryki, bo wiele rodzin wciąż pamięta smak placka kupowanego na odpuście.
Tatarczuch z Radomska pokazuje, że gryka to nie tylko kasza. W jednym ciężkim, słodkim placku zamyka się historia kaszarzy, targowych straganów i domowych pieców opalanych drewnem.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Tatarczuch z Radomska – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2009
- Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, Lista produktów tradycyjnych Województwa Łódzkiego, 2026

