Kaczka z weka
Kaczka z weka to obsmażone kawałki kaczki zamknięte w słoiku z sosem i tłuszczem. Poznaj kujawską tradycję wekowania mięsa, sposób przygotowania i pomysły na podanie.
Kaczka z weka to słoik pełen brązowych kawałków mięsa: udek, skrzydeł, połówek piersi i szyi, zalanych sosem i warstwą tłuszczu. Mięso jest tak miękkie, że samo odchodzi od kości. Taki zapas przygotowywano w kujawskich domach, żeby mieć pod ręką gotowe danie na niedzielę lub dla gości. Od 2015 roku kaczka z weka figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Wygląd i smak
W litrowym słoiku typu weck widać ciasno ułożone, obsmażone kawałki kaczki. Mięso ma brązowy kolor, a sos po ostudzeniu tężeje w galaretę, przykrytą warstwą jasnego tłuszczu. Smak jest głęboki, typowy dla pieczonej kaczki, z wyraźnym majerankiem i pieprzem. Po podgrzaniu sos staje się płynny, a mięso pozostaje soczyste.
Jak powstaje
Kaczkę dzieli się na części, naciera solą, pieprzem i majerankiem, a potem zostawia na około dwie godziny w chłodnym miejscu. Następnie kawałki obsmaża się na tłuszczu, aż się zrumienią. Mięso układa się ciasno w słoikach, zalewa sosem powstałym przy smażeniu i tłuszczem, a potem zamyka. Słoiki gotuje się w garnku z wodą przez godzinę do dwóch. Dzięki temu kaczka mogła stać w spiżarni przez wiele tygodni.
Pasteryzowanie mięsa w domu wymaga ostrożności i przestrzegania zasad bezpieczeństwa żywności, dlatego najbezpieczniej kupić gotowy wyrób od zarejestrowanego producenta.
Kaczki na kujawskim stole
Kujawy słynęły z hodowli drobiu wodnego. W każdym gospodarstwie chowano kaczki i gęsi, a ich mięso trafiało na stół w czasie świąt i ważnych uroczystości. Najbardziej znanymi daniami były czarnina oraz pieczona kaczka. Problem polegał na tym, że ptaki zabijano głównie jesienią, a mięso trzeba było jakoś przechować. Gdy w okresie dwudziestolecia międzywojennego do wiejskich domów trafiły słoiki z gumową uszczelką i metalową klamrą, gospodynie zaczęły wekować mięso. O tej praktyce pisze etnografka Dorota Kalinowska w książce „Gzik, żur i prażucha”.
Słoik z kaczką stał się wygodnym zapasem na nieoczekiwaną wizytę, na żniwa czy na zimowe tygodnie, gdy w gospodarstwie było mniej świeżego mięsa. Wystarczyło go otworzyć i podgrzać, by w kilkanaście minut podać pełnowartościowy obiad.
Wekowanie miało też wymiar praktyczny przy większych uroczystościach. Przed weselem czy chrzcinami gospodynie przygotowywały kilkanaście słoików z mięsem, aby w dniu przyjęcia nie stać przy piecu od świtu. Słoiki ustawiano na półkach w spiżarni lub piwnicy, a ich zawartość sprawdzano przed otwarciem: dobrze zamknięty słoik miał wklęsłą pokrywkę i szczelną uszczelkę.
Jak podawać kaczkę z weka
Zawartość słoika najlepiej przełożyć do rondla i podgrzać powoli, aby tłuszcz i galareta się roztopiły.
- z gotowanymi ziemniakami i modrą kapustą;
- z kluskami śląskimi lub kopytkami polanymi sosem;
- z pieczonymi jabłkami i buraczkami;
- z pajdą chleba żytniego na zimno, prosto ze słoika;
- jako mięsny dodatek do czerniny.
Tłuszcz zebrany z wierzchu nadaje się do smażenia ziemniaków albo smarowania chleba.
Gdzie spróbować
Kaczkę z weka można kupić u lokalnych wytwórców i na jarmarkach produktów regionalnych w województwie kujawsko-pomorskim. Bywa też przygotowywana podczas festynów kół gospodyń wiejskich. Wycieczkę po Kujawach warto zacząć w Toruniu, gdzie gotycka starówka wpisana na listę UNESCO i Dom Mikołaja Kopernika zajmą cały dzień, a potem ruszyć w stronę jezior i wsi regionu.
Kaczka z weka pokazuje, jak kujawskie gospodynie radziły sobie z przechowywaniem mięsa w czasach, gdy nie było lodówek.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, kaczka z weka – Lista Produktów Tradycyjnych
- D. Kalinowska, Gzik, żur i prażucha. Tradycje kuchni kujawskiej, Włocławek 2014


