Chrzan nadwarciański po staropolsku
Chrzan nadwarciański po staropolsku to kremowobiała, wilgotna masa z drobno startego korzenia, o intensywnym, ostrym smaku, który natychmiast uderza w nos. Nie jest pasteryzowany, dlatego zachowuje pełnię aromatu i świeżość przez dwa do trzech miesięcy. Pochodzi z doliny Warty, z okolic Kiełczygłowa, gdzie chrzan uprawia się na wyjątkowo dużą skalę. Od 2008 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Jak wygląda i jak smakuje
Masa jest jednolita, z widocznymi drobinkami korzenia, lekko kwaskowata. Ostrość nie jest jednowymiarowa – po pierwszym uderzeniu pojawia się słodkawa, ziemista nuta korzenia. Taki chrzan podkreśla smak mięs i wędlin, a w małych ilościach dodaje charakteru sosom i zupom.
Sadzonki z majątku Beresie Małe
Historia nadwarciańskiego chrzanu zaczyna się około 1926 roku. Właściciel majątku Beresie Małe, Oskar Paszke, sprowadził z Niemiec sadzonki chrzanu i założył plantację. Po wojnie rośliny trafiły do okolicznych wsi, a od 1949 roku chrzan uprawiano już w wielu gospodarstwach. Gleby nad Wartą okazały się dla niego idealne – korzenie rosły długie, proste i bardzo aromatyczne.
Dziś uprawy zajmują około 700 hektarów w gminach Kiełczygłów, Siemkowice, Osjaków i Rusiec, co czyni ten zakątek jednym z najważniejszych zagłębi chrzanowych w Polsce. W Kiełczygłowie mieści się siedziba Polskiego Związku Producentów Chrzanu.
Od octu do cytryny
Receptura zmieniała się wraz z epoką. Pod koniec lat 50. XX wieku starty chrzan zaprawiano octem. W latach 70. zaczęto używać kwasku cytrynowego i soku z cytryny, które łagodniej podkreślają smak korzenia i pomagają zachować jasną barwę. Zasada pozostała jednak ta sama: świeży korzeń, starannie oczyszczony i drobno starty, bez pasteryzacji, która osłabiłaby ostrość.
Chrzan w święconce
Chrzan od wieków ma swoje miejsce w wielkanocnej tradycji. Kładziono go do koszyka ze święconką, a jego gorycz miała przypominać o męce Chrystusa – mówiono, że jest tam „na pamiątkę goryczy Chrystusa”. W Sieradzkiem zachował się ciekawy zwyczaj: święcone jedzono na stojąco, by zboże w polu rosło wysokie i silne. Chrzan towarzyszył jajkom, kiełbasie i szynce, a po długim poście dodawał świątecznym potrawom wyrazistości.
Nagrody i kartka pocztowa
Chrzan nadwarciański po staropolsku zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo w 2004 roku, a rok później otrzymał Perłę. W 2023 roku Poczta Polska wydała kartkę pocztową poświęconą temu produktowi, z okolicznościowym datownikiem w Kiełczygłowie. To rzadkie wyróżnienie dla regionalnego przysmaku.
Jak podawać
- Do jajek, białej kiełbasy i szynki na wielkanocnym stole.
- Do gotowanej wołowiny, pieczeni i ryb.
- Wymieszany ze śmietaną jako łagodniejszy sos.
- Do zupy chrzanowej i żurku.
- Z tartymi burakami jako ćwikła.
Gdzie spróbować
Gmina Kiełczygłów leży w powiecie pajęczańskim, nad Wartą. Najlepiej przyjechać tu przed Wielkanocą lub jesienią, w czasie zbioru korzeni, kiedy chrzan jest najświeższy. Warto zapytać o lokalne wydarzenia promujące chrzan i o miejscową zupę chrzanową. Bazą noclegową może być Pajęczno lub Wieluń z zabytkowym starym miastem. Okolica zachęca też do spacerów i wycieczek rowerowych doliną Warty.
Chrzan nadwarciański po staropolsku to dowód, że jedna decyzja ziemianina sprzed stu lat może zmienić krajobraz całej okolicy. Ostry, świeży i pełen aromatu – smakuje jak Wielkanoc nad Wartą.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Chrzan nadwarciański po staropolsku – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2008
- Poczta Polska, Chrzan nadwarciański po staropolsku trafił na kartkę pocztową, 2023
