Piołunówka tucholska

Piołunówka tucholska, zwana „piorunówką”, to gorzkawa nalewka z ziela piołunu z Borów Tucholskich. Poznaj jej historię, sposób wyrobu i zasady picia.

Piołunówka tucholska to klarowna nalewka o barwie od jasnożółtej do bursztynowej, przygotowywana z ziela piołunu. Ma lekko ostry zapach i wyraźnie gorzkawy smak, który od razu zdradza jej ziołowy charakter. W okolicach Tucholi nazywa się ją żartobliwie „piorunówką” — i trudno o lepsze określenie dla trunku o tak zdecydowanym charakterze. Od 2019 roku piołunówka tucholska figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wygląd i smak

Nalewka jest przejrzysta, bez osadu, a jej kolor zależy od czasu maceracji: młodsza ma barwę słomkową, dłużej dojrzewająca — ciepły, bursztynowy odcień. Zapach jest ziołowy, lekko ostry, z wyczuwalną goryczką piołunu. W smaku dominuje wyrazista gorycz, którą łagodzi alkohol i niewielka słodycz. To trunek pity w małych ilościach, raczej dla smaku i rozgrzewki niż dla towarzyskiego biesiadowania.

Jak powstaje

Kluczowy jest zbiór ziela. Piołun zbiera się od połowy czerwca do połowy lipca, zanim zakwitnie. Ścina się go rano, po zejściu rosy, i używa wyłącznie najmłodszych, górnych części roślin, które mają najlepszy aromat. Ziele suszy się w cieniu, a następnie zalewa alkoholem i odstawia do maceracji. Po kilku tygodniach nalewkę zlewa się znad ziela, filtruje i pozostawia do dojrzewania, aby smak się ułożył.

Piołun zawiera tujon — substancję, która w większych ilościach może być trująca. Dlatego piołunówkę pije się wyłącznie w małych porcjach, a domowe eksperymenty z ilością ziela nie są dobrym pomysłem. Nalewki nie powinny pić kobiety w ciąży, osoby przyjmujące leki ani osoby niepełnoletnie.

Gorzkie ziele z Borów Tucholskich

Piołun był znany już w starożytności — korzystali z niego Babilończycy i Asyryjczycy, ceniąc go jako roślinę leczniczą. W XVIII wieku w Szwajcarii powstał na jego bazie słynny absynt. Na Pomorzu piołun rósł dziko na suchych, piaszczystych glebach, a takich w powiecie tucholskim nie brakuje: blisko połowę jego powierzchni zajmują lasy i piaski Borów Tucholskich.

Tradycję przygotowywania piołunówki wiąże się z naukami znanego zielarza, ojca Andrzeja Klimuszki, który w latach 1955–1960 przebywał w Nieszawie. Zalecał on, aby niektórych ziół nie zaparzać, lecz przygotowywać z nich wyciągi na alkoholu — i tak gorzkie ziele trafiło do domowych nalewek. Dziś piołunówkę wytwarza między innymi Marzena Przytarska z Przyrowy, której nalewka zdobyła I miejsce w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” w 2016 roku w Minikowie i nominację do nagrody „Perła” w 2017 roku.

Jak podawać piołunówkę tucholską

Piołunówkę podaje się w bardzo małych kieliszkach i pije powoli, w niewielkiej ilości. Sprawdza się w kilku sytuacjach:

  • jako aperitif przed obfitym, tłustym obiadem,
  • jako digestif po świątecznej uczcie z pieczonym mięsem,
  • po kilka kropel do gorzkiej herbaty w chłodny wieczór,
  • jako regionalna pamiątka z wyprawy w Bory Tucholskie.

Nalewkę przechowuje się w ciemnej butelce, w chłodnym miejscu. Pij odpowiedzialnie — to trunek mocny i gorzki, przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Gdzie spróbować

Piołunówki tucholskiej warto szukać podczas regionalnych konkursów i kiermaszów w powiecie tucholskim oraz na wojewódzkich finałach konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” w Minikowie. Wyprawa w Bory Tucholskie, z ich lasami, jeziorami i szlakami rowerowymi, to dobra okazja, by poznać lokalnych wytwórców i ich ziołowe specjały.

Piołunówka tucholska łączy w sobie wiedzę zielarską, surowy krajobraz Borów i zaradność mieszkańców, którzy potrafili zamienić gorzkie ziele w regionalny przysmak.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też