Kwas chlebowy na miodzie z Grębkowa

Kwas chlebowy na miodzie z Grębkowa to orzeźwiający, lekko musujący napój z gminy Grębków w powiecie węgrowskim. Powstaje z ciemnego chleba żytniego, mięty, drożdży i miodu z miejscowych pasiek. Od 2014 roku figuruje na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT) w kategorii napojów.

Wygląd i smak

Napój jest płynny i klarowny. Ma barwę od jasnosłomkowej do lekko brunatnej, zależnie od tego, jakiego miodu użyto. Rozlewa się go do butelek o pojemności 0,3 albo 0,5 litra. W smaku jest orzeźwiający i musujący, a w zapachu wyraźnie czuć chleb i miód.

Mięta dodaje mu świeżości, a fermentacja lekkiej kwaskowości. To napój na upalne dni, kiedy woda nie gasi pragnienia tak dobrze jak coś chłodnego i lekko gazowanego.

Napój z chleba

Kwas chlebowy znano w Polsce od dawna. Encyklopedia Orgelbranda z 1901 roku opisywała go jako napój powstający przez jednoczesną fermentację alkoholową i kwaśną. Robiono go ze śrutowanego żyta, jęczmienia, prosa albo z chleba. Zwykle doprawiano go miętą, tak jak robi się to do dziś.

Podstawą był domowy chleb żytni. W Grębkowie pieczono go raz w tygodniu, w dużych okrągłych bochenkach albo na blachach. Czerstwe kromki nie szły na marne, bo właśnie z nich przygotowywano kwas. Dzięki temu w gospodarstwie nic się nie marnowało, a rodzina miała napój na całe lato.

Na wsi kwas chlebowy pito przede wszystkim latem, podczas żniw i sianokosów. Zabierano go w glinianych dzbankach na pole, gdzie chłodził się w cieniu pod miedzą. Był tani, bo powstawał z resztek, a zarazem sycący i orzeźwiający. Dzieci dostawały go zamiast wody, bo uważano, że lepiej gasi pragnienie i dodaje sił do pracy.

Jak powstaje

Kromki chleba podsusza się na blasze w piekarniku. Potem przekłada się je do kamiennego garnka, zalewa gorącą wodą i dodaje listki świeżej mięty. Garnek przykrywa się lnianą ściereczką i zostawia na dobę. Następnego dnia płyn się przecedza, a chleb dokładnie odciska.

Drożdże rozrabia się z letnią wodą, a miód rozpuszcza w ciepłej, przegotowanej wodzie. Wszystko łączy się z wywarem chlebowym i rozlewa do słoików albo butelek. Pachnikowie wrzucają do każdej butelki kilka rodzynek i napełniają ją tylko do trzech czwartych. Napój dojrzewa przez kilka dni w chłodnym miejscu.

Smak zależy od miodu

Grębków słynie z pszczelarstwa. Tutejsze pasieki dają miody wrzosowe, lipowe, akacjowe, gryczane, rzepakowe i fasolowe. Każdy z nich zmienia smak kwasu. Z miodem gryczanym napój jest ciemniejszy i bardziej wyrazisty, a z akacjowym jaśniejszy i delikatniejszy w smaku.

Rodzina Pachników prowadzi pasiekę od kilku pokoleń. Gospodarstwo Pasieczne „Pachniczówka” przygotowuje kwas z własnego miodu i pokazuje go na lokalnych imprezach. To dobry przykład, jak dawny wiejski napój wraca do łask. Coraz więcej osób szuka naturalnych napojów bez sztucznych dodatków, a kwas z Grębkowa dobrze odpowiada na tę potrzebę, zachowując przy tym smak sprzed lat.

Jak podawać

  • Dobrze schłodzony, w upalny letni dzień, prosto z piwnicy albo lodówki.
  • Do obiadu, zamiast słodkich napojów.
  • Na pikniku, podczas wycieczki rowerowej i pracy w ogrodzie.
  • Z listkiem świeżej mięty w szklance.

Gdzie spróbować

Dobrą bazą do poznawania gminy Grębków jest Węgrów, dawne miasto targowe nad Liwcem. Stąd blisko do wsi, w których stoją przydomowe pasieki i można kupić miód prosto od pszczelarzy. Najlepiej przyjechać latem, kiedy kwas chlebowy smakuje najbardziej orzeźwiająco.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Zobacz też