Nalewka staropolska na pędach sosny z Łomianek

Nalewka staropolska na pędach sosny z Łomianek ma kolor słomkowego złota i jest idealnie klarowna. Już po otwarciu butelki czuć żywiczny, leśny zapach młodej sosny, a w smaku łączą się łagodna słodycz i wytrawna, głęboka nuta igliwia. To trunek, który powstaje powoli – od majowego zbioru pędów do pierwszego kieliszka mijają co najmniej trzy lata. W maju 2018 roku nalewka została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii napojów.

Pędy z nadwiślańskich lasów

Surowcem są młode, jasnozielone pędy sosny, zbierane wiosną, gdy są jeszcze miękkie i pełne aromatycznych olejków. Rośnie ich wiele w lasach ciągnących się wzdłuż Wisły na Mazowszu, w tym w Puszczy Kampinoskiej, która sąsiaduje z Łomiankami. Pędy sosnowe od dawna cieszyły się w polskich domach uznaniem jako domowy środek na przeziębienie i kaszel – gotowano z nich syropy, a w dworach i zamożniejszych domach przygotowywano także nalewki. Trunek na pędach sosny był przykładem dawnego wykorzystywania tego, co dawał las tuż za płotem.

Od maja do września na słońcu

Wyrób zaczyna się w maju. Świeżo zebrane pędy kroi się i układa w szklanym gąsiorze warstwami, przesypując je cukrem. Czasem dodaje się też zielone, niedojrzałe szyszki. Gąsior wystawia się na słońce i pozostawia tam przez całe lato, aż do września. W tym czasie trzeba go codziennie obracać, aby cukier równomiernie wyciągał sok z pędów. Powstaje gęsty, aromatyczny syrop, który następnie się odlewa.

Pozostałe w gąsiorze pędy zalewa się alkoholem, który wyciąga z nich resztę aromatów. Po maceracji pędy wyciska się w płóciennym worku, a potem na prasie, aby odzyskać każdą kroplę. Uzyskany nastaw łączy się z wcześniej odlanym syropem i odstawia do leżakowania. Dopiero po około trzech latach nalewkę filtruje się i rozlewa do butelek. Długie dojrzewanie łagodzi ostrość alkoholu i pozwala żywicznym nutom połączyć się ze słodyczą.

Wyrób nalewek wymaga zezwoleń, a ich spożywanie jest przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Pij odpowiedzialnie.

Rodzinna wytwórnia w Łomiankach

Tradycję tę kontynuuje rodzinna firma Karola Majewskiego, działająca pod nazwą Nalewki Staropolskie. W 2004 roku jako pierwsza w Polsce otrzymała zezwolenia na wyrób nalewek metodą domową w składzie podatkowym. Wytwórnia posiada certyfikaty Slow Food, a jej nalewki leżakują minimum trzy lata. Nalewka na pędach sosny pojawiła się w 2011 roku w telewizyjnym programie „Gotuj z Okrasą”, a od 2013 roku firma należy do sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. Wpis na listę w 2018 roku potwierdził, że to, co powstaje w Łomiankach, ma korzenie w dawnej mazowieckiej tradycji.

Jak degustować

Nalewka na pędach sosny jest trunkiem do powolnego smakowania. Najlepiej podawać ją w małych kieliszkach, w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzoną.

  • Jako digestif po obfitym, zimowym obiedzie.
  • Do deski serów dojrzewających i wędzonych.
  • Obok ciemnej czekolady albo pierników.
  • W chłodny wieczór, po spacerze w lesie, dla rozgrzewki.

Butelkę warto przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu. Dobrze zamknięta nalewka nie traci aromatu, a z czasem staje się jeszcze łagodniejsza.

Łomianki i okolice

Łomianki leżą tuż za północną granicą Warszawy, między Wisłą a Kampinoskim Parkiem Narodowym. To dobry punkt wypadowy na rowerowe i piesze wycieczki po puszczy, wśród wydm i sosnowych borów – tych samych, z których pochodzą pędy do nalewki. Po spacerze można odwiedzić miejscowych wytwórców i zabrać butelkę jako pamiątkę z Mazowsza.

Leśny zapach zamknięty w butelce przypomina, że dawne domowe spiżarnie korzystały z darów lasu równie chętnie jak z owoców sadu.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też