Nalewka deptucha

Nalewka deptucha zaskakuje już wyglądem: ma żółto-białą, mlecznie opalizującą barwę, zupełnie inną niż rubinowe czy bursztynowe nalewki owocowe. W zapachu wyczuwa się cytrusy lub pigwę, a w smaku orzeźwiającą kwaskowość złagodzoną kremową nutą koziego mleka. Od 2015 roku trunek figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT), krajowym wykazie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich.

Skąd ta nazwa

Nazwa „deptucha” pochodzi od deptania, czyli ugniatania owoców. Owoce cytryny, pigwy lub pigwowca rozgniatano, by wydobyć z nich sok i aromat, zanim trafiły do alkoholu. To prosta, ludowa nazwa, która dobrze oddaje charakter pracy przy przygotowaniu trunku. Dawniej w ten sposób wykorzystywano owoce o twardym miąższu, których nie da się zjeść na surowo.

Dworska tradycja

Nalewki z dodatkiem mleka znane były w kuchni szlacheckiej i ziemiańskiej w XVIII i XIX wieku. Mleko, dodane we właściwy sposób, zmiękczało smak alkoholu i owoców, a gotowy trunek był łagodny i orzeźwiający. W dworach podawano go podczas spotkań, przyjęć i letnich biesiad, a przepisy przechowywano w rękopiśmiennych zeszytach gospodyń. Na Ziemi Lubuskiej tradycję tę związano z gminą Siedlisko nad Odrą, gdzie na zamkowym wzgórzu pasą się kozy, a ich mleko wykorzystuje się w miejscowych wyrobach.

Perła 2026

Deptucha przygotowywana przez Kamilę i Marcina Wojnowskich z gospodarstwa QZKO w Siedlisku zdobyła Perłę w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów” 2026. Finał odbył się 26 września 2026 roku na Międzynarodowych Targach Poznańskich, a lubuskie produkty znalazły się wśród najlepiej ocenionych smaków Polski. Ci sami gospodarze wytwarzają ser kozi zamkowy, również wpisany do krajowego wykazu produktów tradycyjnych.

Jak smakuje

Deptucha jest łagodniejsza niż klasyczne nalewki owocowe. Kwaskowość cytryny czy pigwy otwiera smak, a mleczna nuta zaokrągla go i sprawia, że trunek wydaje się lżejszy, niż wskazywałaby zawartość alkoholu. Najlepiej smakuje dobrze schłodzona, w małych kieliszkach.

Jak podawać

  • Schłodzoną, jako aperitif przed obiadem.
  • Do deseru — sernika, tarty cytrynowej, ciastek kruchych.
  • Do deski serów kozich i owoców.
  • Podczas letnich spotkań w ogrodzie, w małych porcjach.

Ze względu na zawartość mleka nalewkę przechowuje się w chłodnym miejscu i nie wystawia długo na ciepło.

Nalewki z dodatkiem mleka wymagają staranności, bo mleko w kontakcie z kwasem owoców i alkoholem się ścina. Klarowny trunek uzyskuje się dopiero po cierpliwym odstawieniu i przecedzeniu, a końcowa barwa zależy od użytych owoców i czasu dojrzewania. Gotową deptuchę przechowuje się w szczelnie zamkniętych butelkach, w chłodnym i ciemnym miejscu.

Kozie mleko jest w Siedlisku obecne w kilku wyrobach, od serów po nalewkę, co dobrze pokazuje, jak jedno gospodarstwo potrafi wykorzystać swój surowiec na różne sposoby. Dla odwiedzających to okazja, by w czasie jednej wizyty poznać różne smaki i porozmawiać z ludźmi, którzy je tworzą. Wizytę można połączyć ze spacerem po zamkowym wzgórzu i nadodrzańskich łąkach, które szczególnie pięknie wyglądają latem i wczesną jesienią.

Gdzie spróbować

Siedlisko leży niedaleko Nowej Soli. Ruiny zamku Carolath z renesansową bramą, widok na dolinę Odry i spacery po okolicy to dobre tło degustacji lokalnych wyrobów. Gospodarze z QZKO organizują wydarzenia w ruinach zamku, podczas których można spróbować sera koziego i poznać tradycję deptuchy.

Deptuchę warto degustować powoli i w małych porcjach, aby wyczuć przejście od owocowej słodyczy do łagodnej, mlecznej gładkości. Otwartą butelkę najlepiej szybko zużyć.

Gdzie kupić

  • Gospodarstwo rolno-agroturystyczne QZKO (Kamila i Marcin Wojnowscy) — strona producenta, ul. Nowosolska 5A, 67-112 Siedlisko, tel. 666 946 625

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też