Boczek wędzony z Bilskiej Woli

Boczek wędzony z Bilskiej Woli to duży, płaski płat wieprzowiny o wymiarach około 20 na 50 cm i grubości 3–4 cm, ważący nawet 3 kg. Z zewnątrz ma brązowoczerwony kolor, a po przekrojeniu ukazuje jasnoróżowe mięso z kremowymi paskami tłuszczu. Pachnie dymem, ziołami i czosnkiem. Wyrabia się go w Bilskiej Woli, wsi w okolicach Sulejowa. Od 2014 roku produkt figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak wygląda i smakuje

Boczek z Bilskiej Woli ma równomiernie wybarwioną powierzchnię i regularny kształt płata. Warstwy mięsa i tłuszczu są wyraźnie oddzielone, a mięso pozostaje soczyste i sprężyste. Smak jest umiarkowanie słony, z ziołową nutą cząbru i liścia bobkowego oraz wyczuwalnym czosnkiem. Podwójne wędzenie olchą i dębem daje głęboki, ale szlachetny aromat dymu, który długo utrzymuje się w ustach. Boczek kroi się łatwo, a cienkie plastry nie rozpadają się.

Dawne przepisy na boczek

Sposób przygotowania boczku w Bilskiej Woli ma oparcie w dawnych poradnikach gospodarskich. Izdebska w książce „Polska kuchnia i spiżarnia” radziła, by podbrzusze nacinać w pasy „szerokości trzech palców”, co ułatwiało peklowanie i późniejsze krojenie. Z kolei w „Spiżarni wiejskiej obywatelskiej” Dabkiewicza można przeczytać, że boczek należy przesypać solą z liściem bobkowym i cząbrem, po dobie przemieszać, a po czternastu dniach wyjąć z naczynia i przygotować do wędzenia.

W Bilskiej Woli do tych wskazówek dodano lokalny akcent: zioła łąkowe zbierane w okolicy i czosnek. To one nadają boczkowi charakterystyczny aromat, który odróżnia go od innych wędzonek z regionu. Dawniej duży płat boczku był zapasem na wiele tygodni, a gospodynie odkrawały z niego kawałki do codziennych potraw i na niedzielny stół.

Jak powstaje boczek wędzony

Płaty boczku naciera się solą, ziołami i czosnkiem, a następnie układa w naczyniu i pekluje co najmniej przez tydzień, co jakiś czas przekładając. Po wyjęciu boczek osusza się i przenosi do wędzarni.

Wędzenie prowadzi się dymem z olchy i dębu przez kilka godzin. Potem boczek studzi się i wędzi ponownie, aby dym głębiej wniknął w mięso, a skórka nabrała pięknego, brązowoczerwonego koloru. Dzięki temu wyrób jest trwały i aromatyczny.

Peklowanie, parzenie i wędzenie mięsa w domu wymaga wiedzy o bezpieczeństwie żywności – właściwej ilości soli peklującej, temperatury i czasu. Dlatego zamiast eksperymentować, warto spróbować wyrobu od zarejestrowanego producenta.

Jak podawać boczek wędzony

Boczek z Bilskiej Woli smakuje zarówno na zimno, jak i na ciepło. Najlepiej kroić go ostrym nożem w cienkie plastry, w poprzek warstw. Przed podaniem warto wyjąć go z lodówki kilkanaście minut wcześniej, aby tłuszcz zmiękł i uwolnił aromat ziół, a przechowywać zawinięty w lniane płótno w chłodnym miejscu.

  • Na kromce wiejskiego chleba z masłem i ogórkiem kiszonym.
  • Na desce wędlin z chrzanem i rzodkiewką.
  • Podsmażony do jajecznicy, placków ziemniaczanych lub kapusty.
  • Jako dodatek do grochówki, żurku albo fasolki po bretońsku.

Gdzie spróbować

Bilska Wola to niewielka wieś w okolicach Sulejowa, na skraju Sulejowskiego Parku Krajobrazowego, który chroni dolinę Pilicy, lasy i nadrzeczne łąki. Wędliny z tej okolicy można spotkać na dożynkach, jarmarkach i targach produktów tradycyjnych w województwie łódzkim. Wizytę warto połączyć ze zwiedzaniem opactwa cystersów w Sulejowie, spacerem nad Zalewem Sulejowskim lub spływem kajakowym po Pilicy, a w drodze powrotnej zajrzeć do Piotrkowa Trybunalskiego.

Boczek wędzony z Bilskiej Woli łączy dawne poradniki gospodarskie z lokalnymi ziołami – i właśnie ten zapach łąki sprawia, że trudno go pomylić z innym.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też