Grulownik – twaroźnik spiski

Grulownik spiski, nazywany też twaroźnikiem, to placek z ciasta chlebowego z farszem z gotowanych ziemniaków i białego sera. Pieczono go na polskim Spiszu przy okazji wypieku chleba. Od 2018 roku jest na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii wyrobów piekarskich.

Wklęsły dysk z farszem

Grulownik ma kształt owalnego, lekko wklęsłego dysku o średnicy około 30 centymetrów. Waży od 1 do 1,5 kilograma. Ciasto jest złocistobrązowe, a farsz na wierzchu ciemnożółty, miejscami przypieczony na brązowo. Na przekroju ciasto ma szarobrązowy kolor, a farsz jest jasnożółty. Spód jest twardy, a nadzienie zwięzłe i lekko wilgotne. W smaku łączy chleb z pieczonym twarogiem.

Kraina owiec i gruli

Spisz był zasiedlany od XIV wieku, ale uprawa roli upowszechniła się tu dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Górski klimat sprzyjał hodowli owiec i krów, dlatego w kuchni dominowały śmietana, sery i masło. Z pól zbierano przede wszystkim owies i jęczmień, z których mielono mąkę, a także kapustę i ziemniaki.

Ziemniaki na Spiszu nazywa się grulami. Od nich pochodzi nazwa placka. Druga nazwa, twaroźnik, odnosi się do twarogu. Mieszkańcy tłumaczą, że wypiek nazywano od tego składnika, którego w farszu było więcej. Gdy w domu było więcej ziemniaków, powstawał grulownik, a gdy więcej sera, twaroźnik.

Ciasto odłożone z chleba

Grulownik nie wymagał osobnego ciasta. Gdy gospodyni piekła chleb, odkładała część ciasta i rozpłaszczała je w placek. Na wierzch nakładała farsz z białego sera wymieszanego z gotowanymi ziemniakami i cukrem. Placek wkładano do pieca chlebowego razem z bochenkami. Dzięki temu wypiek nie wymagał dodatkowego palenia w piecu.

Dawniej ciasto przygotowywano z mąki jęczmiennej, bo jęczmień dobrze rósł w górskim klimacie. Prostota składników była typowa dla spiskiej kuchni. Mąka, ziemniaki i ser były w każdym gospodarstwie, więc grulownik mógł upiec każdy dom.

Słodki wyjątek w kuchni Spisza

Kuchnia spiska była w większości słona i sycąca. Grulownik należy do nielicznych słodkich potraw tego regionu. Pieczono go na co dzień, ale też na chrzciny i wesela. Podawano go z kawą zbożową, która była na wsi codziennym napojem.

Dziś grulownik pieką już tylko nieliczne gospodynie, zwykle przy okazji większych uroczystości, a starsi mieszkańcy Spisza wspominają go jako smak dzieciństwa. Przepis przetrwał dzięki przekazom rodzinnym, przekazywanym z matki na córkę razem z umiejętnością pieczenia chleba w piecu.

Grulownik dobrze pokazuje gospodarność dawnych mieszkańców gór. Nic się nie marnowało: resztka ciasta chlebowego, ugotowane wcześniej ziemniaki i świeży ser z własnego mleka dawały razem placek, który wystarczał dla całej rodziny. Słodycz pochodziła wyłącznie z cukru dodanego do farszu, bo innych dodatków na co dzień w spiskich domach nie było.

Jak podawać

  • pokrojony w trójkąty, na zimno;
  • lekko podgrzany, z kawą zbożową;
  • z kwaśną śmietaną albo kefirem;
  • na deser po niedzielnym obiedzie.

Grulownik najlepiej smakuje w dniu wypieku, gdy skórka jest jeszcze lekko chrupiąca, a farsz miękki.

Gdzie spróbować

Grulownika warto szukać podczas spiskich festynów i świąt w gminach Łapsze Niżne i Nowy Targ. Dobrą bazą wypadową są Łapsze Niżne, skąd blisko do Niedzicy i Jeziora Czorsztyńskiego. W okolicznych wsiach można zobaczyć tradycyjną zabudowę i posłuchać spiskiej gwary.

Grulownik spiski to placek z resztki ciasta chlebowego, ziemniaków i sera. Prosty, ale słodki wypiek, który od pokoleń towarzyszy spiskim rodzinom przy kawie i na uroczystościach.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też