Kiełbasy szadkowskie wędzone podsuszane

Kiełbasy szadkowskie wędzone podsuszane to grube batony o średnicy od 3 do 7 cm, długości 20–30 cm i wadze od 0,6 do 1 kg. Mają brązową, lekko pomarszczoną skórkę, a w przekroju kolor od różowego do czerwonobrązowego, z widocznymi drobinami pieprzu. W zapachu czuć czosnek i dym. Wyrabia się je w Szadku od około 70 lat. Od 2014 roku produkt figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wyglądają i smakują

Kiełbasy są twarde i zwarte, bo po wędzeniu dodatkowo się je podsusza. Mięso ma wyraźną strukturę: grubsze kawałki wieprzowiny przeplatają się z drobniej zmieloną wołowiną, która wiąże farsz i nadaje mu ciemniejszy kolor. Smak jest pełny, wędzony, z pieprzną ostrością, nutą czosnku lub jałowca i delikatnym, ciepłym aromatem gałki muszkatołowej. Dzięki trzykrotnemu wędzeniu aromat dymu jest głęboki, ale nie dominuje nad mięsem.

Kiełbasy z dawnej guberni kaliskiej

Szadek w XIX wieku należał do guberni kaliskiej. Oskar Kolberg w tomie 23 „Kaliskie” swojego monumentalnego dzieła „Lud” odnotowywał, że w tych stronach mięso częściej niż gdzie indziej trafiało na wiejski stół. Wyrób wędlin był więc ważną umiejętnością, a dobre kiełbasy świadczyły o zamożności gospodarstwa.

Etnograf Jan Piotr Dekowski w pracy z 1968 roku pisał, że najtrwalsze wędliny przechowywano od Wielkanocy aż do Zielonych Świątek. Kiełbasy podsuszane świetnie się do tego nadawały – twarde i suche, mogły wisieć w chłodnej spiżarni przez wiele tygodni, a gospodynie sięgały po nie podczas wiosennych prac polowych.

Jak powstają kiełbasy szadkowskie

Farsz przygotowuje się z wieprzowiny i wołowiny. Wieprzowinę mieli się na grubej siatce, nazywanej przez masarzy „dziesiątką”, albo kroi nożem, natomiast wołowinę rozdrabnia się drobniej. Mięso doprawia się solą, pieprzem, jałowcem lub czosnkiem oraz gałką muszkatołową, a następnie nadziewa w jelita, formując batony.

Kiełbasy wędzi się trzykrotnie w dymie z olchy, dębu, buku i drzew owocowych, a między kolejnymi etapami zostawia do obeschnięcia. Na koniec podsusza się je, aż staną się twarde i trwałe. Ten wieloetapowy proces trwa kilka dni, ale daje wędlinę, która długo zachowuje smak.

Peklowanie, parzenie i wędzenie mięsa w domu wymaga wiedzy o bezpieczeństwie żywności – właściwej ilości soli peklującej, temperatury i czasu. Dlatego zamiast eksperymentować, warto spróbować wyrobu od zarejestrowanego producenta.

Jak podawać kiełbasy szadkowskie

Kiełbasy szadkowskie kroi się w cienkie plastry, najlepiej ukośnie, aby wyeksponować strukturę mięsa. Przechowywane w chłodnym, przewiewnym miejscu zachowują smak przez długi czas.

  • Na wielkanocnym stole, obok jaj, chrzanu i ćwikły.
  • Na kanapkach z chlebem żytnim i masłem.
  • Jako przekąska na wycieczkę – nie wymagają lodówki przez kilka godzin.
  • Pokrojone w kostkę do żurku, jajecznicy lub sałatki jarzynowej.

Gdzie spróbować

Szadek to jedno z najstarszych miast Ziemi Łódzkiej, z prawami miejskimi od XIII wieku, gotyckim kościołem św. Jakuba i zachowanym średniowiecznym układem rynku. Leży w powiecie zduńskowolskim, niedaleko Zduńskiej Woli i Sieradza, więc łatwo zaplanować tu przystanek w podróży przez zachodnią część regionu. Wyroby z Szadku pojawiają się na jarmarkach, dożynkach i festynach promujących produkty tradycyjne w województwie łódzkim. Wizytę warto połączyć ze spacerem po rynku, wycieczką do Sieradza z jego skansenem i rowerową przejażdżką po okolicznych polach.

Kiełbasy szadkowskie to smak dawnej spiżarni – wyrób stworzony po to, by przetrwać tygodnie i wciąż smakować wyśmienicie.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też