Jaja perlicze z Grabiny Radziwiłłowskiej

Jaja perlicze z Grabiny Radziwiłłowskiej łatwo pomylić z jajami kurzymi tylko na pierwszy rzut oka. Są od nich trochę mniejsze, mają matową, brązowożółtą skorupkę i nieco inny kształt: jeden koniec jest zaokrąglony, a drugi wyraźnie wydłużony. Od 2010 roku figurują na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii innych produktów z Mazowsza.

Jak rozpoznać jajo perlicy

Jajo perlicze ma od 36 do 56 milimetrów długości i waży zwykle 43–44 gramy. Skorupka występuje w różnych odcieniach brązu i żółci, często z drobnymi plamkami. Najbardziej zaskakuje jej wytrzymałość: jest mniej więcej dwukrotnie twardsza od skorupki jaja kurzego. Kto pierwszy raz próbuje je rozbić o brzeg miski, zwykle musi uderzyć kilka razy. Wygodniej nadciąć skorupkę ostrzem noża albo stuknąć jajem o blat. Żółtko ma barwę od jasnożółtej do głęboko pomarańczowej, zależnie od tego, czym żywiły się ptaki.

Smak zależny od wybiegu

Smak jaj perliczych jest delikatny, a jednocześnie pełniejszy niż w przypadku typowych jaj ze sklepu. Na jego intensywność wpływa przede wszystkim pożywienie ptaków. Perlice są ruchliwe i chętnie same szukają jedzenia, dlatego najlepsze jaja pochodzą od stad, które mają dostęp do trawy, owadów i zieleni. Żółtko jest wtedy gęste i aromatyczne, a białko zwarte. Proporcja żółtka do białka jest w małym jaju korzystna, więc jajecznica i jajka na miękko wychodzą wyjątkowo kremowe.

Ptaki z Afryki na mazowieckich podwórkach

Perlice pochodzą z Afryki. Do Europy przywieźli je w XV wieku portugalscy żeglarze, a stamtąd hodowla rozeszła się po wielu krajach, także po Polsce. Na wsiach trzymano je obok kur, kaczek i gęsi. Mieszkańcy Grabiny Radziwiłłowskiej i sąsiednich wsi wspominają, że przed wojną niewielkie stadka perliczek, liczące kilkanaście sztuk, były prawie w każdym gospodarstwie. Utrzymanie kosztowało niewiele, bo ptaki dużą część pokarmu zdobywały same na łąkach i miedzach.

Grabina Radziwiłłowska leży na terenie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, w zachodniej części Mazowsza, niedaleko Skierniewic i Żyrardowa. Lasy, łąki i dolina Rawki tworzą tu dobre warunki do chowu na wybiegach. Gospodarstwo, które wpisało jaja na listę, utrzymuje perlice razem z innymi tradycyjnymi gatunkami drobiu, a ptaki spędzają dzień na trawiastych wybiegach.

Jaja perlicze w kuchni

W kuchni jaja perlicze można stosować tak samo jak kurze, pamiętając, że są nieco mniejsze. Do ciasta zwykle bierze się ich więcej, mniej więcej pięć perliczych w miejsce czterech kurzych. Dzięki twardej skorupce dobrze znoszą przechowywanie, a ugotowane na twardo wyglądają efektownie na świątecznym stole.

  • Na miękko: gotowane około 3 minut od zagotowania wody, podane z masłem i szczypiorkiem.
  • Na twardo: do sałatek, faszerowane chrzanem lub szczypiorkiem, w koszyczku wielkanocnym.
  • Jajecznica: na maśle, z kurkami albo młodym szczypiorkiem.
  • Domowy makaron i majonez, w których liczy się intensywny kolor żółtka.

Ugotowane jaja perlicze warto obierać pod zimną wodą. Skorupka jest grubsza, więc schodzi większymi kawałkami, a białko pozostaje gładkie. Dla dzieci to ciekawa okazja, aby poznać ptaka, o którym w mieście mało kto słyszał.

Gdzie spróbować

Grabina Radziwiłłowska leży kilkanaście kilometrów od Skierniewic. Okolica przyciąga rowerzystów i spacerowiczów szlakami Puszczy Bolimowskiej oraz doliną Rawki. Jaja perlicze najłatwiej kupić w gospodarstwach z Radziwiłłowa i okolic oraz na mazowieckich targach produktów tradycyjnych, gdzie wystawiają się lokalni hodowcy drobiu. Wizytę warto połączyć z odwiedzinami pałacu w Nieborowie i ogrodu w Arkadii, położonych niedaleko po stronie łódzkiej.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też