Karp marynowany w zalewie octowo-pomidorowej z Bełżca

Karp marynowany z Bełżca to smażone kawałki ryby z roztoczańskich stawów zamknięte w słoikach ze słodko-kwaśną zalewą octowo-pomidorową. Poznaj historię i przepis.

Karp marynowany w zalewie octowo-pomidorowej z Bełżca to przetwór, który wygląda jak zamknięty w słoiku kawałek Roztocza. Między plastrami cebuli i marchewki leżą kawałki smażonego karpia o białoszarym mięsie, zalane pomarańczową, lekko galaretowatą zalewą. Smak jest słodko-kwaśny i delikatny, a zapach łączy ocet, pomidory i rybę. 22 lutego 2024 roku przysmak z Bełżca został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii gotowych dań i potraw.

Stawy rybne Roztocza

Bełżec leży w powiecie tomaszowskim, na skraju Roztocza, tuż przy granicy z Ukrainą. To kraina lasów, wzgórz i dolin, w których od dawna zakładano stawy. Hodowla ryb była na Lubelszczyźnie ważną częścią gospodarki dworskiej. Majątki ziemskie miały własne stawy, a karp trafiał z nich na stoły dworów, plebanii i chłopskich chałup, zwłaszcza w czasie postu.

Tradycję tę kontynuuje Gospodarstwo Rybackie w Bełżcu, które działa od blisko pięćdziesięciu lat. Jego stawy położone są na obszarze Natura 2000, w otoczeniu roztoczańskiej przyrody. Czysta woda i spokojna hodowla sprawiają, że karp z tych stron ma zwarte, smaczne mięso, dobre zarówno do smażenia, jak i do przetworów.

Ryba zamknięta w słoiku

Marynowanie było dawnym sposobem na przedłużenie trwałości ryb. Gdy jesienią odławiano stawy, ryb było więcej, niż dało się zjeść od razu. Gospodynie smażyły więc kawałki karpia, układały je w słojach razem z warzywami i zalewały gorącą marynatą na bazie octu. Ocet konserwował rybę, a pomidory, cukier i przyprawy nadawały jej łagodniejszy, bardziej domowy smak.

Wersja z Bełżca jest prosta, ale dopracowana. Filety kroi się na kawałki wielkości mniej więcej 5 na 4 centymetry, smaży na złoto, a potem przekłada warstwami z cebulą i marchewką. Po kilku dniach w chłodnym miejscu zalewa wnika w mięso, rozmiękcza drobne ości i tworzy delikatną galaretkę. Ryba staje się soczysta, a jej smak pełniejszy.

Na co dzień i od święta

Karpia w zalewie jada się w Bełżcu przez cały rok. Słoik w spiżarni pozwala szybko przygotować kolację albo przekąskę dla niespodziewanych gości. Przysmak pojawia się także na dożynkach i jarmarkach, gdzie lokalni producenci prezentują swoje wyroby. W grudniu 2024 roku twórcy przysmaku odbierali wyróżnienia podczas gali poświęconej produktom tradycyjnym województwa lubelskiego, które ma ich na liście ponad 270.

Smak i podanie

Dobrze zamarynowany karp jest miękki, soczysty i aromatyczny. Słodycz pomidorów równoważy kwaśność octu, a ziele angielskie i liść laurowy dodają mu korzennego tła.

  • Podawaj na zimno, prosto ze słoika, razem z warzywami z zalewy.
  • Najlepiej smakuje z pieczywem na zakwasie lub z ziemniakami z wody.
  • Sprawdzi się jako przystawka na wigilijnym i świątecznym stole.
  • Przed podaniem odczekaj co najmniej dobę, aby ryba przeszła zalewą.

Przepis: karp marynowany w zalewie octowo-pomidorowej

Na 3 słoiki o pojemności około 0,9 l. Czas przygotowania: około 1 godziny oraz minimum 24 godziny marynowania.

Składniki

Ryba:

  • 1 kg filetów z karpia
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz
  • olej do smażenia

Zalewa:

  • 750 ml wody
  • 150 ml octu 10%
  • 200 g przecieru pomidorowego
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 2 cebule
  • 1 marchewka
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren czarnego pieprzu

Przygotowanie

  1. Filety opłucz, osusz i pokrój na kawałki około 5 × 4 cm. Oprósz je solą i pieprzem, a potem obtocz w mące.
  2. Rozgrzej olej i smaż rybę po 5–7 minut z każdej strony, aż będzie złota. Odłóż na ręcznik papierowy.
  3. Cebule pokrój w piórka, a marchewkę w cienkie plasterki.
  4. Do garnka wlej wodę, dodaj przecier, cukier, sól, liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Zagotuj, wrzuć marchewkę i gotuj około 5 minut.
  5. Dodaj cebulę, gotuj jeszcze 2–3 minuty, a na koniec wlej ocet i zdejmij garnek z ognia.
  6. Do wyparzonych słoików układaj warstwami kawałki ryby i warzywa z zalewy.
  7. Zalej rybę gorącą marynatą tak, aby była całkowicie przykryta. Zakręć słoiki i odstaw do wystygnięcia.
  8. Przenieś słoiki do lodówki na co najmniej 24 godziny. Pełnię smaku karp osiąga po 5–6 dniach.

Wskazówka: przechowuj karpia w lodówce i zjedz go w ciągu około dwóch tygodni. Jeśli wolisz łagodniejszy smak, zmniejsz ilość octu o jedną trzecią.

Gdzie spróbować

Najwygodniejszą bazą wypadową jest Tomaszów Lubelski, oddalony od Bełżca o kilkanaście kilometrów. Przysmak warto szukać na dożynkach i jarmarkach w powiecie tomaszowskim, a także na targach produktów regionalnych w Zamościu i Lublinie. Wizytę warto połączyć z wędrówką po Roztoczu, spływem Tanwią albo odpoczynkiem nad zalewem w Krasnobrodzie.

Karp marynowany z Bełżca to smak stawów, cierpliwości i domowej spiżarni. Jeden słoik wystarczy, aby poczuć, jak na Roztoczu od pokoleń łączy się codzienną kuchnię z rybacką tradycją.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też