Miód pitny czwórniak

Miód pitny czwórniak to najlżejszy z polskich miodów pitnych, sycony w proporcji jeden do trzech. Poznaj jego smak, historię i sposób podawania.

Miód pitny czwórniak jest jasnozłocisty, klarowny i znacznie lżejszy od swoich mocniejszych krewnych. W smaku wyczuwa się delikatną słodycz miodu, świeżość i lekką kwasowość, a w wersjach korzennych także nuty goździków i cynamonu. To najbardziej codzienny z tradycyjnych polskich miodów pitnych. Czwórniak z Lubelszczyzny od 2005 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT), a w Lublinie syci go między innymi Spółdzielnia Pszczelarska APIS.

Jedna część miodu, trzy części wody

Nazwa czwórniak wynika z proporcji brzeczki: na jedną część miodu przypadają trzy części wody, czyli razem cztery. Tak rozcieńczona brzeczka fermentuje szybciej i pełniej niż w przypadku półtoraka czy dwójniaka, dlatego czwórniak jest mniej słodki i ma niższą moc, zwykle około 9–13% alkoholu. Według polskich przepisów musi dojrzewać co najmniej dziewięć miesięcy. Dzięki krótszemu leżakowaniu jest też najtańszy z czterech klasycznych gatunków.

Czwórniak bywa sycony z dodatkiem chmielu, ziół i przypraw korzennych. Wersja korzenna ma bardziej wyrazisty aromat i dobrze sprawdza się zimą, a czwórniak naturalny jest lżejszy i świeższy.

Miody, którymi „obfituje” kraj

Miód pitny należy do najstarszych napojów na ziemiach polskich. Kupiec i podróżnik Ibrahim ibn Jakub, który w 966 roku opisywał państwo Mieszka, zanotował, że kraj ten obfituje w miód, a napoje z niego nazywa się miodami. O miodzie na stołach pierwszych Piastów wspomina także Gall Anonim. Przez stulecia miód sycony był napojem uczt, wesel i dyplomatycznych przyjęć, a z czasem jego wyrób stał się specjalnością klasztorów i miejskich miodosytni.

Lżejsze miody, podobne do dzisiejszego czwórniaka, pito na co dzień w karczmach, dworach i domach mieszczańskich. Były tańsze od mocnych miodów i od wina, a jednocześnie trwalsze od zwykłych napojów fermentowanych.

Jak powstaje miód pitny

Podstawą jest brzeczka miodowa, czyli miód rozcieńczony wodą lub sokiem. Brzeczkę gotuje się i szumuje, czyli zbiera z niej pianę, a następnie studzi i zaszczepia drożdżami winiarskimi. Fermentacja trwa kilka tygodni, po czym młody miód zlewa się znad osadu i przenosi do leżakowania. Napój dojrzewa w beczkach, gąsiorach i kamionkach, aż stanie się klarowny, a jego smak – zaokrąglony i harmonijny. Gotowy miód pitny ma barwę od złocistej do ciemnobursztynowej, zależnie od gatunku miodu i dodatków.

Jak podawać czwórniak

  • Lekko schłodzony, w temperaturze około 10–14°C, jako aperitif.
  • Do drobiu, ryb słodkowodnych, pierogów z serem i lekkich deserów.
  • Zimą podgrzany z plasterkiem cytryny jako rozgrzewający napój.
  • Jako składnik ponczów i koktajli na bazie miodu.

Czwórniak najlepiej smakuje w ciągu kilku lat od butelkowania, kiedy zachowuje świeżość. Po otwarciu warto przechowywać go w lodówce. To napój alkoholowy przeznaczony dla osób pełnoletnich.

Czwórniak bywa też używany w kuchni. Kilka łyżek wzbogaca sosy do drobiu, marynaty do wieprzowiny i owocowe kompoty, nadając im delikatnie miodowy aromat bez nadmiernej słodyczy.

Gdzie spróbować

W Lublinie miody pitne łatwo znaleźć w sklepie spółdzielni, w sklepach z produktami regionalnymi i w restauracjach na Starym Mieście. Czwórniak to dobry wybór na początek degustacji, bo jest lżejszy i mniej słodki. Spacer po Starym Mieście i Zamku Lubelskim można zakończyć kieliszkiem czwórniaka w jednym z lokali przy rynku.

Czwórniak pokazuje lżejszą twarz polskiego miodu pitnego: mniej słodką, bardziej orzeźwiającą i dobrą do wspólnego stołu.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też