Jaja z Radziwiłłowa
Jaja z Radziwiłłowa to jaja kur zielononóżek kuropatwianych, chowanych na wybiegach w Radziwiłłowie na zachodnim Mazowszu. Mają jasną skorupkę i intensywnie zabarwione żółtko. Od 2009 roku jaja z Radziwiłłowa są na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii innych produktów.
Małe jajo, mocny kolor
Jaja ważą od 55 do 65 gramów, czyli są nieco mniejsze niż te od kur ferm przemysłowych. Skorupka ma barwę od bladocielistej do jasnożółtawej. Najbardziej charakterystyczne jest żółto-pomarańczowe żółtko, które po ugotowaniu staje się wyraźnie pomarańczowe. Jaja mają obniżoną zawartość cholesterolu, co jest cechą tej rasy.
Rasa zwana kuropatewką
Zielononóżki kuropatwiane wyhodowano w Polsce na początku XX wieku. Na wsi nazywano je „kuropatewkami”, bo upierzeniem przypominają kuropatwy. Są odporne i dobrze radzą sobie w chowie na świeżym powietrzu, ale nie znoszą zamknięcia w kurnikach. Po wojnie przegrały z wydajniejszymi rasami. W 1973 roku stanowiły już tylko od 1 do 2 procent krajowego pogłowia kur.
Na szczęście rasę udało się zachować. Dziś zielononóżki wracają do małych gospodarstw, które stawiają na jakość zamiast ilości. Kura znosi mniej jaj niż mieszańce towarowe, ale jaja mają lepszy smak i kolor. Zielononóżki są też spokojne i długo żyją, dlatego dobrze sprawdzają się w przydomowych stadach.
Pastwisko i naturalna pasza
W Radziwiłłowie kury mają do dyspozycji wybiegi i pastwiska. Na jednego ptaka przypada od 10 do 20 metrów kwadratowych. Pastwiska obsiewa się koniczyną, lucerną, łubinem i wyką, rośnie na nich także krwawnik i pokrzywa. Kury same wybierają, co chcą jeść, i dużo się ruszają.
Uzupełnieniem paszy są otręby, śruta i parowane ziemniaki. Nie stosuje się gotowych mieszanek przemysłowych. Taki sposób żywienia wpływa na barwę żółtka: zielone rośliny dostarczają barwników, które nadają mu pomarańczowy odcień.
Jajko w obrzędzie
Jajo od wieków było ważne w wiejskiej obrzędowości. Etnograf Jan Piotr Dekowski opisywał w 1964 roku zwyczaj dzielenia się jajkiem po rezurekcji i zdobienie pisanek na Wielkanoc. Jaja były też jednym z podstawowych produktów, które chłopi sprzedawali w miastach. Już w 1921 roku Zacharski w podręczniku „Technika jajczarska” zajmował się ich jakością i przechowywaniem.
Jak podawać
- na miękko, z masłem i szczypiorkiem;
- jako jajecznica na boczku;
- w domowych ciastach i makaronie;
- na wielkanocnym stole, jako pisanki.
Jaja zielononóżek najlepiej smakują ugotowane krótko, żeby żółtko pozostało płynne. Wtedy najlepiej widać ich kolor. Do wypieków nadają się świetnie, bo barwią ciasto na złoto bez żadnych dodatków. Przechowuje się je w chłodnym miejscu, ostrym końcem w dół. Jaj z wybiegu nie myje się przed schowaniem, bo woda usuwa naturalną warstwę ochronną skorupki. Myje się je dopiero tuż przed użyciem. Świeże jajo ma wypukłe żółtko i gęste białko, które nie rozlewa się na patelni.
Z jaj zielononóżek wychodzą też doskonałe domowe kluski i kogel-mogel. Żółtko utarte z cukrem ma piękny, ciepły kolor i gęstą konsystencję. Dawniej taki deser dostawały na wsi dzieci, a dorośli pili surowe jajka dla wzmocnienia.
Gdzie spróbować
Jaja sprzedaje gospodarstwo Marcinowskich w Radziwiłłowie, członek Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. Klienci przyjeżdżają tu z Warszawy, Łodzi i Skierniewic. Okolica leży na skraju Puszczy Bolimowskiej, a niedaleko są Nieborów z pałacem Radziwiłłów i ogród Arkadia.
Jaja z Radziwiłłowa to produkt prosty, ale wyjątkowy, bo zależy od rasy kur, pastwiska i cierpliwości gospodarzy. Ich pomarańczowe żółtko przypomina, jak smakowały jaja w dawnych wiejskich zagrodach.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Jaja z Radziwiłłowa – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2009
- BIP Województwa Mazowieckiego – Jaja z Radziwiłłowa
- Sieć Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze – Dariusz Marcinowski
