Balsam kapucyński

Ciemnobursztynowy, wpadający w brąz, o zapachu żywicy, miodu i ziół — Balsam kapucyński to jeden z najbardziej niezwykłych trunków Krakowa. Od blisko stu lat wytwarzają go bracia kapucyni z klasztoru przy ulicy Loretańskiej, a w 2007 roku trafił na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To ziołowy trunek o smaku, który miłośnicy nazywają „złamaną goryczą”: najpierw czuć słodycz miodu, potem wyraźną, ziołową gorycz.

Czym jest balsam kapucyński

To nalewka ziołowa na spirytusie, klarowna, o barwie ciemnego bursztynu przechodzącego w brąz. W aromacie dominują nuty żywiczne, miodowe i ziołowe, a w smaku gorycz roślin łagodzona jest słodyczą miodu. Trunek jest mocny — ma około 55% alkoholu — dlatego tradycyjnie pije się go w niewielkich ilościach, jako digestif po obfitym posiłku. Przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Jak powstaje

Receptura opiera się na kilku surowcach roślinnych i pszczelich. Wśród składników są zagęszczony sok z aloesu, kłącze rzewienia, ekstrakt z kory kruszyny, kit pszczeli, korzeń arcydzięgla, miód, spirytus i woda. Każdy surowiec maceruje się osobno, co najmniej przez dwa tygodnie, w ciemnym pomieszczeniu i w temperaturze nieprzekraczającej 19°C. Dopiero potem nastawy łączy się w gotowy balsam. Powolny proces pozwala wydobyć z ziół pełnię aromatu i nadaje trunkowi charakterystyczną głębię. Dokładne proporcje pozostają tajemnicą zakonnej manufaktury.

Historia i tradycja

Dzieje balsamu sięgają ponad dwóch stuleci wstecz i zaczynają się w Pradze. Według przekazów recepturę podarował tamtejszemu klasztorowi kapucynów lekarz, który po śmierci żony wstąpił do zakonu. Około sto lat temu przepis trafił do Krakowa — był wyrazem wdzięczności za opiekę, jaką krakowscy bracia otoczyli czeskiego kapucyna rannego w czasie I wojny światowej. Wytwarzanie balsamu potwierdzają klasztorne księgi kasowe z lat 1930, 1931 i 1935, a w lutym 1936 roku reklama trunku ukazała się w piśmie „Wzlot Seraficki”. Z balsamem wiąże się też postać o. Kosmy Lenczowskiego, pierwszego kapelana Legionów Polskich, który interweniował u Józefa Piłsudskiego w sprawie podatku od wyrobu. Dochód ze sprzedaży przeznaczano na utrzymanie seminarium. Balsam wysyłano nawet do USA i Australii, a przed wojną zdarzały się jego podróbki — najlepszy dowód popularności. W 2005 roku w dawnej stolarni klasztornej powstała Manufaktura Kapucynów, która kontynuuje tradycję.

Jak podawać

Balsam kapucyński to trunek do delektowania się, a nie do szybkiego wypicia.

  • w małym kieliszku, w temperaturze pokojowej, po sutym obiedzie,
  • jako kilka kropli dodanych do gorącej herbaty w zimowy wieczór,
  • obok deseru z miodem, piernika lub ciasta z bakaliami,
  • jako krakowska pamiątka i prezent dla miłośników ziołowych trunków.

Pijcie odpowiedzialnie — balsam przeznaczony jest wyłącznie dla osób, które ukończyły 18 lat.

Balsam dobrze komponuje się z kuchnią staropolską. Po pieczeni, pasztecie czy dziczyźnie pozwala zamknąć posiłek wyrazistym akcentem, a jego miodowo-żywiczny aromat pasuje do zimowych wieczorów. Butelkę przechowuje się w chłodnym, ciemnym miejscu, szczelnie zamkniętą, aby trunek nie stracił aromatu ziół.

Gdzie spróbować

Najprościej odwiedzić klasztor kapucynów przy ulicy Loretańskiej w Krakowie, kilka minut spacerem od Rynku Głównego. Przy kościele znajduje się Kaplica Loretańska, warta zobaczenia przy okazji zakupów. Spacer można połączyć ze zwiedzaniem Plant i pobliskich muzeów, a wieczorem poszukać balsamu w krakowskich lokalach serwujących regionalne trunki.

Kupując balsam, warto zwrócić uwagę na etykietę Manufaktury — butelka prosto z klasztornego sklepu to najlepsza gwarancja, że trunek powstał według tradycyjnej receptury, a nie jest jedną z naśladujących go podróbek.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też