Małopolski miód spadziowy

Ciemny, niemal czarny, z zielonkawym połyskiem i żywicznym zapachem — Małopolski miód spadziowy wygląda zupełnie inaczej niż jasne miody kwiatowe. Powstaje w górskich lasach południowej Małopolski, a w 2008 roku wpisano go na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W regionie bywa nazywany „miodem królewskim” albo „papieskim” — określenia te dobrze oddają jego wyjątkową pozycję wśród polskich miodów.

Czym jest małopolski miód spadziowy

Pszczoły wytwarzają go nie z nektaru kwiatów, lecz ze spadzi — słodkiej wydzieliny, którą zbierają z igieł i gałązek drzew iglastych. Barwa miodu waha się od szarozielonkawej przez brązową aż po niemal czarną. Może mieć postać płynnej patoki albo skrystalizowanego krupca. W smaku jest łagodny, mało słodki, z wyraźną nutą żywicy. Dostępny bywa też w wersji plastrowej, prosto z woskowych komórek. Aby zachował swoje cechy, nie podgrzewa się go powyżej 40°C.

Skąd pochodzi

Obszar produkcji obejmuje Pogórze, Beskidy, Gorce, Pieniny i Tatry — tereny porośnięte lasami jodłowymi i świerkowymi. Spadź nie pojawia się każdego roku: średnio co dwa lata, a naprawdę obfite zbiory zdarzają się raz na pięć do dziesięciu lat. Zależy to od pogody i od liczebności owadów, które wytwarzają spadź na drzewach. Dlatego pszczelarze z niecierpliwością czekają na „rok spadziowy”, a miód z takiego sezonu jest dla nich prawdziwym skarbem. W regionie działa ponad 3 tysiące pszczelarzy, którzy utrzymują ponad 60 tysięcy rodzin pszczelich.

Tradycja

Pszczelarstwo w górskiej części Małopolski ma korzenie w dawnym bartnictwie, czyli pozyskiwaniu miodu od pszczół osiadłych w dziuplach drzew. Z czasem pszczoły zaczęto trzymać w kłodach i ulach, a w regionie popularne były ule zwane „Słowianami”. Miód spadziowy od dawna ceniono jako produkt szlachetny i cenny, wart podarowania gościom. Dobra opinia sięgnęła daleko poza region — małopolski miód spadziowy trafiał na eksport, między innymi do Niemiec. Dla wielu górskich rodzin pasieka pozostaje ważnym źródłem dochodu i nieodłącznym elementem krajobrazu wsi.

Jak podawać

Miód spadziowy ma wyrazisty charakter, dlatego najlepiej smakuje w prostych połączeniach.

  • na kromce razowego chleba z masłem,
  • do twarogu, serów owczych i oscypka,
  • do herbaty — dodany dopiero wtedy, gdy napój przestygnie poniżej 40°C,
  • jako składnik marynat do dziczyzny i pieczonej wieprzowiny,
  • w plastrach, podany z orzechami na desce serów.

Jak rozpoznać dobry miód spadziowy

Prawdziwy miód spadziowy jest ciemny, gęsty i mniej słodki od miodów nektarowych. Z czasem krystalizuje, ale robi to wolniej niż na przykład miód rzepakowy, a krupiec ma drobną, mazistą konsystencję. Skrystalizowanego miodu nie należy rozpuszczać we wrzątku — wystarczy postawić słoik w ciepłym miejscu, pilnując, by temperatura nie przekroczyła 40°C. Miód przechowuje się w szczelnie zamkniętym słoju, w ciemnym i chłodnym miejscu, z dala od intensywnych zapachów, które łatwo chłonie. Spadziowy miód z dobrych lat bywa droższy od innych miodów, bo zbiory są nieregularne i niewielkie.

Gdzie spróbować

Najlepiej szukać go u pszczelarzy w Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Sądeckim i na Podhalu. Miód sprzedawany jest w przydomowych pasiekach, na targach w Limanowej i Nowym Sączu oraz podczas jarmarków produktów regionalnych. Warto zapytać pszczelarza o rok zbioru i pochodzenie spadzi — jodłowej lub świerkowej — bo od tego zależą barwa i smak miodu.

Gdzie kupić

  • Gospodarstwo Pasieczne Miody Beskidzkie Jerzy Żwirski – Pogorzany 49, 34-623 Szczyrzyc; w ofercie Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego z Chronioną Nazwą Pochodzenia (ChNP)

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też