Babka zista

Wysoka, okrągła babka z kominkiem w środku, oprószona cukrem pudrem. Po przekrojeniu widać jasnożółte ciasto poprzecinane ciemnymi, kakaowymi pasami, które układają się w owalny wzór. To babka zista, śląskie ciasto ucierane, które do dziś piecze się w okolicach wsi Żyrowa na Opolszczyźnie. Od 2019 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT).

Jak wygląda i smakuje

Babka ma średnicę około 20 cm i wysokość około 10 cm, a jej kształt zależy od formy, w której się ją piecze. Z zewnątrz jest brązowa, z ciemniejszym paskiem na wierzchu. Wierzch jest lekko kruchy, a środek miękki, wilgotny i puszysty, z widocznymi pęcherzykami powietrza. W smaku łączy słodycz masy jajecznej, wyraźne kakao i słodkie rodzynki. Pachnie czekoladą i wanilią.

Skąd nazwa „zista”

Ślązacy mówią na nią „sista” albo „zista”. Obie nazwy wywodzą się od niemieckiego słowa Süße, które oznacza słodycz, słodka. To jeden z wielu przykładów wpływu kuchni niemieckiej na kuchnię Śląska Opolskiego, widocznego zarówno w przepisach, jak i w gwarze.

O ziście pisał Marek Szołtysek w książce o kuchni śląskiej. Zauważył, że głównym ciastem na Śląsku jest kołocz, ale Ślązacy dla odmiany chętnie sięgają do kawy po coś innego. Tym czymś bywa właśnie zista, czyli babka ucierana o smaku cytrynowym. Przepisy na nią można znaleźć też w opracowaniu Joanny Furgalińskiej o kuchni śląskiej.

Niedzielna babka do kawy

Zistę pieczono na niedzielę, aby po obiedzie podać ją do popołudniowej kawy. Dawniej robiono ją na maśle albo margarynie. Gospodyni ucierała tłuszcz z cukrem przez mniej więcej godzinę, używając drewnianej kuli albo łyżki, a potem dodawała po jednym jajku. Ta żmudna praca dawała ciasto lekkie i równe.

Z czasem masło zastąpiono olejem roślinnym. Wspominała o tym Anna Myszyńska, śląska gawędziarka, opisując czasy, gdy w domu brakowało smalcu, a z olejarni można było dostać olej lniany. Dziś piecze się obie wersje. Zista na oleju jest lżejsza i wilgotna, a na maśle bardziej krucha. Ciasto przygotowuje się z jaj ubitych z cukrem, oleju lub masła, wody, mąki i proszku do pieczenia. Część ciasta zabarwia się kakao, a do drugiej części dodaje rodzynki. W formie układa się je na przemian, co daje charakterystyczny marmurkowy wzór.

Babka ma też inne warianty: z sokiem i skórką z cytryny, z migdałami, z kakao albo bez niego. Zawsze jednak podaje się ją oprószoną cukrem pudrem. Dawną formę do pieczenia zisty można zobaczyć w Izbie Muzealnej „Farska Stodoła” w Biedrzychowicach.

Jak podawać babkę zistę

  • Do kawy lub herbaty w niedzielne popołudnie, tak jak dawniej.
  • Pokrojoną w grube plastry, z odrobiną bitej śmietany albo konfiturą.
  • Na stole świątecznym obok kołocza i makowca.

Babkę przechowuj pod przykryciem w chłodnym miejscu. Wersja na oleju dłużej zachowuje wilgotność, więc dobrze smakuje także drugiego i trzeciego dnia.

Gdzie spróbować

Najbliżej tradycji będzie w Żyrowej i okolicznych wsiach gminy Zdzieszowice, gdzie gospodynie pieką zistę na festyny i spotkania. Babkę można spotkać też na jarmarkach i kiermaszach z produktami regionalnymi w województwie opolskim, zwłaszcza w okresie świątecznym.

Wybierając się do Żyrowej, warto zaplanować spacer po wsi i okolicy, położonej niedaleko Góry Świętej Anny. Gdy babki nie ma akurat na festynie, można upiec ją w domu, wzorując się na opisie powyżej: z jaj, cukru, oleju, mąki, kakao i rodzynek, w formie z kominem.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też