Szynka indycza

Szynka indycza z okolic Sławy ma kształt kuli o wadze około kilograma, ujętej w siatkę, która zostawia na powierzchni charakterystyczny wzór. Z zewnątrz jest jasnobrązowa do brązowej, a po przekrojeniu odsłania równomiernie różowe, soczyste mięso. Pachnie delikatnym dymem i ma łagodny smak, typowy dla drobiu. Od 2018 roku znajduje się na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) razem z trzema innymi wyrobami z indyka z tej samej gminy.

Indyki z Pojezierza Sławskiego

Gmina Sława leży na Pojezierzu Sławskim, gdzie mniej więcej połowę powierzchni zajmują lasy, a resztę jeziora, łąki i niewielkie pola. W takim krajobrazie od dawna działały drobne gospodarstwa, w których obok krów i świń hodowano drób. W latach 80. XX wieku Ziemia Lubuska stała się drugim, po okolicach Olsztyna, ważnym zagłębiem hodowli indyków w Polsce.

Szynkę indyczą zaczęto wytwarzać w 1986 roku. Był to czas, gdy mięso w sklepach było reglamentowane, a kartki nie wystarczały na potrzeby rodzin. Indycze przetwory kierowano wtedy przede wszystkim do dzieci i osób starszych, dla których lekkostrawne mięso drobiowe było szczególnie ważne. Receptura, opracowana w tamtych latach, nie zmieniła się do dziś.

Z indyczych ud

Do wyrobu szynki używa się mięsa z ud indyka. Jest ono ciemniejsze i bardziej soczyste od piersi, a dzięki temu po obróbce nie wysycha. Mięso peklowane i doprawione formuje się w kulę, wkłada do siatki termokurczliwej i wędzi. Siatka zaciska się pod wpływem ciepła, nadając szynce zwarty kształt. Po wędzeniu szynkę parzy się albo piecze, aż temperatura w jej środku osiągnie 71°C. Ten próg gwarantuje, że mięso jest dobrze przygotowane, a jednocześnie nie traci soczystości.

Wędzenie nadaje powierzchni złotobrązowy kolor i lekki aromat dymu, ale nie dominuje smaku. To odróżnia szynkę indyczą od mocno wędzonych szynek wieprzowych. W smaku jest łagodna, lekko słona, z wyraźnym aromatem mięsa.

Indyk w polskiej kuchni

Indyk trafił do Europy z Ameryki w XVI wieku i szybko pojawił się na stołach magnackich dworów. Przez długi czas uchodził za ptaka odświętnego, podawanego pieczonego w całości na wielkie uroczystości. Na wsi hodowano go rzadziej niż kury czy gęsi, bo pisklęta są wrażliwe na chłód i wilgoć. Dopiero rozwój ferm w drugiej połowie XX wieku sprawił, że indycze mięso stało się dostępne na co dzień, a z czasem zaczęto z niego wytwarzać także wędliny wzorowane na wieprzowych.

Jak podawać szynkę indyczą

Delikatny smak sprawia, że szynka dobrze komponuje się z wieloma dodatkami.

  • Na kanapce z pełnoziarnistym chlebem, sałatą i pomidorem.
  • W sałatkach z jajkiem, ogórkiem i majonezem.
  • Na zimnej płycie obok wędlin wieprzowych, z żurawiną.
  • Pokrojona w kostkę do jajecznicy lub zapiekanki.

Szynkę najlepiej kroić w cienkie plastry, po zdjęciu siatki. Przechowywana w lodówce, owinięta w papier, zachowuje świeżość przez kilka dni.

Gdzie spróbować

Wyroby z indyka według receptury z 1986 roku wytwarza firma Balcerzak z Wróblowa w gminie Sława. Okolica to dobry cel wypoczynku: Jezioro Sławskie, nazywane Lubuskim Morzem, przyciąga żeglarzy i plażowiczów, a okoliczne lasy zachęcają do wycieczek rowerowych i grzybobrania. Wizytę nad jeziorem można połączyć z zakupem lokalnych wędlin i masła ze Sławy.

Szynka indycza z Pojezierza Sławskiego to przykład wyrobu, który powstał z potrzeby czasów niedoboru i przetrwał, bo po prostu dobrze smakuje. Prosta receptura i niezmienny sposób wyrobu sprawiają, że wciąż ma wiernych amatorów.

Gdzie kupić

  • Balcerzak Sp. z o.o. — Wróblów 38, 67-410 Sława; tel. 68 356 66 82

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też