Miód gryczany z Lubelszczyzny

Miód gryczany z Lubelszczyzny jest ciemny jak herbata, ostry i lekko piekący, o zapachu kwitnącej gryki. Poznaj jego wygląd, historię tatarki i sposoby podania.

Miód gryczany z Lubelszczyzny to jeden z najciemniejszych miodów w Polsce. W płynnej postaci ma barwę od ciemnobrązowej do niemal czarnej, a smak ostry, lekko piekący w gardle. Pachnie intensywnie, jak kwitnące pole gryki. Od 2007 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jako miód wytwarzany w regionie, który od pokoleń jest krajowym zagłębiem gryki.

Jak wygląda i jak smakuje

Patoka, czyli miód płynny, jest ciemna i przejrzysta, z czerwonawym odcieniem widocznym pod światło. Po krystalizacji miód staje się gęsty i gruboziarnisty, a jego barwa nieco jaśnieje. Pszczelarze sprzedają go w słoikach po 0,25, 0,5 i 1,25 kilograma, a także w naczyniach kamionkowych lub ceramicznych, które dobrze chronią miód przed światłem. Smak jest słodki, ale przede wszystkim wyrazisty: ostry, lekko gorzkawy i długo utrzymujący się na języku.

Kraina gryki

Gryka od wieków była ważną rośliną na wschodzie Polski. W tradycyjnych regionach jej uprawy wymienia się województwa lubelskie, świętokrzyskie, mazowieckie i podlaskie, ale to Lubelszczyzna ma największy areał. Roślina dobrze rośnie na lekkich glebach, nie wymaga intensywnego nawożenia i szybko się rozwija. Na wsi mówiono na nią „tatarka”, łącząc jej pojawienie się z najazdami tatarskimi. Z gryki robiono kaszę, mąkę na placki i pierogi, a latem pola stanowiły pastwisko dla pszczół.

Gryka jest rośliną owadopylną, a pszczoły odpowiadają za zapylenie od 65 do 87 procent jej kwiatów. Dlatego rolnicy chętnie zapraszają pszczelarzy na swoje pola, a pasieki wędrowne przyjeżdżają na plantacje w czasie kwitnienia, od lipca do sierpnia.

Przez wieki gryka była na Lubelszczyźnie rośliną ubogich gospodarstw. Siano ją tam, gdzie pszenica nie dawała dobrych plonów, a kasza gryczana stanowiła podstawę codziennego jedzenia. Miód z gryki był natomiast cennym dodatkiem do tej skromnej diety i towarem, który można było sprzedać na targu. Do dziś w wielu wsiach regionu pamięta się o pszczelarzach, którzy przewozili ule wozami konnymi na pola gryki oddalone o kilka kilometrów od domu.

Jak powstaje

Pszczelarz odbiera miód po zakończeniu kwitnienia gryki, gdy plastry są zasklepione. Następnie odwirowuje go, cedzi przez sita i odstawia do odstania. Gotowy miód rozlewa się do słoików, zanim zacznie krystalizować. Dobry miód gryczany nie jest podgrzewany ani mieszany z innymi gatunkami. Przykładem lokalnej pasieki jest gospodarstwo w Lipinach Dolnych, które opisuje ten miód jako jeden z najbardziej charakterystycznych produktów regionu.

Jak podawać

Miód gryczany najlepiej używać tam, gdzie jego wyrazistość jest atutem.

  • Do pierników i ciast korzennych, którym nadaje ciemny kolor i głęboki smak.
  • Na kromce żytniego chleba z masłem.
  • Do serów pleśniowych i dojrzewających.
  • Do glazury do pieczonej wieprzowiny lub kaczki.

Na wsi miód gryczany był domowym środkiem na przeziębienia. Podawano go z ciepłym mlekiem lub herbatą, uważając, by nie dodawać go do wrzątku.

Gdzie spróbować

Latem warto wybrać się na lubelską wieś w czasie kwitnienia gryki, kiedy pola pokrywają się białoróżowymi kwiatami, a nad nimi słychać brzęczenie pszczół. Miód najłatwiej kupić bezpośrednio w pasiekach, na targach produktów regionalnych w Lublinie oraz podczas dożynek i jarmarków. Dobrym kierunkiem są okolice Janowa Lubelskiego i Biłgoraja, gdzie gryka należy do tradycyjnych upraw.

Słoik ciemnego miodu gryczanego to kawałek lubelskiego lata, który warto mieć w spiżarni na zimę.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też