Kaszanka proszowicka
Pętka długości 15–25 centymetrów, szara z wierzchu, a po przekrojeniu brunatno-czerwona, z wyraźnie widocznymi ziarnami kaszy. To kaszanka proszowicka, wiejski wyrób z okolic Proszowic w północno-wschodniej Małopolsce. Jedna pętka waży około pół kilograma. Od 2017 roku kaszanka jest na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT).
Co jest w środku
Podstawą jest gruboziarnista kasza jęczmienna. To ona odróżnia tę kaszankę od wielu innych, robionych z drobnej kaszy lub z ryżu. Ziarna są duże i wyczuwalne pod zębami, a po upieczeniu lekko chrupią na brzegach. Do kaszy dodaje się ugotowane podroby: płuca, wątrobę i nerki, a także skórki wieprzowe i krew, która nadaje masie ciemny kolor i spaja ją w całość. Całość doprawia się zielem angielskim, liściem laurowym i pieprzem. Smak jest wyrazisty, korzenny, lekko słony, z wyczuwalnym aromatem podrobów.
Jak się ją robi
Kaszankę przygotowywało się podczas domowego świniobicia, kiedy w gospodarstwie było dużo świeżych podrobów i krwi. Podroby i skórki gotuje się w osobnym garnku, a następnie mieli. Kaszę parzy się w wywarze, aby nabrała smaku mięsa. Potem wszystko łączy się z krwią i przyprawami, napełnia jelita i wiąże w pętki. Ta praca wymagała wielu rąk, dlatego przy świniobiciu pomagała zwykle cała rodzina.
Sąsiedzki zwyczaj
W okolicach Proszowic kaszanka miała także znaczenie towarzyskie. Po świniobiciu gospodarze częstowali nią sąsiadów, a ci odwzajemniali się tym samym, gdy przychodziła ich kolej. W ten sposób świeże wyroby krążyły po wsi, a każdy mógł spróbować, jak kaszankę przyprawia sąsiadka. Mieszkańcy regionu wspominają ten zwyczaj jako ważny element wiejskiego życia.
Okolice Proszowic to kraina rolnicza, położona w dolinie Szreniawy. Żyzne gleby sprzyjały uprawie zbóż, w tym jęczmienia, a chów świń był w gospodarstwach czymś oczywistym. Kasza i podroby były więc pod ręką, a kaszanka stała się jednym z najbardziej codziennych wyrobów domowej kuchni. Pętki szybko znikały ze spiżarni, bo świeże podroby nie nadają się do długiego przechowywania, dlatego dzielenie się nimi z sąsiadami miało też praktyczny sens.
Jak podawać
Kaszankę proszowicką można jeść na zimno, ale najczęściej się ją podgrzewa. Wtedy najlepiej widać, jak gruboziarnista kasza zmienia teksturę.
- Smażona na patelni z dużą ilością cebuli, aż skórka się zarumieni.
- Pieczona w piekarniku lub na grillu, w całości albo w grubych plastrach.
- Z ziemniakami purée i kiszonym ogórkiem lub kapustą.
- Na ciepło na kromce wiejskiego chleba z musztardą lub chrzanem.
Dobrym dodatkiem jest też pieczone jabłko, którego słodycz i kwasowość równoważą intensywny smak podrobów. Przed pieczeniem warto ponakłuwać osłonkę w kilku miejscach, żeby pętka nie pękła. Kaszanka pieczona w całości dobrze komponuje się z musztardą francuską i ogórkami małosolnymi, a resztki z poprzedniego dnia można pokruszyć i podsmażyć z jajkiem na szybkie śniadanie.
Gdzie spróbować
Proszowice leżą około 30 kilometrów na północny wschód od Krakowa, więc łatwo je odwiedzić podczas jednodniowej wycieczki. Miasto ma zabytkowy kościół i rynek, a okoliczne wsie zachowały rolniczy charakter. Wyroby z tej okolicy można spotkać na targach i jarmarkach produktów regionalnych w Małopolsce, a także w lokalnych sklepach mięsnych. Warto pytać o kaszankę z gruboziarnistą kaszą, bo to po niej najłatwiej rozpoznać proszowicką wersję. Wypad do Proszowic można połączyć ze zwiedzaniem Krakowa albo spacerem po dolinie rzeki, wśród pól i niewielkich wsi.
Kaszanka proszowicka to prosty wyrób, który dobrze pokazuje gospodarność dawnej wsi. Z tego, co zostawało po świniobiciu, powstawało pożywne jedzenie, którym chętnie dzielono się z sąsiadami.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
