Ryby wędzone tradycyjnie z Woli Moszczenickiej
Srebrzysta, przechodząca w ciemny brąz skóra i kremowe mięso, które samo odchodzi od ości — tak wyglądają ryby wędzone tradycyjnie z Woli Moszczenickiej. Wędzi się je w całości, po wypatroszeniu, bez filetowania, dzięki czemu zachowują soczystość i wyraźny smak dymu. W grudniu 2016 roku wyrób wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Srebrzysta skóra, kremowe mięso
Wędzona ryba z tej wsi ma zachowany naturalny kształt tuszy razem z głową lub bez niej, w zależności od gatunku. Kolor skóry waha się od srebrzysto-szarego po złocisty i ciemnobrązowy, zależnie od czasu wędzenia i rodzaju ryby. W środku mięso jest kremowe, czasem lekko różowe, delikatne i soczyste. Smak jest łagodnie słony, z wyraźnym, ale nie gorzkim aromatem dymu. Dobrze uwędzona ryba nie jest sucha, a jej mięso łatwo dzieli się na płaty.
Stawy przy majątkach i dwa młyny
Wola Moszczenicka leży w gminie Moszczenica, w powiecie piotrkowskim, kilkanaście kilometrów od Piotrkowa Trybunalskiego. W okolicy od dawna istniały stawy rybne zakładane przy ziemiańskich majątkach. Hodowano w nich i odławiano pstrągi, karpie, szczupaki, węgorze, a nawet jesiotry, a w rzekach i potokach łowiono płocie. W XIX wieku rybami zajmowano się także przy dwóch młynach wodnych w Moszczenicy i Woli Moszczenickiej, gdzie spiętrzona woda tworzyła dobre warunki do hodowli w zbiornikach.
Ryby były cennym pożywieniem, szczególnie w czasie postów, kiedy zastępowały mięso. Ponieważ świeży połów trzeba było szybko zagospodarować, wędzenie stało się najprostszym sposobem przedłużenia jego trwałości. Tak narodziła się lokalna tradycja, która przetrwała do dziś.
Solanka, olcha i brzoza
Przygotowanie ryby zaczyna się od dokładnego wypatroszenia i umycia. Tusze trafiają następnie do solanki doprawionej pieprzem, liściem bobkowym i jałowcem, w której nabierają smaku. Po osuszeniu wiesza się je w wędzarni i wędzi dymem z drewna olchowego oraz brzozowego. Dawniej używano do tego prostych domowych wędzarni albo nawet zwykłej beczki ustawionej nad paleniskiem. Dziś wędzarnie są większe i wyłożone drewnem, ale zasada pozostała ta sama: równy dym, cierpliwość i doświadczenie, które pozwala ocenić, kiedy ryba jest gotowa.
Jak podawać wędzone ryby
Wędzona ryba nie potrzebuje wielu dodatków. Najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej, kiedy aromat dymu jest najbardziej wyczuwalny.
- Na razowym chlebie z masłem i szczypiorkiem.
- Z ziemniakami z wody i kwaśną śmietaną.
- Z chrzanem, cebulą i kiszonym ogórkiem.
- Jako składnik pasty do pieczywa z twarogiem i koperkiem.
Mięso warto obierać ostrożnie, bo ryba jest wędzona razem z ośćmi. Resztki doskonale nadają się do sałatki z jajkiem i majonezem.
Do wędzonej ryby pasuje chłodny kwas chlebowy, kompot z suszu albo lekkie piwo. Na wiejskim stole często podawano ją razem z gotowanymi jajkami i sałatką z kiszonej kapusty, tworząc prostą, ale sycącą zimną przekąskę dla gości.
Gdzie spróbować
Wędzone ryby z okolic Moszczenicy pojawiają się na jarmarkach, festynach i dożynkach w powiecie piotrkowskim oraz na wydarzeniach promujących produkty tradycyjne województwa łódzkiego. Wyjazd warto połączyć z wizytą w Piotrkowie, mieście dawnego Trybunału Koronnego, i spacerem po jego zabytkowym starym mieście.
Ryba z wędzarni z Woli Moszczenickiej to smak, który łączy dawne dworskie stawy z wiejską zaradnością. Wystarczy kawałek chleba i kilka płatów złocistego mięsa, by przekonać się, dlaczego ta tradycja przetrwała.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ryby wędzone tradycyjnie z Woli Moszczenickiej – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2016
- Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, Lista produktów tradycyjnych Województwa Łódzkiego
