Jajko zielononóżki kuropatwianej

Jajko zielononóżki kuropatwianej jest niewielkie, waży zwykle od 55 do 58 gramów, ma jasnokremową skorupkę i intensywnie pomarańczowe żółtko. Pochodzi od zielononóżki kuropatwianej, najstarszej rodzimej rasy kur w Polsce, nazwanej tak od zielonkawych nóg i upierzenia przypominającego kuropatwę. Jajko jest wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) jako produkt z Małopolski.

Jak rozpoznać jajko zielononóżki

Jajka zielononóżek są mniejsze od tych, które znamy z supermarketów, a ich skorupka ma jasny, kremowy odcień. Po rozbiciu widać zwarte białko i wypukłe żółtko o głębokim, pomarańczowym kolorze. Smak jest pełny i wyrazisty, co doceniają zarówno kucharze, jak i cukiernicy. Warto jednak pamiętać, że sam kod na skorupce nie potwierdza rasy kury, dlatego najlepiej kupować jajka bezpośrednio od sprawdzonych hodowców.

Kury z zielonymi nogami

Zielononóżka kuropatwiana to rasa lekka, ruchliwa i odporna, doskonale przystosowana do chowu przyzagrodowego. Kury chętnie wybiegają na pastwiska, gdzie same wyszukują owady, nasiona i zielone rośliny. Dzięki temu dobrze znoszą trudniejsze warunki i nie wymagają intensywnego żywienia. Nioską nie dorównują rasom przemysłowym, ale ich jajka od zawsze cieszyły się uznaniem gospodyń. Najlepiej czują się na wolnym wybiegu i chętnie korzystają z przestrzeni podwórka.

Charakterystyczne upierzenie kur, w odcieniach brązu i rudości, przypomina ubarwienie kuropatwy, a koguty mają czarną pierś i złocisto-rude pióra na szyi i grzbiecie. Najbardziej rzucają się w oczy zielone lub oliwkowe nogi, od których rasa wzięła swoją nazwę.

Od księżnej Czartoryskiej do Galicji

Początki hodowli zielononóżki wiąże się z księżną Marią Czartoryską, która interesowała się chowem drobiu i wspierała rozwój rodzimych ras. W 1894 roku w Jarosławiu powstało towarzystwo ornitologiczne, przekształcone później w Pierwsze Galicyjskie Towarzystwo Chowu Drobiu i Królików, które prowadziło prace nad doskonaleniem kur.

W XX wieku zielononóżka była powszechna w polskich gospodarstwach, ale w okresie powojennym wypierały ją wydajniejsze rasy. Dziś hodowcy i miłośnicy rasy dbają o jej zachowanie, a jajka zielononóżki stały się jednym z rozpoznawalnych produktów Małopolski.

Festiwal w Proszowicach

Co roku we wrześniu w Proszowicach odbywa się Małopolski Festiwal Zielononóżki Kuropatwianej. Organizuje go Stowarzyszenie „Zielononóżka” wspólnie z kołami gospodyń wiejskich z okolicy. Na festiwalu można zobaczyć kury tej rasy, spróbować potraw z jaj i drobiu oraz kupić produkty od lokalnych wytwórców.

Wydarzenie przyciąga rodziny z dziećmi i miłośników kuchni regionalnej, a konkursy kulinarne pokazują, jak różnorodnie można wykorzystać jajka zielononóżki.

Jak je wykorzystać w kuchni

Jajka zielononóżki najlepiej smakują w prostych daniach, w których ich smak i kolor żółtka grają główną rolę.

  • Na miękko lub na twardo, z solą i szczypiorkiem.
  • W jajecznicy na maśle lub ze skwarkami.
  • Do domowego makaronu i ciast drożdżowych.
  • Do majonezu, kogla-mogla i deserów na bazie żółtek.

Dzięki pomarańczowym żółtkom ciasta i makarony nabierają pięknego, złocistego koloru. Jajka warto przechowywać w lodówce, ostrym końcem do dołu, i nie myć ich przed schowaniem.

Gdzie spróbować

Najłatwiej trafić na jajka zielononóżki w okolicach Proszowic, zwłaszcza podczas wrześniowego festiwalu, a także na targach i jarmarkach produktów regionalnych w Małopolsce. Warto pytać o nie w gospodarstwach agroturystycznych i u lokalnych hodowców, którzy często sprzedają jajka prosto z kurnika. Zimą kury niosą mniej, więc wtedy lepiej wcześniej zapytać o dostępność. Wizytę można połączyć z wycieczką po Ziemi Proszowickiej, słynącej z żyznych gleb i rolniczych tradycji, oraz z wypadem do Krakowa.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też