Owijunki

Owijunki to kujawski przysmak z podrobów kaczych lub gęsich nadzianych na łapkę i owiniętych jelitem, gotowany w rosole. Poznaj jego weselną historię i sposób podania.

Owijunki wyglądają nietypowo i od razu budzą ciekawość. Na kaczą lub gęsią łapkę nadziewa się przekrojone podroby: żołądek, serce, a czasem wątróbkę, a całość owija się oczyszczonym jelitem i gotuje w rosole. Powstaje mały, zwarty pakunek, który na Kujawach podawano dawniej na weselach. Od 2015 roku owijunki figurują na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wygląd i smak

Każdy owijunek ma podłużny kształt wyznaczony przez łapkę, wokół której ciasno owinięto jelito. Po ugotowaniu ma szarobrązowy kolor, a jelito tworzy na powierzchni wyraźne zwoje. Mięso jest sprężyste, żołądki lekko chrupiące, a serca i wątróbka miękkie. Smak jest głęboki, rosołowy, typowy dla drobiu wodnego.

Jak powstaje

Do owijunków używa się wyłącznie podrobów gęsich lub kaczych, nigdy kurzych. Żołądki trzeba starannie oczyścić, a serca przekroić. Następnie podroby nadziewa się na oczyszczoną łapkę i ciasno owija jelitem, które trzyma całość w kształcie. Tak przygotowane owijunki wkłada się do rosołu i gotuje, aż zmiękną. Czas gotowania zależy przede wszystkim od żołądków, bo to one potrzebują najdłużej, by stać się miękkie.

Danie z kujawskiego wesela

Owijunki są przykładem gospodarności dawnej kuchni wiejskiej. Gdy w domu bito kaczki lub gęsi, wykorzystywano każdą część ptaka, także łapki, jelita i drobne podroby. Według etnografki Doroty Kalinowskiej po I wojnie światowej owijunki często pojawiały się na weselach na Kujawach. Na takie uroczystości zabijano wiele ptaków, więc podrobów było dużo i trzeba było je dobrze zagospodarować.

Na co dzień owijunki podawano na obiad z ziemniakami i surówką. Mieszkańcy gminy Osięciny wspominają, że dziś najczęściej jada się je z ćwikłą. Przepis przekazywano w rodzinach, a gospodynie z kół gospodyń wiejskich wciąż przygotowują je na pokazy i konkursy kulinarne.

Owijunki należą do potraw, które wymagają wprawnych rąk i czasu. Najwięcej pracy zajmuje oczyszczenie jelit: trzeba je wywrócić, wielokrotnie wypłukać w zimnej wodzie, a potem natrzeć solą i jeszcze raz przepłukać. Łapki należy sparzyć i zdjąć z nich zrogowaciałą skórę. Dopiero wtedy można zabrać się do składania owijunków. Przy weselnych przygotowaniach robiło to wspólnie kilka kobiet z rodziny i sąsiedztwa, a praca przy stole była okazją do rozmów i przekazywania młodszym dawnych sposobów.

Rosół, w którym gotowano owijunki, był bardzo aromatyczny i esencjonalny, bo podroby i łapki oddawały mu dużo smaku. Często podawano go jako pierwsze danie, z makaronem, a owijunki trafiały na talerz jako drugie danie. Dzięki temu z niewielkiej ilości mięsa powstawał pełny, dwudaniowy obiad. Ten sposób gotowania dobrze oddaje charakter dawnej kuchni kujawskiej, w której nic się nie marnowało.

Jak podawać owijunki

Owijunki najlepiej podać prosto z rosołu, póki są gorące.

  • z gotowanymi ziemniakami posypanymi koperkiem;
  • z ćwikłą z chrzanem;
  • z surówką z kiszonej kapusty lub marchewki;
  • w misce gorącego rosołu, w którym się gotowały;
  • z pajdą chleba żytniego i musztardą.

Przed jedzeniem można odwinąć jelito i zsunąć podroby z łapki albo zjeść całość tak, jak robiono to dawniej.

Gdzie spróbować

Owijunki pojawiają się na festynach i konkursach kulinarnych w województwie kujawsko-pomorskim, zwłaszcza na Kujawach wschodnich, gdzie przygotowują je koła gospodyń wiejskich. Okolice Osięcin i Radziejowa to dobry kierunek na wycieczkę po wiejskich Kujawach. Warto też odwiedzić Toruń z jego gotyckimi kościołami i Muzeum Etnograficznym, w którym można zobaczyć, jak wyglądały dawne kujawskie zagrody i kuchnie.

Owijunki przypominają, że w tradycyjnej kuchni z podrobów i resztek dało się przygotować danie godne weselnego stołu.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też