Kościelecka strucla makowa

Kościelecka strucla makowa to drożdżowe ciasto zwinięte w rulon z masą makową, pieczone w wąskiej, podłużnej blaszce. Pochodzi z Kościelca w gminie Proszowice i od 2017 roku jest na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT). Wyróżnia ją nietypowy sposób wyrabiania ciasta – na zimno, z kąpielą w zimnej wodzie.

Jak wygląda strucla

Strucla ma kształt spłaszczonego walca, najczęściej około 30 centymetrów długości, 7–9 centymetrów szerokości i 8–10 centymetrów wysokości. Z zewnątrz jest złotobrązowa i błyszcząca. Po przekrojeniu widać spiralę kremowo-żółtego ciasta przeplatanego niemal czarną masą makową. Ciasto jest puszyste i drobno porowate, a jednocześnie sprężyste i zwarte. W smaku dominuje maślane ciasto drożdżowe, lekka słodycz, wyraźny mak i nuta wanilii.

Ciasto, które musi wypłynąć

Mieszkańcy Kościelca podkreślają, że ciasta na struclę nie odstawia się do wyrośnięcia w cieple. Po wyrobieniu formuje się z niego kulę, zawija w ściereczkę i zanurza w zimnej wodzie. Czeka się, aż zawiniątko wypłynie na powierzchnię – to znak, że drożdże zaczęły pracować. Potem ciasto wyrabia się jeszcze na stolnicy, dzieli na części i rozwałkowuje na prostokąty.

Na każdy prostokąt nakłada się nadzienie makowe i zwija całość w rulon. Strucle trafiają do podłużnych blaszek, krótko rosną i idą do pieca. Taki sposób daje ciasto zwarte, ale delikatne, które dobrze trzyma spiralę nadzienia.

Wyrabianie na zimno wymaga więcej czasu i cierpliwości niż zwykłe ciasto drożdżowe. Gospodynie tłumaczą jednak, że właśnie dzięki temu strucla nie wysycha po jednym dniu, a masa makowa nie oddziela się od ciasta przy krojeniu. Dobrze upieczona strucla kroi się w równe plastry, w których spirala nadzienia zostaje na swoim miejscu, a skórka pozostaje cienka i lśniąca.

Mak na dostatek

W powiecie proszowickim każdy gospodarz uprawiał mak i zawsze zostawiał jego część na własne potrzeby, zwłaszcza na świąteczne potrawy. Brak maku na świątecznym stole był nie do pomyślenia – mak miał zapewnić rodzinie dostatek i płodność. Dlatego strucla była obowiązkowa na Boże Narodzenie i na Wielkanoc.

Struclę znano też z wesel. W Kościelcu istniał zwyczaj gościńca: kto przyniósł na wesele produkty, dostawał w podziękowaniu kawałek ciasta, często właśnie strucli makowej. W okolicy piecze się również strucle z serem, powidłami, orzechami, jabłkami oraz struclę kakaową.

Makowa pozostaje jednak tą najważniejszą. Przygotowanie masy zaczyna się zwykle dzień wcześniej: mak trzeba sparzyć, odsączyć i zemleć, a potem połączyć z cukrem i dodatkami, które każda rodzina dobiera po swojemu. W wielu domach pieczenie strucli to wspólna praca kilku pokoleń kobiet, a przepis przekazuje się ustnie, przy stolnicy, z matki na córkę.

Jak podawać

  • w grubych plastrach do kawy lub herbaty po świątecznym obiedzie;
  • na wigilijnym i wielkanocnym stole obok innych ciast;
  • jako gościniec – zawinięta w papier, dla rodziny lub sąsiadów;
  • następnego dnia lekko podgrzana, z masłem.

Gdzie spróbować

Kościelec leży około 7,5 kilometra na wschód od Proszowic, na żyznej ziemi proszowickiej. W centrum wsi stoi romański kościół z XIII wieku, jeden z nielicznych zachowanych wiejskich kościołów romańskich w Małopolsce. Struclę najłatwiej spróbować na jarmarkach i festynach, w których biorą udział gospodynie z okolicy, a także przed świętami, gdy w domach pieczenie idzie pełną parą.

Kościelecka strucla makowa to dobry powód, by odwiedzić ziemię proszowicką w grudniu albo przed Wielkanocą. Wycieczkę warto połączyć z oglądaniem zabytkowego kościoła i spacerem po wsi, a do domu zabrać kawałek strucli w ramach dawnego gościńca.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też