Syropy owocowe
Szklana butelka, a w niej klarowny, gęsty płyn w kolorze owoców, z których powstał – tak wyglądają syropy owocowe z Tenczynka. Ich historia zaczyna się jednak nie w sadzie, lecz w browarze, który od średniowiecza działał w dobrach możnego rodu Tęczyńskich. Syropy znajdują się na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) jako przykład małopolskiego przetwórstwa, które przetrwało zmiany właścicieli, wojny i ustrojów.
Jak wygląda i smakuje syrop z Tenczynka
Syrop jest klarowny, bez osadu i zmętnień. Rozlewa się go do szklanych butelek o pojemności od 400 do 1000 mililitrów. Barwa odpowiada kolorowi soku owocowego, z którego powstał, a smak i zapach są czysto owocowe, bez obcych posmaków. Słodycz jest wyraźna, ale nie przykrywa naturalnej kwasowości owoców. To ważna cecha: dobry syrop nie maskuje owocu nadmiarem aromatów, tylko zatrzymuje jego charakter w skoncentrowanej, słodkiej formie. Wystarczy niewielka ilość, by zabarwić i dosłodzić całą szklankę wody.
Od zamkowego browaru do zakładu przetwórstwa
Tenczynek leży w gminie Krzeszowice, na zachód od Krakowa. W XIV wieku dobra te otrzymał od króla Władysława Jagiełły wojewoda krakowski z rodu Toporczyków, pieczętujący się herbem Topór. Ród, znany później jako Tęczyńscy, wzniósł w okolicy zamek, a w jego dobrach powstał browar, w którym warzono piwo i miód pitny. Zakład działał już przed połową XVI wieku i należy do najstarszych tego typu miejsc w Polsce.
Browar przeżywał wzloty i upadki. Po zniszczeniach w czasie potopu szwedzkiego odbudowano go w latach 1655–1657, a na początku XX wieku tenczyńskie piwo zdobyło złoty medal na wystawie w Pilźnie. W 1945 roku wycofujące się wojska niemieckie wysadziły część linii warzelniczej. Po wojnie zakład upaństwowiono i działał jako Zakłady Spożywcze Przemysłu Terenowego. Właśnie wtedy zaczęto tu przetwarzać owoce i warzywa, a syropy stały się jednym z najbardziej charakterystycznych wyrobów Tenczynka.
Smak z domowego kredensu
Dla wielu mieszkańców Małopolski butelka syropu w kredensie była stałym elementem domowej kuchni. Rozcieńczony wodą zastępował kupne napoje, zimą trafiał do gorącej herbaty, a latem do szklanki zimnej wody z syfonu. Syrop łączył się też z codziennymi deserami: polewano nim budyń, kaszę mannę na mleku i naleśniki. Tak prosty produkt przez lata pozwalał zachować smak lata na chłodniejsze miesiące i osłodzić zwykły dzień. Dziś butelka syropu to także praktyczna pamiątka z wycieczki: nie zajmuje wiele miejsca w bagażu, a w domu przypomina o wyprawie pod Kraków.
Jak wykorzystać syrop owocowy
- Do wody, gazowanej lub niegazowanej – ilość syropu dobierz do smaku.
- Do herbaty zamiast cukru, zwłaszcza w chłodne wieczory.
- Jako polewa do budyniu, kaszy manny, lodów i naleśników.
- Do domowej lemoniady z plasterkami cytryny i listkami mięty.
- Do nasączania biszkoptu przy przekładanych ciastach.
Tenczynek na trasie wycieczki
Tenczynek to dobry przystanek podczas wycieczki po zachodniej Małopolsce. W zabudowaniach dawnego browaru przy ulicy Tenczyńskiej od 2015 roku znów warzy się piwo, a historia miejsca przyciąga miłośników dawnych zakładów przemysłowych. W okolicy leżą ruiny zamku Tenczyn w Rudnie, wapienne Dolinki Krakowskie oraz Krzeszowice z dawnym uzdrowiskiem i parkiem. To trasa, którą łatwo przejechać w jeden dzień, wyruszając z Krakowa.
Syropy owocowe z Tenczynka przypominają, że kulinarne dziedzictwo to także proste, codzienne produkty. Ich historia prowadzi od średniowiecznych Toporczyków, przez browar i powojenny zakład, aż do butelki na kuchennej półce.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Syropy owocowe – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2011
- Wikipedia, Browar Tenczynek
