Anyżki
Małe, okrągłe ciasteczka z jasnym, lukrowanym kapelusikiem i ciemniejszym spodem przypominają miniaturowe grzybki. Po ugryzieniu chrupią, a w ustach rozchodzi się słodki, korzenny aromat anyżu. To anyżki – śląskie ciasteczka świąteczne, które od 10 stycznia 2011 roku figurują na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) jako wyrób piekarniczy i cukierniczy województwa opolskiego.
Jak wyglądają anyżki
Anyżki są okrągłe i płaskie, o średnicy od 2,5 do 3 centymetrów i grubości do 0,7 centymetra. Ich charakterystyczną cechą jest kształt przypominający kapelusz grzyba: wierzch jest gładki, lekko wypukły i lukrowany, a spód nieco szerszy i płaski. Wierzch ma barwę jasnokremową, natomiast spód – kolor orzecha laskowego. Ciasteczka są suche, twarde i chrupiące, a ich smak zdominowany jest przez anyż, który nadaje im słodki, lekko lukrecjowy i korzenny aromat.
Anyż – przyprawa z klasztornych ogrodów
Anyż to roślina z rodziny selerowatych, której drobne, aromatyczne nasiona od wieków wykorzystuje się w kuchni i medycynie ludowej. Na ziemie śląskie sprowadzili go w średniowieczu benedyktyni, uprawiający w przyklasztornych ogrodach zioła i rośliny przyprawowe. Z czasem anyż trafił do domowych kuchni i stał się jedną z typowych przypraw świątecznych wypieków.
Maszkety na święta i odpusty
Anyżki należą do słodyczy pieczonych na Boże Narodzenie, wesela i inne uroczystości. Były też jednym ze smakołyków, które można było kupić na odpustach. Marek Szołtysek w książce „Kuchnia śląska” wylicza odpustowe „maszkety”, czyli słodycze: pierniki, anyżki, futermeloki, makrony, floki i marcepanowe kartofelki.
Ciasteczka dobrze się przechowują, dlatego pieczono je z wyprzedzeniem, na kilka tygodni przed świętami. Trzymane w puszce lub szczelnym słoiku zachowują chrupkość i aromat przez długi czas, co w dawnych domach miało duże znaczenie.
Jak powstają
Przepis na anyżki zachował się w książce „Nowa kuchnia śląska” pod redakcją Otylii Słomczyńskiej i Stanisławy Sochackiej, wydanej w Opolu w 1986 roku. Ciasto przygotowuje się z piany z białek, cukru pudru, tłuczonego anyżu i mąki. Gotową masę nakłada się łyżeczką na natłuszczony papier, formując małe, okrągłe ciasteczka, i piecze przez około 15 minut w gorącym piekarniku.
Dawniej przygotowanie anyżków wymagało cierpliwości i siły. Jajka ucierano z cukrem drewnianą łyżką, mieszając zawsze w jedną stronę, przez około godzinę – aż masa stała się gęsta, puszysta i jasna. Od tego etapu zależało, czy ciasteczka wyrosną i uformują charakterystyczny kapelusik. Dziś ucieranie ułatwia mikser, ale zasada pozostała ta sama: masa musi być dobrze napowietrzona.
Wskazówki do domowego wypieku
Jeśli chcesz upiec anyżki samodzielnie, zadbaj o kilka szczegółów. Białka oddzielaj starannie – nawet odrobina żółtka utrudni ubicie sztywnej piany. Cukier puder przesiej, aby nie tworzył grudek, a mąkę dodawaj stopniowo i mieszaj delikatnie, tak by nie zniszczyć napowietrzonej masy. Ciasteczka nakładaj w odstępach, bo w piekarniku nieco się rozlewają. Pilnuj czasu pieczenia: anyżki mają pozostać jasne z wierzchu, a zrumienić się tylko od spodu. Po upieczeniu zostaw je na papierze do całkowitego wystudzenia – dopiero wtedy stwardnieją i nabiorą chrupkości.
Jak podawać i przechowywać
Anyżki podawaj na świątecznym talerzu z innymi drobnymi ciasteczkami – pierniczkami, makronami czy kruchymi gwiazdkami. Pasują do kawy, herbaty i kompotu z suszu. Przechowuj je w metalowej puszce lub szczelnym słoiku, z dala od wilgoci, by nie zmiękły. Jeśli lubisz wyrazisty smak, przed użyciem utłucz anyż w moździerzu – świeżo rozgniecione nasiona dają znacznie intensywniejszy aromat niż gotowy proszek.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
