Chodelskie gołąbki z kiszonej kapusty

Chodelskie gołąbki z kiszonej kapusty z kaszą jaglaną to bezmięsna potrawa z ziemi chodelskiej. Poznaj jej historię, bożonarodzeniową tradycję i domowy przepis.

Chodelskie gołąbki z kiszonej kapusty są niewielkie — mają od 5 do 9 centymetrów długości i 5–7 centymetrów średnicy, zależnie od wielkości liścia. Z zewnątrz i na przekroju mają jasnożółty kolor, są miękkie, a pod liściem kiszonej kapusty kryją farsz z kaszy jaglanej. Smakują kwaskowato, pachną kiszonką i olejem rzepakowym, którym polewa się je przed podaniem. To dawna potrawa ziemi chodelskiej w powiecie opolskim, którą 15 lipca 2014 roku wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Do dziś kojarzy się mieszkańcom z Bożym Narodzeniem.

Kapusta z przydomowego warzywnika

Gołąbki z kiszonej kapusty należały do najbardziej reprezentacyjnych potraw ziemi chodelskiej. Kapusta rosła tu niemal w każdym przydomowym warzywniku, bo dobrze znosi chłodny klimat i łatwo ją przechować przez zimę. Szybko stała się więc jednym z głównych składników codziennego jedzenia. Kiszenie nie tylko przedłużało jej trwałość, ale też wzbogacało wartości odżywcze, co w długie zimowe miesiące miało ogromne znaczenie. Do chodelskich gołąbków kapustę kisi się w całych główkach. Wcześniej wycina się głąby, które dają gorzkawy smak, a przy okazji ułatwiają późniejsze oddzielanie liści.

Kasza jaglana zamiast mięsa

Okolice Chodla były typowo rolnicze, a większość rodzin żyła skromnie i nie było jej stać na mięso. Dlatego gołąbki nadziewano kaszą jaglaną, która była wtedy bardzo popularna i łatwo dostępna — proso uprawiano w wielu gospodarstwach. Kaszę gotuje się w osolonej wodzie, ale niewielkiej ilości, tak aby całkowicie ją wchłonęła i nie trzeba było niczego odcedzać. Liście kiszonej kapusty odrywa się pojedynczo, myje i obgotowuje kilka minut, by zmiękły. Potem nakłada się farsz, zawija i układa ciasno w wysokim garnku, na dnie którego leży kilka liści chroniących przed przypaleniem. Gołąbki gotuje się powoli, na małym ogniu.

Smak inny niż ze świeżej kapusty

Mieszkańcy gminy Chodel podkreślają, że gołąbki z kiszonki mają zupełnie inny smak niż te ze świeżej kapusty: są wyraźnie kwaśne, aromatyczne i sycące. Bywa, że wyjdą nieco twardawe, jeśli kapusta nie ukisi się tak, jak powinna. Wtedy radzono sobie prosto — gołąbki podpiekano, a one stawały się chrupiące. Ten sposób, czyli odsmażanie lub podpiekanie ugotowanych gołąbków na oleju, jest znany także w innych miejscowościach Lubelszczyzny, gdzie podobne bezmięsne zawijańce z kaszą jaglaną podaje się w Wigilię i w Wielkim Poście.

Gołąbki na Boże Narodzenie

Choć dawniej jadano je często, dziś chodelskie gołąbki z kaszą jaglaną przestały być daniem codziennym. Przygotowanie zajmuje sporo czasu, a nawyki żywieniowe się zmieniły. Mimo to lokalna społeczność wciąż utożsamia je z okresem Bożego Narodzenia, a rodziny, które szczególnie pielęgnują rodzinne tradycje kulinarne, przygotowują je także na uroczystości rodzinne. Bezmięsny farsz sprawia, że dobrze pasują do postnego stołu wigilijnego, obok barszczu, pierogów i ryb.

Smak i podanie

Gołąbki podaje się na gorąco, polane olejem rzepakowym albo ze skwarkami. Kwaśna kapusta i łagodna, lekko orzechowa kasza jaglana dobrze się równoważą.

  • Na Wigilię: polane olejem rzepakowym, z cebulką zrumienioną na oleju.
  • Poza postem: ze skwarkami ze słoniny lub boczku.
  • Na drugi dzień: odsmażone na patelni, aż będą chrupiące z obu stron.
  • Do picia: kompot z suszu albo ciepły barszcz czerwony.

Przepis: gołąbki z kiszonej kapusty z kaszą jaglaną

Na około 20 gołąbków (4–5 porcji).

Składniki

Liście:

  • 1 główka kapusty kiszonej w całości (ok. 1,5 kg)

Farsz:

  • 300 g kaszy jaglanej
  • 2 duże cebule
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • sól i pieprz

Do podania:

  • 4–5 łyżek oleju rzepakowego lub skwarki ze 100 g słoniny

Przygotowanie

  1. Kaszę przepłucz kilka razy gorącą wodą. Wsyp do garnka, wlej trzy razy więcej osolonej wody niż kaszy i gotuj pod przykryciem na małym ogniu, aż wchłonie cały płyn. Ostudź.
  2. Cebulę pokrój w drobną kostkę i zrumień na oleju. Ziele utłucz w moździerzu.
  3. Kaszę wymieszaj z cebulą, zielem, solą i pieprzem.
  4. Z kiszonej główki oddziel liście, opłucz je i obgotuj kilka minut we wrzątku, aż zmiękną. Zetnij grube nerwy.
  5. Na każdy liść nałóż łyżkę farszu i ciasno zawiń.
  6. Dno wysokiego garnka wyłóż kilkoma liśćmi, ułóż ciasno gołąbki i przykryj kolejnymi liśćmi. Zalej wodą tak, by je przykryła.
  7. Gotuj na małym ogniu około 45 minut. Odcedź.
  8. Podawaj polane olejem rzepakowym lub skwarkami. Możesz też odsmażyć gołąbki na oleju z obu stron.

Gdzie spróbować

Chodel leży na zachodzie Lubelszczyzny, między Bełżycami a Opolem Lubelskim, a najwygodniejszą bazą noclegową jest Lublin, oddalony o niecałą godzinę jazdy. Gołąbki z kiszonej kapusty najłatwiej spotkać w grudniu na przedświątecznych kiermaszach i podczas lokalnych festynów, na które koła gospodyń wiejskich z powiatu opolskiego przywożą tradycyjne potrawy. Wypad można połączyć ze zwiedzaniem zabytkowego centrum Lublina i spacerem po okolicznych wsiach.

Chodelskie gołąbki pokazują, jak z kapusty i kaszy, bez grama mięsa, powstawała potrawa godna świątecznego stołu. Ich kwaśny, sycący smak to kawałek dawnej, oszczędnej kuchni lubelskiej wsi.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też