Obwarzanki tomaszowskie

Obwarzanki tomaszowskie to niewielkie pierścienie z ciasta o jasnożółtym lub słomkowym kolorze, ważące zaledwie kilka gramów. Są chrupiące z zewnątrz, lekko słodkie w smaku, a ich średnica zewnętrzna jest większa od wewnętrznej o dwa–trzy centymetry. Wypiekane są w Tomaszowie Mazowieckim według receptury przekazywanej od czasów międzywojennych. Od 2013 roku produkt figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wyglądają i smakują

Obwarzanek ma gładką, lekko błyszczącą powierzchnię i regularny kształt kółka. Skórka jest cienka i chrupiąca, a środek zwarty, lekko ciągnący się. Smak jest delikatnie słodkawy, zbożowy, bez wyraźnych dodatków – to pieczywo, które broni się prostotą. Dzięki niewielkim rozmiarom obwarzanki łatwo nawlec na sznurek, co od zawsze ułatwiało ich sprzedaż na targach i jarmarkach. Na straganach sprzedaje się je zwykle w wiązkach po kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk, co od razu przyciąga uwagę dzieci i dorosłych.

Z piekarni w Tomaszowie

Receptura obwarzanków wywodzi się z piekarni działającej w Tomaszowie Mazowieckim w okresie międzywojennym. Miasto było wtedy ważnym ośrodkiem przemysłu włókienniczego, a tani, sycący wypiek dobrze sprawdzał się jako przekąska dla robotników i dzieci. Przepis przetrwał wojnę i lata powojenne, przechodząc z rąk do rąk wśród lokalnych piekarzy. Do dziś obwarzanki wypieka się według tej samej, bardzo prostej zasady.

Obwarzanki na szczodry wieczór

Drobne pieczywo z ciasta odgrywało ważną rolę w obrzędach dawnej wsi. Etnograf Jan Piotr Dekowski w pracy wydanej w Łodzi w 1968 roku opisywał scodroki, czyli obrzędowe pieczywo przygotowywane na szczodry wieczór – wigilię Trzech Króli. Pieczono wtedy „obarzanki, ósymki i garstki”, którymi obdarowywano chodzących po domach kolędników i szczodraków. Takie wypieki symbolizowały dostatek i życzenia pomyślności na nowy rok. Obwarzanki tomaszowskie nawiązują do tej tradycji kształtem i prostym składem, dlatego dobrze pasują do zimowego, świątecznego okresu wokół święta Trzech Króli.

Jak powstają

Ciasto przygotowuje się z mąki i wody, starannie wyrabiając je do uzyskania gładkiej, elastycznej konsystencji. Z ciasta formuje się wałeczki, które skleja się w kółka. Najważniejszy etap to obgotowywanie – pierścienie na krótko wrzuca się do wrzącej wody, aż wypłyną na powierzchnię. Dzięki temu skórka ścina się i po upieczeniu staje się błyszcząca i chrupiąca, a środek pozostaje zwarty. Potem obwarzanki trafiają do pieca, gdzie piecze się je do uzyskania jasnozłotego koloru. O jakości decydują czas gotowania i temperatura pieca: zbyt krótko gotowany pierścień popęka, a zbyt długo gotowany straci chrupkość.

Ta sama technika – najpierw gotowanie, potem pieczenie – jest znana w wielu regionach Polski, ale w Tomaszowie przetrwała w wersji wyjątkowo drobnych, lekkich pierścieni.

Jak podawać obwarzanki tomaszowskie

Obwarzanki najlepiej smakują świeże, w dniu wypieku, kiedy skórka jest najbardziej chrupiąca.

  • Na sznurku, jako przekąska w czasie spaceru po jarmarku.
  • Do herbaty, kawy zbożowej lub mleka – zwłaszcza dla dzieci.
  • Jako słodkawy dodatek do zupy mlecznej lub kompotu.
  • Na zimowym stole w okresie świąt, nawiązując do dawnych scodroków.

Gdzie spróbować

Obwarzanki tomaszowskie najczęściej można spotkać podczas jarmarków, festynów i świąt miejskich w Tomaszowie Mazowieckim i okolicy. Wizytę w mieście warto połączyć z wycieczką do Niebieskich Źródeł, nad Pilicę i do Skansenu Rzeki Pilicy. Tomaszów leży w połowie drogi między Łodzią a Radomiem, więc łatwo zaplanować tu przystanek w podróży, a obwarzanki kupione na straganie będą dobrym towarzyszem spaceru bulwarami nad Wolbórką.

To proste pieczywo pokazuje, że do przygotowania czegoś wyjątkowego wystarczą mąka, woda i dobrze opanowana technika.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też