Ogórki konserwowe po łowicku

Ogórki konserwowe po łowicku mają od 6 do 11 centymetrów długości, oliwkowozieloną skórkę i chrupiący miąższ. W słoju widać ziarna gorczycy, pieprzu i ziela angielskiego, liście laurowe, a na dnie – baldach kopru. Smak jest kwaśno-słodki, wyraźnie korzenny, ale nie ostry. To przetwór z okolic Łowicza, wpisany w 2007 roku na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Czym różnią się od ogórków kiszonych

Kiszonki zawdzięczają kwasowość fermentacji mlekowej, a ogórki konserwowe – zalewie octowej. Dzięki temu łowickie ogórki zachowują jasną barwę i twardość, a smak jest bardziej zrównoważony: słodycz łagodzi kwas, przyprawy dodają głębi, a koper świeżości. Do słoików wybiera się małe i jędrne ogórki, bez pustek w środku, bo tylko takie pozostają chrupiące po pasteryzacji.

Ocet winny i wystawa w Łowiczu

Konserwowanie warzyw w occie znano na tym terenie od dawna. Etnograf Jan Piotr Dekowski w pracy z 1968 roku wspominał, że na wsi używano niegdyś octu winnego. O znaczeniu uprawy ogórków świadczy wystawa rolnicza w Łowiczu w 1859 roku, na której prezentowano miejscowe płody rolne. W cenniku nasion firmy Bracia Hoser z 1938 roku pojawiają się odmiany ogórków polecane do konserw, a nasiona trafiały też do gospodarstw w okolicach Nieborowa.

Po wojnie przetwórstwo przeniosło się do zakładów. Od 1967 roku ogórki konserwowe produkowały Zakłady Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Łowiczu, które przerabiały około 18 ton ogórków na dobę. Zachowała się etykieta korniszonów z 1966 roku. Równolegle w domach gospodynie wekowały ogórki według własnych receptur – jedną z nich przekazała gospodyni ze Strzelcewa.

Jak powstają

Ogórki myje się, układa ciasno w słojach na baldachach kopru, dodaje gorczycę, ziele angielskie, pieprz i liść laurowy, a następnie zalewa gorącą zalewą z wody, octu, cukru i soli. Słoiki pasteryzuje się, dzięki czemu przetwór może stać w spiżarni aż do kolejnego sezonu. Proporcje zalewy każda gospodyni dobierała do własnego smaku – jedni wolą wersję bardziej kwaśną, inni słodszą.

Jak podawać

  • Do obiadu: przy schabowym, pieczeni i ziemniakach.
  • Na kanapkę z wędliną lub pasztetem.
  • Pokrojone w kostkę do sałatki jarzynowej.
  • Na deskę przekąsek obok sera i wędlin.

Ogórki w łowickim gospodarstwie

Okolice Łowicza od dawna słynęły z żyznych gleb i warzywnictwa. Ogórki siano w przydomowych ogrodach i na polach, a w szczycie sezonu, w lipcu i sierpniu, zbierano je bardzo często, bo małe owoce szybko przerastają. Najdrobniejsze trafiały do słojów z zalewą, większe do beczek na kiszonki, a przerośnięte na przecier do zupy. Dzięki temu nic się nie marnowało. Wekowanie było pracą całej rodziny: dzieci myły ogórki i zrywały koper, kobiety przygotowywały zalewę, a gotowe słoje znoszono do piwnicy lub spiżarni. Przetwory stanowiły zapas na zimę i przednówek, a ich liczba świadczyła o gospodarności domu. Ten sam rytm sezonu wciąż widać w łowickich gospodarstwach, gdzie latem w kuchniach pachnie octem, koprem i gorczycą.

Gdzie spróbować

Łowicz słynie z barwnych wycinanek, strojów pasiakowych i procesji w Boże Ciało, w której mieszkańcy idą w ludowych strojach. W Muzeum w Łowiczu i skansenie w Maurzycach można zobaczyć dawne zagrody i wyposażenie wiejskich spiżarni. Ogórki konserwowe po łowicku najłatwiej kupić na targach produktów regionalnych, jarmarkach i w sklepach z lokalną żywnością w powiecie łowickim. Warto też zajrzeć do Nieborowa i Arkadii, by połączyć kulinarną wycieczkę ze zwiedzaniem pałacu i romantycznego parku.

Słoik łowickich ogórków to kawałek lata zamknięty na zimę – chrupiący, korzenny i pachnący koprem.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też