Dmosiński dżem z malin

Gęsta, czerwono-różowa masa z wyraźnie widocznymi pestkami i kawałkami owoców, o intensywnym zapachu świeżych malin i słodko-kwaśnym smaku — to dmosiński dżem z malin. Robi się go z całych lub tylko lekko rozdrobnionych owoców, dlatego w słoiku wyraźnie widać ich strukturę. W 2019 roku przetwór wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wygląd i smak

Dżem jest gęsty, ale nie zbity — łatwo rozsmarowuje się nożem i nie spływa z kromki. Barwa jest żywa, czerwono-różowa, bez ciemnych, przypalonych tonów. Pestki malin chrupią lekko pod zębami, a kawałki owoców przypominają, że przetwór nie był długo przecierany. Słodycz cukru równoważy naturalna kwasowość owoców, dzięki czemu dżem nie jest mdły. Zapach po otwarciu słoika jest tak intensywny, jakby maliny zebrano przed chwilą.

Malinowa gmina

Dmosin leży w powiecie brzezińskim, na wschód od Łodzi. Okolica od dawna słynie z sadów i plantacji owoców miękkich, a maliny należą tu do najważniejszych upraw. W wielu gospodarstwach latem cała rodzina zajmowała się zbiorem, a to, czego nie sprzedano w skupie, trafiało do domowej spiżarni. Gospodynie smażyły dżemy i konfitury, które przez zimę dodawano do herbaty, ciast i naleśników. Malinowy przetwór uchodził też za domowy sposób na przeziębienie, bo słodka herbata z malinami rozgrzewała i poprawiała samopoczucie.

Jak powstaje

Sekret dżemu tkwi w cierpliwości. Zebrane w pełni dojrzałe maliny oczyszcza się z liści i szypułek, a następnie przekłada do szerokiego garnka i zasypuje cukrem. Owoce smaży się na małym ogniu po kilka minut, a potem robi około dziesięciominutową przerwę, by masa ostygła. Czynność powtarza się kilkakrotnie. Następnego dnia dżem smaży się ponownie w ten sam sposób, aż odparuje i zgęstnieje. Dzięki krótkim etapom owoce nie rozpadają się całkowicie, a dżem zachowuje jasny kolor i świeży smak. Gorący przetwór przekłada się do wyparzonych słoików, zakręca i przechowuje w chłodnym miejscu.

Jak podawać

  • Na świeżym pieczywie z masłem albo na drożdżówce.
  • Do naleśników, racuchów i placków.
  • Jako warstwa w biszkopcie i torcie.
  • Do herbaty w zimowe wieczory.
  • Z twarogiem lub jogurtem na śniadanie.

Otwarty słoik trzymaj w lodówce i nakładaj dżem czystą łyżeczką — wtedy długo zachowa smak i kolor.

Lato w słoiku

Dla wielu rodzin z okolic Dmosina smażenie dżemu jest sezonowym rytuałem, który wyznacza środek lata. Zapach gotujących się malin unosi się wtedy nad całą wsią, a kolejne słoiki ustawia się na półkach w spiżarni.

Malinowe przysmaki z okolicy

Maliny z okolic Dmosina trafiają nie tylko do dżemu. Gospodynie przygotowują z nich soki, syropy, nalewki i konfitury, a świeże owoce podaje się z bitą śmietaną albo do drożdżowego ciasta. W sezonie przy drogach można zobaczyć stragany z łubiankami pełnymi owoców, kupionymi prosto z plantacji. To dobry moment, by przekonać się, skąd bierze się intensywny smak dżemu.

Gdzie spróbować

Okolice Dmosina to dobry kierunek na spokojny wypad za miasto. Warto zajrzeć do pobliskich Brzezin, dawnego centrum krawiectwa, i zwiedzić Lasy Spalsko-Rogowskie lub trasy rowerowe wśród sadów. Dżem z malin najłatwiej kupić na jarmarkach i festynach produktów regionalnych w województwie łódzkim oraz bezpośrednio u gospodyń.

Dmosiński dżem z malin to lato zamknięte w słoiku — słodkie, kwaśne i pachnące owocami.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też