Obwarzanek pobiedrski

Mieści się w dłoni, pachnie masłem i chrupie od maku. Obwarzanek pobiedrski to mały, owalny wypiek z Pobiedrza, wsi należącej dziś do Paszkówki w gminie Brzeźnica. Wypiekany jest od ponad stu lat i od zawsze kojarzył się z jarmarkami, odpustami i świętami. Od 2016 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT).

Nie taki jak krakowski

Choć nazwa przywodzi na myśl obwarzanek krakowski, pobiedrski jest zupełnie innym wypiekiem. Ma owalny kształt, około 6 centymetrów średnicy i od 1,5 do 2 centymetrów wysokości. Otwór w środku mierzy około 2 centymetrów. Wierzch jest złotobrązowy i posypany makiem, a w środku ciasto ma żółty kolor od jajek i masła. Konsystencja jest półkrucha, a smak maślany i umiarkowanie słodki.

Ciasto z masłem i śmietaną

Do ciasta trafiają mąka, masło, jajka, drożdże, kwaśna śmietana, cukier i sól. Po wyrobieniu ciasto rozwałkowuje się i wykrawa z niego niewielkie krążki, a w każdym z nich okrągły otwór na środku. Następnie smaruje się je białkiem i obsypuje makiem. Białko sprawia, że mak dobrze się trzyma, a powierzchnia po upieczeniu ładnie błyszczy. Połączenie drożdży i dużej ilości tłuszczu daje ciasto pośrednie między drożdżowym a kruchym: lekkie, ale delikatnie rozsypujące się w ustach.

Jarmarki z cesarskim przywilejem

Historia obwarzanka wiąże się z jarmarkami. W 1811 roku Pobiedr otrzymał przywilej od cesarza Franciszka II Habsburga, pierwszego cesarza Austrii, znanego również jako Franciszek I. Przywilej pozwalał na organizowanie targów. Jarmarki odbywały się wokół kościoła i trwały od jednego, dwóch dni nawet do dwóch tygodni. Przyjeżdżali na nie kupcy, rzemieślnicy i mieszkańcy okolicznych wsi, a słodki wypiek był naturalnym towarem na takie okazje. Pierwsze pisemne wzmianki o obwarzankach pochodzą z początku XX wieku. Z czasem jarmarki w Pobiedrzu przestały się odbywać, ale wypiek nie zniknął. Tradycja przeniosła się do domów, gdzie obwarzanki pieczono dalej zgodnie z rodzinnymi przepisami i przekazywano umiejętność kolejnym pokoleniom.

Po II wojnie światowej obwarzanki pieczono przede wszystkim na święta i odpusty. Dla wielu gospodyń była to okazja do dodatkowego zarobku. Wypieki sprzedawano przy kościele, a dzieci dostawały je jako słodki prezent z odpustu. W 2013 roku w Pobiedrzu otwarto Nowy Rynek i zorganizowano Targi Regionalne, nawiązujące do dawnej tradycji handlowej wsi.

Jak jeść obwarzanki

Obwarzanek pobiedrski najlepiej smakuje świeży, w dniu wypieku, gdy chrupie z wierzchu i jest miękki w środku. Jest na tyle mały, że świetnie nadaje się na przekąskę w podróży.

  • Do porannej kawy lub herbaty zamiast ciastek.
  • Z mlekiem, jako drugie śniadanie dla dzieci.
  • Z masłem i miodem, dla tych, którzy lubią słodsze smaki.
  • Na odpustowy stół, obok innych domowych wypieków.

Obwarzanki przechowuj w papierowej torbie lub puszce. W foliowym worku tracą chrupkość, a mak zaczyna odpadać. Lekko czerstwe można podgrzać w piekarniku przez kilka minut. Dobrze sprawdzają się też jako upominek z podróży, bo są małe, lekkie i nie wymagają lodówki.

Wizyta w Pobiedrzu

Pobiedr leży w zachodniej Małopolsce, w gminie Brzeźnica, niedaleko doliny Skawy. Przy kościele, gdzie przez stulecia odbywały się jarmarki, łatwo wyobrazić sobie dawne stragany ze słodkościami. Najlepszą okazją, by kupić obwarzanki prosto od wytwórców, są odpusty i lokalne targi regionalne w okolicy. Okolica łączy się też z Doliną Karpia, więc wizytę warto zaplanować razem z wycieczką po stawach.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też