Nalewka nadbużańska owocowa – mirabelka

Pod światło ma barwę żółto-pomarańczową, przechodzącą w bursztyn. Jest gęsta, nieprzezroczysta i lekko klejąca, a po otwarciu butelki uwalnia wyraźny zapach dojrzałych mirabelek. Nalewka nadbużańska owocowa – mirabelka, czyli domowa nalewka z mirabelki, łączy słodycz z kwaskowatością owocu, który od pokoleń rośnie dziko przy drogach, miedzach i w przydomowych sadach. Trunek trafił 6 września 2017 roku na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) jako przykład wciąż żywej tradycji domowego nalewkarstwa na wschodnim Mazowszu.

Mirabelka – śliwka z przydrożnych sadów

Mirabelka to drobna, okrągła śliwka o żółtej lub złocistej skórce, czasem z rumianym rumieńcem od słońca. Dojrzewa latem, a jej miąższ jest soczysty, słodki i jednocześnie wyraźnie kwaśny. Drzewa mirabelki przez dziesięciolecia sadzono jako osłony pól i podkładki dla szlachetniejszych odmian śliw, dlatego dziś rosną niemal wszędzie, także w dolinie Bugu. To właśnie łatwy dostęp do owoców leśnych i sadowych sprawił, że nadbużańskie domy słynęły z nalewek.

Trunek „dla zdrowotności”

Nalewki należą do tradycyjnych polskich trunków, którymi częstowano gości podczas świąt, spotkań i uroczystości rodzinnych. Od XVIII wieku przygotowywano je z owoców i ziół w dworach, dworkach i wiejskich domostwach, na własne potrzeby — jak mawiano, „dla zdrowotności”. Kieliszek nalewki podawano po obfitym posiłku, na rozgrzewkę po powrocie z mrozu albo jako lekarstwo domowej apteczki.

Przepisy stanowiły rodzinną tajemnicę. Początkowo przekazywano je ustnie, potem spisywano w zeszytach i notatkach. Z czasem zbiór takich receptur, razem z przepisami na wypieki, sery i prowadzenie domu, stawał się częścią posagu, który matka przekazywała córce wychodzącej za mąż.

Zasady dobrego nalewu

W sposobie przygotowania przez wieki niewiele się zmieniło. Nadbużańskie gospodynie i nalewkarze trzymają się kilku prostych reguł:

  • alkohol musi być najwyższej jakości, a cukier rafinowany;
  • owoce powinny być dojrzałe i zdrowe, najlepiej z drzew dziko rosnących lub dawnych odmian;
  • owoce nie mogą zbyt długo leżeć w alkoholu, bo nalew nabiera goryczy;
  • po zlaniu nalew trzeba przefiltrować;
  • gotowa nalewka musi dojrzewać co najmniej sześć miesięcy.

Dawniej nalewki przechowywano w dębowych beczkach, które oddawały im nuty drewna. Dziś używa się szklanych gąsiorów i słojów, w których trunek spokojnie się klaruje i nabiera głębi. Im dłużej leżakuje, tym łagodniejszy staje się alkohol, a wyraźniejszy aromat owocu.

Jak smakuje i do czego ją podać

Mirabelkowa nalewka jest słodko-kwaśna, gęsta i aromatyczna. W ustach najpierw czuć miodową słodycz, potem świeżą kwasowość śliwki, a na końcu ciepło alkoholu. Najlepiej podawać ją lekko schłodzoną, w małych kieliszkach, po świątecznym obiedzie.

Kolor i gęstość zależą od dojrzałości owoców oraz czasu leżakowania. Młoda nalewka bywa jaśniejsza i ostrzejsza, a po roku spędzonym w chłodnej, ciemnej piwnicy nabiera głębokiego bursztynu i wyraźnej miękkości.

  • Do deseru z twarogiem, serników i drożdżowych ciast ze śliwkami.
  • Do deski dojrzewających serów i orzechów.
  • Jako dodatek do sosu do pieczonej kaczki lub dziczyzny.

Nalewka jest napojem alkoholowym — przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich i do spożywania z umiarem.

Nadbużańskie smaki dziś

Tradycja jest wciąż żywa. W konkursie o Laur Marszałka Województwa Mazowieckiego za 2016 rok w kategorii napojów producentów indywidualnych nagrodzono właśnie nalewkę nadbużańską owocową – mirabelkę, przygotowaną przez gospodynię z Seroczyna w powiecie siedleckim. Wyjazd w okolice Siedlec i nad Bug najlepiej zaplanować na koniec lata, gdy mirabelki dojrzewają, a lokalne jarmarki i festyny pełne są domowych przetworów.

Kieliszek złocistej nalewki to smak sadu zamknięty w szkle i przypomnienie, że na Mazowszu receptury bywały cenniejsze niż srebra rodowe.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też