Olej rzepakowy z Winnik tłoczony na zimno

Olej rzepakowy z Winnik tłoczony na zimno ma barwę od jasnożółtej po bursztynową, zależną od wilgotności i dojrzałości nasion rzepaku. Na łyżce wygląda jak gęsta, lepka ciecz, a po otwarciu butelki pachnie orzechami. Smak jest delikatny, z przyjemną, lekko gorczyczną nutą, która przypomina, że rzepak należy do tej samej rodziny co gorczyca i kapusta. Produkt pochodzi ze wsi Winniki w gminie Nasielsk na północnym Mazowszu i od 30 listopada 2017 roku znajduje się na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Złoto z pól nad Narwią

Tradycje wytwarzania oleju z rzepaku do celów kulinarnych w okolicach Nasielska sięgają średniowiecza. Handel opierał się na rzece Narwi i na Pułtusku, jednym z najważniejszych ośrodków handlowych wschodniego Mazowsza. Na początku XVI wieku olej transportowano do Gdańska, skąd trafiał dalej, do zamożnych krajów Zachodu. Na samym Mazowszu olej roślinny był dość drogi, więc jego sprzedaż przynosiła miejscowym spore dochody.

Dobrą passę przerwał potop szwedzki. Zniszczenia wojenne doprowadziły niemal do całkowitego upadku rzemiosła, w tym olejarstwa. Dopiero na początku XIX wieku pola wokół Nasielska znów obsiewano roślinami oleistymi, a wśród nich wyraźnie dominował rzepak. Powstawały olejarnie rolnicze, pracujące na potrzeby okolicznych wsi i rynku regionalnego. Obok oleju rzepakowego tłoczono również lniany, ale rzepakowy był tańszy i łatwiej dostępny, więc pojawiał się w domach częściej. Olejarstwo dawało zarobek ziemianom, drobnym rolnikom oraz żydowskim przedsiębiorcom, którzy zaopatrywali w olej rosnącą Warszawę.

Tłoczenie na zimno, czyli bez pośpiechu

Metoda tłoczenia na zimno polega na wyciskaniu oleju z nasion bez wysokiej temperatury i bez chemicznej rafinacji. Nasiona trafiają do prasy, a płynący z niej olej odstawia się, by osad opadł na dno, po czym zlewa się go do butelek. Taki olej zachowuje naturalne składniki nasion, kolor i zapach, dlatego wyraźnie różni się od bezbarwnych olejów rafinowanych. Rozlewa się go do butelek o pojemności 200, 250 i 500 mililitrów, a także do pięciolitrowych baniek.

Ponieważ olej nie jest rafinowany, najlepiej przechowywać go w chłodnym, zaciemnionym miejscu i zużyć w ciągu kilku miesięcy od otwarcia. Lekki osad na dnie butelki jest naturalny i świadczy o tym, że produkt nie przeszedł przemysłowej obróbki.

Ziemniaki i placki, czyli kuchnia codzienna

W wiejskich domach w okolicach Nasielska olej rzepakowy i lniany służył przede wszystkim do kraszenia ziemniaków i smażenia placków ziemniaczanych. Miska gorących kartofli polana olejem, posypana solą i cebulą była prostym, sycącym posiłkiem, szczególnie w dni postne, gdy nie sięgano po smalec ani słoninę. Dziś olej z Winnik dobrze sprawdza się w sałatkach, surówkach z kiszonej kapusty, w dressingach i jako dodatek do twarogu ze szczypiorkiem.

Przepis: placki ziemniaczane z surówką na oleju rzepakowym

Na 4 porcje.

Składniki

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno do smażenia i do surówki
  • 300 g kiszonej kapusty
  • 1 marchewka
  • 1 kwaśne jabłko

Przygotowanie

  1. Ziemniaki i cebulę obierz i zetrzyj na drobnych oczkach. Odlej nadmiar soku.
  2. Dodaj jajko, mąkę, sól i pieprz, dokładnie wymieszaj.
  3. Rozgrzej na patelni kilka łyżek oleju i nakładaj łyżką porcje ciasta, lekko je spłaszczając.
  4. Smaż na średnim ogniu po 3–4 minuty z każdej strony, aż placki będą rumiane, a potem odsącz je na papierowym ręczniku.
  5. Kapustę posiekaj, dodaj startą marchew i jabłko, skrop 2–3 łyżkami oleju i dopraw pieprzem.
  6. Podawaj placki gorące, z surówką obok.

Gdzie spróbować

Winniki leżą kilka kilometrów od Nasielska, na styku gmin Nasielsk, Nowe Miasto i Świercze. Okolica jest spokojna i rolnicza, z polami rzepaku, które wiosną barwią krajobraz na intensywnie żółto. Olej z Winnik można spotkać na mazowieckich targach produktów regionalnych i festynach promujących lokalną żywność. Wyprawę warto połączyć z odwiedzinami w Pułtusku, dawnym centrum handlu olejem, i spacerem nad Narwią.

Butelka złotego oleju z Winnik to dobry pretekst, by przypomnieć sobie, że na Mazowszu tłuszcz roślinny miał długą historię, zanim pojawiły się przemysłowe rafinerie.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też