Makówka opolska

W misce leży gęsta, ciemnogranatowa masa z mielonego maku, w której widać jaśniejsze kawałki namoczonej bułki, rodzynki i orzechy. Pachnie miodem i makiem, smakuje słodko. To makówka opolska – jedna z najważniejszych potraw wigilijnych na Śląsku Opolskim. Od 30 grudnia 2011 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) jako produkt województwa opolskiego.

Czym jest makówka

Makówka to deser z bułki lub pieczywa pszennego namoczonego w słodkim płynie i przełożonego masą makową z bakaliami. Gotowa potrawa ma kolor od granatowego do grafitowego, wilgotną, kleistą konsystencję i wyraźnie słodki smak, w którym czuć mak, miód i suszone owoce. Podaje się ją na zimno, nakładając łyżką do miseczek lub na talerzyki. W zależności od domu i okolicy przygotowuje się ją w dwóch wersjach – na wodzie albo na mleku. Pierwsza jest uboższa i lżejsza, druga bardziej kremowa i delikatna.

Jedna z pięciu potraw wigilijnych

Na Śląsku Opolskim makówka od co najmniej 150 lat należy do kanonu wieczerzy wigilijnej. Wymieniana jest jako jedna z pięciu najważniejszych potraw tego wieczoru. Marek Szołtysek, znawca kultury śląskiej, wylicza tradycyjny zestaw dań: karp, kartofle, kapusta z grochem, makówki i moczka. Wszystkie one mają swoje miejsce w obrzędowości wigilijnej i wszystkie przygotowuje się z myślą o tym jednym wieczorze.

Makówka była tak silnie związana z Wigilią, że podawanie jej w inne dni roku uchodziło za nietakt. Przygotowywano ją raz w roku i właśnie ta wyjątkowość sprawiała, że czekano na nią z niecierpliwością. W wielu domach po wieczerzy zostawiano trochę makówki na kolejne dni świąt, ale nikt nie przygotowywał jej latem czy na zwykły niedzielny obiad.

Mak, miód i urodzaj

Składniki makówki nie są przypadkowe. Mak, miód, susz owocowy, a w dawnych potrawach wigilijnych także pasternak i groch, wiązano z wierzeniami o urodzaju i dostatku. Mak z jego niezliczoną liczbą drobnych ziarenek miał zapewnić pieniądze i obfitość w nadchodzącym roku. Miód symbolizował słodycz życia i zgodę w rodzinie. Zjedzenie makówki przy wigilijnym stole było więc nie tylko przyjemnością, ale i sposobem na zapewnienie sobie pomyślności.

Wierzenia te przetrwały w pamięci mieszkańców regionu, choć dziś makówkę przygotowuje się przede wszystkim dlatego, że po prostu bez niej trudno sobie wyobrazić śląską Wigilię. Dla wielu rodzin to smak dzieciństwa i element, który łączy pokolenia przy jednym stole.

Jak ją przygotowywano

Irena Sztabowa, autorka książek o kuchni śląskiej, opisuje makówkę jako bułki moczone w słodkim mleku z miodem i tartym makiem. To najkrótszy i najtrafniejszy opis tej potrawy. Mak trzeba najpierw sparzyć, a następnie wielokrotnie zmielić lub utrzeć w makutrze, aż puści biały sok i zrobi się kremowy. Ucieranie maku wymaga cierpliwości, bo im drobniej utarty mak, tym gładsza i słodsza będzie masa. Do utartego maku dodaje się miód lub cukier, rodzynki, posiekane orzechy, migdały, a czasem skórkę pomarańczową i inne bakalie.

Bułkę albo strucle kroi się w plastry i namacza w słodzonym mleku lub wodzie. Następnie w misce układa się warstwy pieczywa przekładane masą makową, aż do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę stanowi mak, który można udekorować orzechami lub rodzynkami. Tak przygotowana makówka musi odstać w chłodnym miejscu, by pieczywo dobrze nasiąkło, a smaki się przegryzły. Najlepiej smakuje po kilku godzinach, a nawet następnego dnia.

Wersja na wodzie i na mleku

W dawnych, uboższych domach bułkę moczono w osłodzonej wodzie, bo mleko było cenne i potrzebne na co dzień. Taka makówka miała intensywniejszy smak maku i była mniej sycąca. W domach zamożniejszych i w czasach późniejszych coraz częściej sięgano po mleko, które nadawało deserowi łagodność i kremową konsystencję. Obie wersje są dziś uznawane za tradycyjne i każda rodzina zwykle trzyma się tej, którą zna od pokoleń.

Makówka a makiełki i moczka

Makówka bywa mylona z innymi śląskimi deserami wigilijnymi. Na Śląsku znane są też makiełki – podobny deser z maku i pieczywa, którego nazwa w niektórych domach bywa używana zamiennie z makówką. Moczka natomiast to zupełnie inna potrawa – gęsty, ciemny deser z piernika, suszonych owoców i bakalii. Na wigilijnym stole na Opolszczyźnie często pojawiają się oba desery, a makówka i moczka razem zamykają uroczystą wieczerzę.

Podanie

Makówkę opolską podaje się na deser, po rybie i daniach gorących, w szklanej misie lub w miseczkach dla każdego z domowników. Dobrze komponuje się z kompotem z suszu, który na Śląsku także należy do tradycyjnych napojów wigilijnych. Jeśli zostanie po świętach, przechowuj ją w lodówce i zjedz w ciągu dwóch, trzech dni.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też