Pączki tradycyjne

Pulchne, złotobrązowe, z jasną obwódką na środku — pączki tradycyjne z gminy Rogów mają od siedmiu do dziesięciu centymetrów średnicy i kryją w środku konfiturę z płatków dzikiej róży. Smaży się je na smalcu, co nadaje im charakterystyczny, pełny smak, którego nie da się podrobić olejem. W 2016 roku wpisano je na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako wypiek z województwa łódzkiego.

Jak wyglądają i jak smakują

Dobrze usmażony pączek ma ciemnozłotą skórkę i jasny pasek wokół, który świadczy o tym, że ciasto było lekkie i unosiło się na tłuszczu. Wnętrze jest puszyste, sprężyste i wilgotne, a w samym środku znajduje się porcja różanej konfitury. Róża daje kwiatowy, lekko kwaskowy aromat, który świetnie równoważy słodycz ciasta. Smalec dodaje pączkom delikatnej, maślanej głębi i sprawia, że skórka jest cienka i krucha.

Jak powstają

Przygotowanie zaczyna się od zaczynu z drożdży, ciepłego mleka i mąki. Gdy zaczyn się spieni, łączy się go z pozostałymi składnikami i wyrabia gładkie, elastyczne ciasto, które musi dobrze wyrosnąć. Następnie formuje się z niego kule, do każdej wkłada porcję konfitury różanej i starannie zlepia brzegi. Uformowane pączki odstawia się do ponownego wyrośnięcia na drewnianej stolnicy, która utrzymuje ciepło i nie wyciąga wilgoci z ciasta. Na koniec smaży się je partiami w rozgrzanym smalcu, obracając, aż obie strony nabiorą złotego koloru.

Konfitura z płatków dzikiej róży to osobna tradycja. Płatki zbiera się latem, uciera z cukrem i przechowuje w słoikach, by zimą mieć gotowe nadzienie do pączków i ciast.

Zimowe święto pączków

Gospodynie z gminy Rogów wspominają, że dawniej najwięcej pączków smażyło się zimą, a dziś przygotowuje się je także na Ostatki, rodzinne uroczystości i oczywiście na Tłusty Czwartek. Pączki od zawsze były wypiekiem karnawałowym. Smażono je w ostatnie dni przed Wielkim Postem, by wykorzystać zapasy tłuszczu, jajek i cukru, a Tłusty Czwartek stał się ich najważniejszym świętem. Na wsiach pączki przygotowywano w dużych ilościach i dzielono się nimi z sąsiadami.

Nadzienie z dzikiej róży nie było przypadkowe. Krzewy rosły przy drogach, miedzach i na skrajach lasów, więc płatki można było zebrać bez kosztów, a ich aromat dobrze znosił długie przechowywanie w słoikach aż do karnawału.

Dziś pączki z Rogowa pojawiają się na imprezach gminnych oraz na corocznym wojewódzkim jarmarku produktów regionalnych, gdzie cieszą się dużą popularnością wśród odwiedzających.

Jak podawać

Pączki najlepiej smakują w dniu usmażenia, jeszcze lekko ciepłe.

  • Posypane cukrem pudrem lub polane lukrem.
  • Ze skórką pomarańczową na wierzchu.
  • Do kawy, herbaty lub kakao.
  • Na karnawałowy stół w Tłusty Czwartek i na Ostatki.

Smalec wymaga pilnowania temperatury: zbyt chłodny wsiąka w ciasto, zbyt gorący przypala skórkę, zanim środek zdąży się usmażyć. Doświadczone gospodynie sprawdzają go kawałkiem ciasta, który powinien szybko wypłynąć i równo się rumienić. Dlatego pączki smaży się partiami, po kilka sztuk, cierpliwie obracając je drewnianą łyżką.

Gdzie spróbować

Pączki z różą najłatwiej spotkać podczas festynów gminnych i jarmarków produktów regionalnych w województwie łódzkim, a zwłaszcza w okresie karnawału. Wizytę w Rogowie warto połączyć ze spacerem po Arboretum SGGW w Rogowie i przejażdżką Rogowską Koleją Wąskotorową przez Lasy Spalsko-Rogowskie.

Pączek z różą smażony na smalcu to smak dawnego karnawału — prosty, sycący i pachnący latem zamkniętym w słoiku konfitury.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też