Konfitura truskawkowa

W słoiku widać całe truskawki i ich kawałki zawieszone w gęstym, bordowo-czerwonym syropie. Konsystencja jest niejednorodna, a smak wyraźnie słodki i owocowy. Tak wygląda konfitura truskawkowa z powiatu zwoleńskiego, wpisana w 2017 roku na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To przetwór, który przez pokolenia pozwalał zamknąć smak czerwca w spiżarni na całą zimę.

Od szlacheckich stołów do wiejskich spiżarni

Tradycja wytwarzania konfitur z owoców na ziemiach polskich sięga czasów szlacheckich. Początkowo konfitury królowały wyłącznie na pańskich stołach, bo cukier był drogi i trudno dostępny. Z czasem zaczęto je przygotowywać również w domach mieszczan, a potem chłopów. Pod koniec XIX wieku smażenie owoców z cukrem stało się bardzo popularnym sposobem robienia zapasów na zimę, a słoiki i kamionkowe garnki z konfiturami stały w niemal każdej spiżarni.

Truskawkowe zagłębie nad Wisłą

Okolice Zwolenia, w południowej części Mazowsza, mają dobre gleby i korzystne, nadwiślańskie położenie. Dzięki temu rozwinęła się tu uprawa truskawek, która do dziś stanowi jedną z głównych gałęzi miejscowego rolnictwa. Na przełomie maja i czerwca pola w powiecie zwoleńskim zapełniają się zbieraczami, a przy drogach pojawiają się stragany z łubiankami świeżych owoców. Przy takim bogactwie truskawek mieszkańcy od dawna szukali sposobów na ich przechowanie, a konfitura była jednym z najpopularniejszych.

Jak robiła to babcia

Mieszkańcy powiatu zwoleńskiego wspominają, że babcie nie zalewały owoców syropem, lecz zasypywały je cukrem, a następnie powoli gotowały na wolnym ogniu. Cukier konserwował owoce, a konfitury wychodziły słodkie, nawet bardzo słodkie. Jeszcze w latach 60. XX wieku na wsi robiono je w kamiennych garnkach.

Sekret smacznej i aromatycznej konfitury tkwi w starannie przeprowadzonych etapach. Pierwszym jest przygotowanie ulepu, czyli roztworu cukru, drugim — odpowiednie gotowanie. Ponieważ zwoleńska konfitura zawiera całe owoce, truskawki najpierw zasypuje się cukrem. Bez tego podczas gotowania mogłyby się rozpaść. Na koniec słoiki się pasteryzuje, dzięki czemu konfitura długo zachowuje świeżość.

Przepis: domowa konfitura truskawkowa z całymi owocami

Na około 4 słoiki o pojemności 300 ml.

Składniki

  • 1,5 kg małych, jędrnych truskawek
  • 1,2 kg cukru
  • 150 ml wody
  • sok z ½ cytryny (opcjonalnie)

Przygotowanie

  1. Truskawki opłucz, osusz i usuń szypułki.
  2. Przełóż owoce do szerokiego garnka, zasyp połową cukru i odstaw na kilka godzin, aż puszczą sok.
  3. Z pozostałego cukru i wody zagotuj gęsty syrop (ulep).
  4. Wlej ulep do truskawek i podgrzewaj na małym ogniu, delikatnie potrząsając garnkiem zamiast mieszać, aby owoce pozostały całe.
  5. Gotuj kilka razy po kilka minut, z przerwami na ostudzenie, aż syrop zgęstnieje, a truskawki staną się szkliste. Pod koniec dodaj sok z cytryny.
  6. Gorącą konfiturę przełóż do wyparzonych słoików, zakręć i pasteryzuj około 10 minut.

Do czego podawać

Konfitura truskawkowa to dodatek na co dzień i od święta. Najczęściej trafia na pieczywo, ale sprawdza się w wielu innych rolach.

  • Do świeżego chleba z masłem albo do drożdżowej bułki.
  • Do naleśników, racuchów i placków.
  • Do twarogu i jogurtu na śniadanie.
  • Jako nadzienie do różnorodnych ciast i rogalików.

Truskawkowy wypad do Zwolenia

Najlepszy czas na wizytę w okolicach Zwolenia to czerwiec, gdy trwa sezon truskawkowy, a owoce można kupić prosto od plantatorów. Miasto warto odwiedzić także ze względu na pamiątki po Janie Kochanowskim, którego pochowano w zwoleńskim kościele, a niedaleko leży Czarnolas z muzeum poety.

Słoik zwoleńskiej konfitury to najprostszy sposób, by zabrać ze sobą smak mazowieckiego lata.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też