Olej głubczycki rzepakowy tłoczony na zimno

Gęsty, klarowny, ciemnożółty z bursztynowym odcieniem – tak wygląda olej głubczycki rzepakowy tłoczony na zimno. Pochodzi z Płaskowyżu Głubczyckiego na południu Opolszczyzny, a od 14 kwietnia 2011 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii olejów i tłuszczów województwa opolskiego.

Wygląd, zapach i smak

Olej głubczycki jest klarowny i gęsty, o intensywnej, ciemnożółtej barwie z wyraźnym bursztynowym odcieniem. Ma łagodny, ale zdecydowany smak i aromat nasion rzepaku, z lekko orzechową nutą. Rozlewa się go do butelek i opakowań o pojemności od 0,5 do 5 litrów. Ponieważ nie jest rafinowany, zachowuje naturalny kolor i zapach surowca, czym wyraźnie różni się od jasnych, neutralnych olejów z supermarketowych półek.

Ziemia sprzyjająca uprawom

Płaskowyż Głubczycki leży u podnóża Gór Opawskich, w pobliżu Bramy Morawskiej. Żyzne gleby, łagodny klimat i dogodne położenie sprawiły, że już w średniowieczu rozwinęło się tu osadnictwo i intensywne rolnictwo. Ziemie wokół Głubczyc należą do najlepszych gleb w regionie, a uprawa roślin oleistych od wieków była częścią miejscowego gospodarstwa.

Ponad pięć wieków tłoczenia oleju

Najstarsza wzmianka o olejarni w Głubczycach pochodzi z 1448 roku. Wtedy to książę Jan Pobożny wykupił miejscową wytłaczarnię, a w jej miejscu powstał klasztor franciszkanów. W kolejnych stuleciach w okolicy działały liczne olejarnie – samodzielne, przy młynach, a także w zagrodach chłopskich. Wytwarzały olej na potrzeby lokalnych mieszkańców.

Do końca XIX wieku tłoczono tu przede wszystkim olej lniany. Len był ważną rośliną w regionie także dlatego, że dostarczał włókna dla tkaczy, więc olejarstwo i tkactwo rozwijały się równolegle. W połowie XX wieku na polach płaskowyżu zaczęto na dużą skalę uprawiać rzepak, który w znacznej mierze wyparł len. Zmienił się surowiec, ale metoda pozostała ta sama – tłoczenie na zimno.

Dlaczego tłoczenie na zimno

Olej tłoczony na zimno powstaje bez podgrzewania nasion i bez użycia rozpuszczalników. Ziarno rzepaku oczyszcza się, a następnie wyciska w prasie ślimakowej. Wydajność takiego tłoczenia jest niższa niż w przemyśle, ale olej zachowuje to, co najcenniejsze w nasionach: nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym kwasy omega-3, a także witaminę E i naturalne barwniki. Świeżo wytłoczony olej odstawia się, aby opadły drobiny nasion, a następnie filtruje i rozlewa do butelek.

Jednym z producentów oleju głubczyckiego jest firma Napus-Oil z Nasiedla, założona w 2005 roku. Tłoczy oleje z nasion pochodzących z polskich upraw. W 2014 roku jej Naturalny Olej Głubczycki Rzepakowy zdobył nagrodę „Perła” w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”, a w 2018 roku firma została laureatem konkursu Opolska Marka w kategorii produktów spożywczych.

Jak używać oleju głubczyckiego

Olej rzepakowy tłoczony na zimno najlepiej smakuje na surowo. Polej nim sałatkę ziemniaczaną, surówkę z kapusty albo kiszone ogórki z cebulą. Sprawdzi się też do twarożku ze szczypiorkiem, gotowanych warzyw, kaszy i świeżego chleba posypanego solą. Do smażenia w wysokiej temperaturze lepiej sięgnąć po olej rafinowany – tłoczony na zimno traci wtedy swoje wartości i aromat.

Przechowuj olej w ciemnym, chłodnym miejscu, w szczelnie zamkniętej butelce. Po otwarciu zużyj go w ciągu kilku tygodni i trzymaj w lodówce. Naturalny osad na dnie butelki nie świadczy o zepsuciu – to drobiny nasion, które pozostają w oleju niepoddanym rafinacji.

Gdzie kupić

  • Napus-Oil — Nasiedle, ul. Pocztowa 12, 48-130 Kietrz, tel. +48 77 485 17 97

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też