Ciastka kręcone z maszynki – smalcówki

Smalcówki, czyli ciastka kręcone z maszynki, mają około 8 centymetrów długości i 3 szerokości, chropowatą, prążkowaną powierzchnię i złotobrązowy kolor. Są kruche, rozpadają się w ustach i delikatnie pachną masłem. Nazwę zawdzięczają smalcowi, który obok masła odpowiada za ich kruchość. Od 2018 roku figurują na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) jako domowe ciastka z lubuskich wsi Mycielin i Długie.

Maszynka do mięsa w roli foremki

Najciekawsze w smalcówkach jest narzędzie, którym się je robi. To zwykła ręczna maszynka do mięsa, przykręcana do stołu, z nałożoną specjalną nakładką o ząbkowanym otworze. Kruche ciasto przepuszcza się przez maszynkę, a ono wychodzi długą, prążkowaną wstęgą. Praca wymaga dwóch osób: jedna kręci korbą, druga podkłada dłonie i odbiera ciasto, układając je na blasze. Dopiero na blasze paski tnie się nożem na równe kawałki. W wielu domach do kręcenia angażowano dzieci, dla których była to świetna zabawa.

Ciasto przygotowuje się z mąki, cukru, jaj, masła i smalcu. Musi być dobrze schłodzone, bo zbyt miękkie przykleja się do maszynki, a zbyt twarde trudno przepchnąć przez nakładkę. Ciastka piecze się krótko, do złotego koloru. Po ostudzeniu przechowuje się je w puszkach, gdzie długo zachowują kruchość.

Ciastka z Polesia

Smalcówki przyjechały do Mycielina i Długiego razem z przesiedleńcami z Polesia po 1945 roku. Na nowym miejscu gospodynie odtworzyły przepisy znane z rodzinnych domów. Maszynka do mięsa była w każdym gospodarstwie, a składniki łatwo dostępne, dlatego ciastka szybko stały się stałym elementem domowej kuchni.

Pieczono je przede wszystkim w soboty i niedziele. Obraz, który zachował się w pamięci mieszkańców, jest bardzo sielski: w niedzielne popołudnie gospodynie siadały na ławeczkach przed domami i częstowały się nawzajem smalcówkami, rozmawiając o tygodniu. Ciastka pojawiały się też na święta, przy okazji odwiedzin rodziny i na wiejskich uroczystościach.

Nakładki do maszynek miały różne kształty. Najczęściej spotykano wąski, ząbkowany otwór, który dawał ciastkom charakterystyczne prążki, ale bywały też nakładki w kształcie gwiazdki lub płaskiej wstążki. Po zakończeniu pieczenia maszynkę trzeba było starannie umyć i wysuszyć, bo nazajutrz znów mogła posłużyć do mielenia mięsa na niedzielny obiad. Ta wielofunkcyjność dobrze pokazuje gospodarność dawnych kuchni.

Przepis na smalcówki był prosty, ale każda gospodyni miała swoje drobne modyfikacje. Jedne dodawały skórkę cytrynową, inne cukier waniliowy lub odrobinę śmietany, by ciasto było bardziej plastyczne. Przepisy przekazywano ustnie, a proporcje odmierzano szklanką i na oko.

Jak smakują i jak je podawać

Smalcówki nie są bardzo słodkie. Smalec daje im wyraźną kruchość i lekko wytrawną nutę, masło dodaje aromatu, a cukier tylko podkreśla smak. Najlepiej smakują po dniu lub dwóch od upieczenia, gdy smaki się przegryzą.

  • Do popołudniowej kawy lub herbaty z cytryną.
  • Ze szklanką zimnego mleka, jak dawniej na wsi.
  • Na świątecznym talerzu z pierniczkami i makowcem.
  • Oprószone cukrem pudrem z wanilią.

To także dobry wypiek na prezent. Zapakowane w papierową torebkę lub blaszaną puszkę dobrze znoszą podróż.

Gdzie spróbować

Smalcówki według tradycyjnego przepisu wypieka Biały Tulipan Rękodzieło z Raculi w Zielonej Górze. Pracownia prowadzona przez Jerzego i Dorotę Krzywdów słynie z domowych ciast, pierników i przetworów. Sklepik działa od poniedziałku do soboty po południu. Wizytę można połączyć z wycieczką po Zielonej Górze, która słynie z winiarskich tradycji i Winobrania.

Smalcówki pokazują, że w kuchni domowej liczy się pomysłowość. Maszynka do mięsa, kilka prostych składników i para pomocnych rąk wystarczą, by powstały ciastka, które pamięta się latami.

Gdzie kupić

  • Biały Tulipan Rękodzieło — profil producenta, ul. Zielony Las 32, 65-256 Zielona Góra (Racula); sklepik czynny pon.–sob. 16:00–20:00; tel. 571 332 201

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też