Powidła śliwkowe z Kałęczowa
Ciemnobrązowe z czerwonym odcieniem, gęste, ze skórkami owoców i słodko-kwaśnym smakiem — powidła śliwkowe z Kałęczewa to przetwór, do którego nie dodaje się ani cukru, ani wody. Cała słodycz pochodzi z dojrzałych węgierek, a gęstość z długiego, cierpliwego odparowywania. W lipcu 2017 roku powidła wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Gęste, ciemne, ze skórką
Dobre powidła poznaje się po tym, że stoją na łyżce i nie spływają z kromki chleba. Kolor jest brązowy z czerwonym lub brunatnym odcieniem, a w masie widać drobne kawałki skórki, które nadają jej charakterystyczną strukturę. Smak łączy naturalną słodycz węgierek z przyjemną kwasowością, a w zapachu czuć karmelowe nuty, które pojawiają się podczas długiego gotowania.
Godziny przy kotle
Węgierki do powideł muszą być bardzo dojrzałe, najlepiej lekko przywiędłe na drzewie. Owoce się dryluje i przekłada do szerokiego kotła, w którym gotuje się je na małym ogniu przez wiele godzin, a dawniej nawet przez kilka dni. Masę trzeba stale mieszać drewnianą łopatką, żeby nie przywarła do dna. Przetarte powidła przekładano do kamiennych garnków i zapiekano w piecu chlebowym, co tworzyło na wierzchu twardą skórkę chroniącą przed zepsuciem. Taki etap przelewania nazywano fasowaniem. Dziś powidła przekłada się do słoików i przykrywa papierem nasączonym woskiem, nawiązując do dawnych metod.
Niektóre gospodynie dodają do powideł odrobinę anyżu, goździków, cynamonu albo miodu. To jednak opcjonalne dodatki — podstawą zawsze pozostają same śliwki.
Węgierki w sadach Kałęczewa
Śliwy węgierki rosną w przydomowych sadach tej okolicy co najmniej od XIX wieku. Były drzewem praktycznym: owocowały obficie, a ich owoce nadawały się do suszenia, na nalewki i właśnie na powidła. Kałęczew, położony w gminie Brzeziny, do dziś słynie z przetworów owocowych. Z tej samej wsi na Listę Produktów Tradycyjnych trafiły także syrop z czarnego bzu, konfitura wiśniowa oraz soki jabłkowy, pomidorowy, wiśniowy i śliwkowy.
Jak podawać powidła
- Na świeżym chlebie z masłem — najprostszy i najlepszy sposób.
- Jako nadzienie do pączków, rogalików i drożdżówek.
- Do naleśników, racuchów i placków ziemniaczanych.
- Jako dodatek do sosów do pieczonej wieprzowiny lub dziczyzny.
- Do pierogów i knedli na słodko.
Dobrze przygotowane powidła długo zachowują świeżość, a otwarty słoik przechowuje się w chłodnym miejscu.
Powidła były dawniej jednym z najważniejszych przetworów w wiejskim domu. Zastępowały drogi cukier i pozwalały słodzić ciasta oraz potrawy przez całą zimę. Smażenie powideł bywało wydarzeniem towarzyskim: przy kotle zmieniali się domownicy i sąsiedzi, bo mieszanie masy przez wiele godzin wymagało siły i cierpliwości.
Gęsta masa bez dodatku cukru jest także wygodna w pieczeniu — nie rozpływa się w piekarniku, dlatego doskonale sprawdza się jako nadzienie do ciast drożdżowych i kruchych.
Gdzie spróbować
Kałęczew leży przy Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich, w dolinie Mrogi, w okolicy chętnie odwiedzanej przez rowerzystów. Przetwory z tej wsi pojawiają się na jarmarkach, dożynkach i targach produktów regionalnych województwa łódzkiego. Najlepszy czas na wyprawę to późne lato i wczesna jesień, gdy w sadach dojrzewają węgierki.
Powidła śliwkowe z Kałęczewa przypominają, że najlepsze przetwory powstają z cierpliwości, a nie z cukru. Łyżka gęstych powideł na kromce chleba to smak jesieni na cały rok.
Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Powidła śliwkowe z Kałęczewa – Lista Produktów Tradycyjnych, wpis 2017
- Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, Lista produktów tradycyjnych Województwa Łódzkiego


