Makaron domowy z Makowic

W niedzielę na stołach w Makowicach nie mogło zabraknąć rosołu, a do rosołu – domowego makaronu. Cienkie, żółte nitki krojone ręcznie nożem to wizytówka tej wsi w gminie Skoroszyce na Opolszczyźnie. Makaron domowy z Makowic od 15 czerwca 2009 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii „Inne produkty”.

Jak wygląda makaron z Makowic

Makaron ma postać cienkich nitek o szerokości około 2 milimetrów. Ich długość nie jest jednakowa, bo każdą partię kroi się ręcznie, nożem, „na oko”. Kolor zależy od jajek, które trafiają do ciasta – bywa intensywnie żółty albo biało-żółty. Wysuszony makaron jest kruchy i łatwo się łamie, natomiast po ugotowaniu staje się miękki i elastyczny. Smakuje delikatnie, ma wyraźny posmak jajek i świeżego ciasta.

Do jego wyrobu używa się wyłącznie prostych składników: mąki pszennej, najlepiej z okolicznego młyna, oraz jajek od kur z wiejskich gospodarstw. Właśnie ta prostota i staranność ręcznego krojenia decydują o jego charakterze. Cienko i nierówno pokrojone nitki lepiej chłoną rosół niż fabryczny, równy makaron.

Rosół, czyli polewka mięsna

Na Śląsku makaron od dawna łączono z rosołem. Zofia Szromba-Rysowa w pracy „Pożywienie ludności wiejskiej na Śląsku”, wydanej w 1978 roku przez Polską Akademię Nauk w Katowicach, pisała o tym, że rosół nazywano polewką mięsną, a makaron – nudlami. Autorka przytacza też jadłospis wesela z Dąbrówki Wielkiej z 1968 roku, w którym rosół z makaronem był jednym z głównych dań. Domowy makaron należał więc do potraw świątecznych – podawano go w niedziele i podczas uroczystości rodzinnych.

Również Elżbieta Łabońska w książce „Śląska kucharka doskonała” z 1989 roku opisuje weselny rosół z domowymi nudlami. Podaje przy tym dwa sposoby krojenia ciasta. W pierwszym rozwałkowany płat zwija się w rulon i kroi w poprzek, co daje dłuższe nitki. W drugim ciasto tnie się najpierw na pasy szerokości mniej więcej 3 centymetrów, a dopiero potem w cienkie paseczki, więc makaron jest krótszy i bardziej równy.

Wspomnienia z Makowic

O tym, jak jadano makaron, najlepiej opowiadają mieszkanki Makowic. W ich wspomnieniach rosół z domowymi nitkami był stałym punktem niedzielnego obiadu. Makaron nie kończył jednak swojej roli na zupie. Jedzono go także na wiele innych sposobów:

  • z roztopionym tłuszczem i słonym serem;
  • na słodko – z masłem i serem;
  • jako łazanki z kiszoną kapustą i skwarkami;
  • zalany gorącym mlekiem, jako proste danie dla dzieci;
  • przesmażany na patelni, gdy zostało go więcej niż do zupy.

Te wspomnienia pokazują, że w wiejskim domu nic się nie marnowało. Raz przygotowany zapas makaronu suszono i wykorzystywano przez kolejne dni, raz do potraw na słono, raz na słodko.

Jak powstaje

Z mąki i jajek zagniata się gładkie, elastyczne ciasto, które następnie odpoczywa, a potem jest cienko rozwałkowywane na stolnicy. Rozwałkowany placek lekko się podsusza, aby nie kleił się podczas krojenia. Następnie kroi się go ostrym nożem na cieniutkie nitki – jednym z dwóch opisanych wyżej sposobów. Gotowy makaron rozkłada się do wyschnięcia albo od razu gotuje w osolonej wodzie lub bezpośrednio w rosole. Dobrze wysuszony można przechowywać przez długi czas.

Jak podawać

Najbardziej klasycznie – z klarownym rosołem z kury lub wołowiny, posypanym natką pietruszki. Warto jednak wypróbować także dawne wiejskie sposoby z Makowic: na słodko z masłem i serem albo jako łazanki z kiszoną kapustą i skwarkami. Domowy makaron dobrze sprawdza się również jako dodatek do sosów i gulaszy, bo nierówne, cienkie nitki dobrze zatrzymują smak.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też