Paska bukowińska (pascha, chleb bukowiński)

Paska bukowińska, nazywana też paschą albo chlebem bukowińskim, ma kształt walca o średnicy około 25 centymetrów i złocistą, błyszczącą skórkę. Wersja wielkanocna zachwyca dekoracjami z ciasta: warkoczykami, kogutkami i ptaszkami ułożonymi na wierzchu. Wersja weselna jest skromniejsza, bez ozdób, za to z otworem pośrodku, w którym umieszcza się sól. Od 2006 roku wypiek figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi — krajowym wykazie produktów o udokumentowanej tradycji, który nie jest unijnym certyfikatem.

Z Bukowiny na Ziemię Lubuską

Historia paski to historia wędrówki. Wypiek przywieźli górale czadeccy, którzy w XVIII wieku osiedlili się na Bukowinie, a w latach 1945–1946 przyjechali na tak zwane Ziemie Odzyskane. Wielu z nich zamieszkało na Ziemi Lubuskiej, w okolicach Żagania i Gubina. Razem z gwarą, pieśniami i strojami przywieźli przepisy, wśród których paska zajmowała szczególne miejsce. Tradycję jej pieczenia podtrzymywano w rodzinach, a potem także w zespołach folklorystycznych i podczas konkursów.

Paskę pokazywano już w 1978 roku podczas przeglądu „Wiosna nad Nysą” w Gubinie, a konkursy wypieków organizował Żagański Pałac Kultury. Do dziś piecze się ją m.in. we wsiach Wichów i Stanów w gminie Brzeźnica.

Zwyczaje przy pieczeniu

Pieczenie paski otaczały liczne zwyczaje. Przygotowania trwały od Niedzieli Palmowej do Wielkiego Piątku, a kuchnia stawała się wtedy miejscem zarezerwowanym dla kobiet. Mężczyźni nie mieli do niej wstępu — według dawnego przesądu wąsy tego, który zajrzał do pieczącej się paski, miały posiwieć. Gospodynie dbały o ciszę i spokój, bo od powodzenia wypieku zależał nastrój całych świąt.

Gotowa paska była najważniejszą częścią święconki. Zanoszono ją do kościoła w koszu obok jaj, kiełbasy i soli, a po poświęceniu dzielono się nią przy wielkanocnym śniadaniu. Paska weselna z solą pośrodku symbolizowała z kolei dobrobyt i gościnność nowej rodziny.

Jak smakuje i jak podawać

Paska to drożdżowe, lekko słodkie pieczywo o delikatnym, puszystym miękiszu. Skórka jest cienka i błyszcząca, a zapach przypomina świąteczną drożdżówkę. Najlepiej smakuje w dniu upieczenia lub nazajutrz.

  • Na wielkanocnym śniadaniu, z masłem, wędliną i jajkami.
  • Z chrzanem i białą kiełbasą ze święconki.
  • Na słodko, z dżemem lub miodem do kawy.

Paskę kroi się w plastry lub łamie rękami, zaczynając od ozdób, które dzieci tradycyjnie dostawały jako pierwsze.

Gdzie spróbować

Najlepszą okazją są wydarzenia poświęcone kulturze Bukowiny. Bukowińskie Spotkania odbywają się w miejscowościach, w których mieszkają potomkowie przesiedleńców, m.in. w Jastrowiu, Pile, Lubaniu i Dzierżoniowie. Paskę pokazywano też w Muzeum Etnograficznym w Ochli podczas imprezy „Żniwowanie”. Wizytę w okolicach Brzeźnicy można połączyć ze zwiedzaniem Żagania i spacerem nad Bobrem.

Paska bukowińska przypomina, że tradycja potrafi przetrwać daleką podróż — wystarczy, że ktoś zabierze ze sobą przepis i pamięć o świątecznym stole.

Paska na świątecznym stole

Paska jest wypiekiem odświętnym, dlatego podaje się ją w całości, a kroi dopiero przy stole. Najlepiej smakuje w dniu upieczenia lub następnego dnia, z masłem, miodem albo konfiturą. Dobrze komponuje się także z wędlinami, jajkami i chrzanem, które tradycyjnie trafiają na wielkanocne śniadanie. Pieczywo przechowuje się owinięte lnianą ściereczką, aby nie wyschło. Lekko czerstwą paskę można podpiec na patelni z masłem albo zamienić w słodkie tosty. Wiosną na Ziemi Lubuskiej paska pojawia się na jarmarkach wielkanocnych i stoiskach kół gospodyń wiejskich, gdzie często można porozmawiać z osobami, które pieką ją według rodzinnych przepisów.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też